Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Arsene Lupin kontra Herlock Sholmes

Tłumaczenie: Beata Czarnomska
Cykl: Arsene Lupin (tom 2)
Wydawnictwo: Elipsa
6,58 (161 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
6
8
24
7
47
6
40
5
24
4
5
3
3
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Arsene Lupin Contre Herlock Sholmes
data wydania
ISBN
8376400649
liczba stron
188
słowa kluczowe
arsene, lupin, włamywacz, detektyw
język
polski

Jesteśmy w Paryżu początku ubiegłego stulecia. Po ulicach turkoczą dorożki, listy przesyła się pocztą pneumatyczną, a automobile to najnowszy cud techniki. Mieszczańskie kamienice i rezydencje arystokracji skrywają w sobie niejedną tajemnicę... Co łączy ze sobą tak różne sprawy, jak zaginiony bilet loteryjny wart fortunę, okrutne zabójstwo starego barona, kradzież błękitnego diamentu i dziwne...

Jesteśmy w Paryżu początku ubiegłego stulecia. Po ulicach turkoczą dorożki, listy przesyła się pocztą pneumatyczną, a automobile to najnowszy cud techniki. Mieszczańskie kamienice i rezydencje arystokracji skrywają w sobie niejedną tajemnicę... Co łączy ze sobą tak różne sprawy, jak zaginiony bilet loteryjny wart fortunę, okrutne zabójstwo starego barona, kradzież błękitnego diamentu i dziwne zniknięcie lampki żydowskiej? Nadinspektor Ganimard z paryskiej Sureté zna odpowiedź: to osoba Arsene’a Lupin. Jednak w starciu z nieuchwytnym włamywaczem okazuje się bezradny niczym dziecko. W sukurs przybywa mu z Anglii słynny detektyw Herlock Sholmes.Czy mistrzowi dedukcji uda się przechytrzyć Arsene’a i wyjaśnić, kim jest tajemnicza Jasnowłosa Dama? Czy angielska flegma i nieubłagana logika zatriumfują nad francuską fantazją i pomysłowością?

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2014-03-11
Na półkach: 2012
Przeczytana: 25 czerwca 2012

To moje pierwsze spotkanie w Arsene Lupinem, francuskim mistrzem charakteryzacji, piekielnie inteligentnym dżentelmenie – włamywaczu, grającym na nosie paryskiej policji.

W Paryżu ma miejsce seria dziwnych zdarzeń – ginie loteryjny los warty duże pieniądze, zostaje skradziony błękitny diament, ginie pewien stary baron, w tajemniczych warunkach zostaje skradziona z pozoru niewiele warta stara żydowska lampka. Co łączy te wszystkie, na pierwszy rzut oka niezwiązane ze sobą sprawy? Oczywiście postać Lupina. Jednak z racji tego, że jest on nieuchwytny dla miejscowej policji, nadinspektor Ganimard zasięga pomocy u słynnego angielskiego detektywa Herlocka Sholmesa (podobieństwo do pewnego detektywa całkowicie nieprzypadkowe ;) ). Zaczyna się więc starcie tytanów, pełne świetnych dialogów, z wartką akcją, trzymające w napięciu. Który z nich zatriumfuje?

Na początku wydawało mi się, że takie „wypożyczenie” do własnych celów postaci Sherlocka nie jest dobrym pomysłem, no bo jak to tak, kto ma inny niż Doyle ma kierować słynnym detektywem (którego tak na marginesie bardzo lubię)? To nie może się udać. Ale, że życie jest pełne niespodzianek, to się bardzo miło rozczarowałam. Anglik jest taki, jaki ma być, przekonany o własnym geniuszu i nieomylności, pewny, że wygra tę potyczkę. No cóż, Arsene Lupin to samo myśli o sobie.

kotyniecnoty.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pakt Ribbentrop-Beck. Czyli jak Polacy mogli u boku III Rzeszy pokonać Związek Sowiecki

Bardzo interesująca wizja alternatywnego biegu historii. Analiza rzeczowa, choć nie wszystkie "fakty" przytoczone w książce udało mi się pot...

zgłoś błąd zgłoś błąd