Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dobre wieści

Tłumaczenie: Edyta Świerczyńska
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
7,7 (46 ocen i 42 opinie) Zobacz oceny
10
7
9
6
8
12
7
10
6
10
5
0
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
And the good news is
data wydania
ISBN
9788365442840
liczba stron
344
język
polski
dodała
Aivalar

INTRYGUJĄCE WSPOMNIENIA WSPÓŁPRACOWNICZKI GEORGE’A W. BUSHA Dana Perino, była rzeczniczka prasowa Białego Domu, a także prezenterka stacji Fox News’, w inspirującej i momentami zaskakującej książce Dobre wieści opowiada o pracy w amerykańskiej administracji rządowej, przekazując skuteczne porady dotyczące tego, jak osiągnąć sukces zawodowy. W swojej karierze zawodowej Dana widziała już...

INTRYGUJĄCE WSPOMNIENIA WSPÓŁPRACOWNICZKI GEORGE’A W. BUSHA

Dana Perino, była rzeczniczka prasowa Białego Domu, a także prezenterka stacji Fox News’, w inspirującej i momentami zaskakującej książce Dobre wieści opowiada o pracy w amerykańskiej administracji rządowej, przekazując skuteczne porady dotyczące tego, jak osiągnąć sukces zawodowy.

W swojej karierze zawodowej Dana widziała już niejedno. Stojąc w obliczu trudnych do pokonania problemów i osobistych lęków, nauczyła się tego, że w życiu trzeba się spodziewać dosłownie wszystkiego, a we wszelkich wydarzeniach, nawet tych mrożących krew w żyłach, należy zawsze znajdować coś pozytywnego. Swoją opowieść autorka zaczyna od wspomnień z okresu dzieciństwa, które spędziła w Wyoming i w Kolorado. Nawiązuje także do przypadkowego spotkania w samolocie, które już na zawsze odmieniło jej życie. Następnie – z właściwą sobie szczerością i uroczym dowcipem – opowiada o kolejnych podejmowanych pracach, które rodziły poczucie frustracji i narastającego niezadowolenia. Moment zwrotny w życiu Dany nastąpił w Waszyngtonie, kiedy zaczęła pracować w administracji Busha.

W tej intrygującej książce czytelnicy znajdą mnóstwo praktycznych wskazówek. Autorka podpowiada, jak w życiu zawodowym być przekonującym, nie tracąc przy tym wdzięku ani klasy. Przekazuje też wiele ciekawostek o zasadach protokołu dyplomatycznego czy regułach określających savoir-vivre. Jako osoba, która nadal wierzy w to, że rozwiązaniem kluczowych problemów na arenie globalnej jest współpraca i podejmowanie wspólnych wysiłków w dążeniu do postawionych celów, Dana oferuje proste i skuteczne porady dotyczące usprawnienia jakości zarówno dyskursu publicznego, jak i naszej codziennej komunikacji, znajdującej odzwierciedlenie między innymi w rozmowach, które dzień w dzień prowadzimy ze swoimi znajomymi, członkami rodziny oraz współpracownikami.

FASCYNUJĄCA LEKTURA, KTÓRA POKAZUJE, JAK OSIĄGNĄĆ SUKCES W PRACY ZAWODOWEJ, ZREALIZOWAĆ POSTAWIONE CELE I NAUCZYĆ SIĘ SKUTECZNIE PREZENTOWAĆ WŁASNE STANOWISKO

Must-read dla każdego, komu marzy się praca w obszarze komunikacji społecznej!

 

źródło opisu: www.wydawnictwokobiece.pl

źródło okładki: www.wydawnictwokobiece.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 131
Emilia Bobak | 2017-05-21
Na półkach: Posiadam

Dana Perino - kobieta silna, inteligentna i spełniona zawodowo. Obecnie współprowadzi popularny program nadawany w tv kablowej "The Five" oraz jest dziennikarką kanału Fox News.
To pierwsza republikanka która została rzecznikiem prasowym Białego Domu.
W swojej książce "Dobre wieści" opisuje, jak pięła się po szczeblach kariery zawodowej, z jakimi trudnościami przyszło jej się zmierzyć oraz daje dobre rady wszystkim tym, którzy wątpią w osiągnięcie postawionego sobie celu.

Dorastała na ranczu w Wyoming. Stamtąd wyniosła największe wartości, które zaszczepili w niej dziadkowie i rodzice, a którymi kieruje się przez całe życie.
Już od małego wykazywała zainteresowanie newsami i lubiła być na bieżąco z tym co dzieje się na świecie. Dopingował ją w tym ojciec. To on pokazał jej, jak wyrażać własne myśli oraz przekonująco formułować pomysły. Sam również bardzo szybko piął się po szczeblach kariery, co zmusiło rodzinę do przeprowadzki do Denver, gdzie Dana ukończyła szkołę.
W wyborze college'u również pomógł jej tata. Uniwersytet w Południowym Kolorado okazał się strzałem w dziesiątkę, gdyż w tak niewielkiej szkole łatwiej było się wybić. Dawała ona też szansę na pracę w lokalnej telewizji publicznej, co Dana obrała sobie za pierwszy punkt w rozwoju swojej kariery. Z biegiem czasu przyznano jej też stypendium za członkostwo w klubie dyskusyjnym, w którym mogła rozwijać swoje zainteresowania oraz doskonalić umiejętności. Na koniec studiów dostała dyplom z wyróżnieniem.
Jej pierwszą poważniejszą pracą były cotygodniowe wywiady, które przeprowadzała z szefem biura poselskiego Kolorado, do programu, który realizowała jeszcze w college'u. W późniejszym czasie, ta znajomość zaowocowała propozycją pracy w Waszyngtonie. Praca w stolicy ograniczała się do odbierania telefonów, witania gości na Kapitolu oraz nawiązywanie nowych znajomości.
Dana jednak, cały czas mierzyła wyżej. Gdy tylko poczuła, że stoi w miejscu zaczynała działać. Dzięki znajomościom nawiązanym wcześniej dostała propozycję pracy jako rzecznik prasowy jednego z kongresmanów na Kapitolu. Ta praca była dla niej dobrą lekcją.
Dzięki uprzejmości ludzi, których tam poznała, nauczyła się pisać komunikaty i oświadczenia prasowe oraz poznała tematy programów politycznych, a podczas jednego z wyjazdów służbowych, spotkała interesującego mężczyznę - Petera - który później został jej mężem.
Po pewnym czasie, rzuciła pracę na Kapitolu i przeprowadziła się z nim do Anglii - kraju, z którego pochodził.


