Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

U Pana Boga pod gruszą

Wydawnictwo: Replika
6,5 (50 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
7
7
10
6
22
5
2
4
4
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376745350
liczba stron
320
słowa kluczowe
Monika Orłowska, ludzie, życie
język
polski

Czy wierzysz… że ktoś mógł stworzyć miejsce, które gromadzi życiowych połamańców, aby ich ogrzać, nakarmić, przytulić i – naprawionych – wysłać znowu w świat? Miejsce, gdzie zdrowaśki latają jak muchy, gorzka kawa bierze udział w nawracaniu bliźnich, a byle zając może liczyć na królewski pogrzeb? Czy wierzysz… że Bóg może w jednej chwili poskładać na nowo rozsypanego jak puzzle...

Czy wierzysz… że ktoś mógł stworzyć miejsce, które gromadzi życiowych połamańców, aby ich ogrzać, nakarmić, przytulić i – naprawionych – wysłać znowu w świat? Miejsce, gdzie zdrowaśki latają jak muchy, gorzka kawa bierze udział w nawracaniu bliźnich, a byle zając może liczyć na królewski pogrzeb?

Czy wierzysz… że Bóg może w jednej chwili poskładać na nowo rozsypanego jak puzzle człowieka?

Czy wierzysz?

Jeśli nie, odłóż tę książkę. Szkoda czasu na rachunek nieprawdopodobieństwa.

Czy łatwo jest napisać o dobrych ludziach, którzy żyją Bogiem? Nie, bo zło jest bardziej atrakcyjne, przynajmniej to zamknięte w błyszczących okładkach. A jeszcze trudniej jest opisać zło, które, choć szczerzy zęby, przegrywa w przedbiegach z dobrem – takim zwykłym, codziennym, na wyciągniecie ręki każdego z nas. Monice udało się to w stu procentach, a ja miałam tę niepowtarzalną radość zanurzenia się w świecie rządzonym przez wyższy porządek.
Małgorzata Klunder, autorka sagi Niziołkowie z ulicy Pamiątkowej

 

źródło opisu: http://www.replika.eu/index.php?k=ksi&id=626

źródło okładki: http://www.replika.eu/index.php?k=ksi&id=626

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 36
Ewelina Lao | 2017-07-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: marzec 2017

Książka ta jest świadectwem wiary. Nawiązuje do Bożego Miłosierdzia, Bożej Opatrzności , modlitwy jako otwarciu się człowieka na Boga. Na okładce słowa: "Czy wierzysz… że ktoś mógł stworzyć miejsce, które gromadzi życiowych połamańców, aby ich ogrzać, nakarmić, przytulić i – naprawionych – wysłać znowu w świat? Miejsce, gdzie zdrowaśki latają jak muchy, gorzka kawa bierze udział w nawracaniu bliźnich, a byle zając może liczyć na królewski pogrzeb? "Czy wierzysz, ze Bóg może w jednej chwili poskładać na nowo rozsypanego jak puzzle człowieka? Czy wierzysz? Jeśli nie, odłóż tę książkę. Szkoda czasu na rachunek nieprawdopodobieństwa". Natomiast moim zdaniem może po nią sięgnąć każdy. Bo czas poświęcony na to co dobre, nigdy nie jest czasem straconym.
Dobrze czasem pojechać w takie miejsce, gdzie czeka na nas szczery uśmiech, pomocna dłoń i kubek gorącego mleka. W takie miejsce, gdzie nikt nikogo nie ocenia, nie wytyka błędów, a zamiast tego daje nadzieje.
Książka zawiera historie różnych ludzi, dotkniętych dramatami, bolesnymi doświadczeniami i rozterkami. Wszyscy oni trafiają w miejsce, gdzie mogą odpocząć, przewartościować swoje życie, a co najważniejsze - odzyskać wiarę . Jest to książka niezwykle ciepła, klimatyczna, a momentami zabawna. Wyciszyła mnie i utwierdziła w przekonaniu ze wszystko co przybliża mnie do Boga, ma wielką wartość.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Winter

Książka rewelacyjna choć z początku nie zapowiadała się. Dziewczyna po traumie dzieciństwa przeprowadza się, zmienia nazwisko i zaczyna nowe życie aż...

zgłoś błąd zgłoś błąd