"Musiało upłynąć wiele czasu, zanim przyzwyczaiłam się mówić wszystkim, że rzucam świetną posadę na Wzgórzu Kapitolińskim i przeprowadzam się do Anglii. Takie słowa padające z moich ust wywoływały konsternację. Moi przyjaciele byli zszokowani, ale cieszyli się moim szczęściem; może też troszkę zazdrościli mi szansy na przeżycie przygody. Nawet moi rodzice czuli się szczęśliwi - jak obawiałam się wyznać im, że zamieszkam u Petera (możecie to sobie wyobrazić!), ale całkowicie mnie wspierali. Wciąż czekałam, aż ktoś powie, że robię błąd, jednak niczego takiego nie usłyszałam."


Jednak siedzenie w domu - nawet w Anglii - nie zbyt jej służyło. Wrócili więc po pewnym czasie i zamieszkali w San Diego.
Tam chwyciła się pierwszej, lepszej pracy jako specjalista od PR w jednej z firm, gdyż ciężko było młodemu małżeństwu utrzymać płynność finansową. Ambicje Dany kolejny raz wzięły górę. Wiedząc, że większe szanse na znalezienie wymarzonej pracy będzie miała w Waszyngtonie - nie zastanawiając się długo - podjęła decyzję o przeprowadzce. Plan był prosty. Zamierzała napisać maila do swojej znajomej - Mindy - która rok wcześniej proponowała jej wolontariat przy kampanii prezydenckiej G. Busha. Jednak nagłe zdarzenia ataku na WTC spowodowały, że to Mindy napisała do niej.


"Kilka dni po jedenastym września Mindy wysłała do mnie maila, w którym pisała, że potrzebuje jeszcze jednego rzecznika w swoim zespole w Departamencie Sprawiedliwości, ponieważ tamtejszym PR - owcom brakowało już mocy przerobowych. Departament był odpowiedzialny za wszystko, począwszy od FBI poprzez sprawy emigracyjne, a skończywszy na ściganiu terrorystów. Zapytała mnie, czy nie chciałabym wrócić, a ja zaczęłam się pakować już tego samego wieczora. Tragiczne okoliczności przyspieszyły naszą przeprowadzkę, ale gotowa do wyjazdu i wdzięczna za szansę pracy dla kraju."


W Departamencie Sprawiedliwości Dana ciężko pracując, rozwijała skrzydła. Brała wszystkie najtrudniejsze zadania, dzięki którym mogła zabłysnąć. Ta droga zaprowadziła ją do drzwi Białego Domu.
Obecny tam rzecznik prasowy, uczynił ją swoim następcą, a sam zdecydował się odejść z powodu problemów zdrowotnych. Nie było łatwo zastąpić tak uwielbianego człowieka jakim był. Przed Daną postawiono trudne zadanie. Czy sprostała? Jak układała się jej współpraca z samym prezydentem? Jak pogodziła ogrom obowiązków służbowych z życiem prywatnym?

Książka została napisana lekkim, żwawym stylem, dzięki czemu czytało się ją znakomicie.
Poznając tą historię, nie mogłam wyjść z podziwu dla tej kobiety. Skąd w niej taka determinacja w pogoni za swoimi marzeniami? Swoją postawą udowodniła, że każdy - nawet osoba z małej miejscowości, z prowincji - może zostać kimś, jeżeli tylko odpowiednio pokieruje swoim życiem i otoczy się osobami, które dadzą jej wsparcie.
Odwaga, wytrwałość, ciężka praca, i szczypta szczęścia - to jej przepis na sukces. W książce, autorka szczegółowo opisuje, na co zwracać uwagę podczas pogoni za wymarzoną posadą oraz udziela wielu bardzo prostych, a jakże przydatnych wskazówek, czerpiąc ze swojego doświadczenia.
Przyznam, że niestety nie należę do takiego typu kobiet jak Dana, dlatego jej rady postaram się zapisać w pamięci, aby przypomnieć je sobie, kiedy kolejny raz zwątpię w osiągnięcie swojego celu.
Na pewno nieraz jeszcze zajrzę do tej książki. Polecam wszystkim ambitnym i pragnącym poszerzyć swoje horyzonty czytelnikom.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sługa Korony

Kiedy tylko usłyszałam, że Fabryka Słów wyda nowy tom prochowych, byłam zachwycona. Trochę mniej, kiedy zorientowałam się, że ten tom to nie kolejna p...

zgłoś błąd zgłoś błąd