Odprysk

Tłumaczenie: Barbara Tarnas
Wydawnictwo: Amber
7,1 (1028 ocen i 198 opinii) Zobacz oceny
10
65
9
103
8
237
7
296
6
197
5
80
4
28
3
13
2
7
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Splitter
data wydania
ISBN
9788324158997
liczba stron
352
język
polski
dodał
L_Settembrini

UWAGA!! Książka ta została wydana wcześniej pt "Odłamek". "Jeden z 10 najwybitniejszych thrillerów ostatnich pięciu lat." The Sunday Times „Sebastian Fitzek to najgorętsze nazwisko niemieckiego thrillera psychologicznego. Jako jeden z naprawdę nielicznych skutecznie konkuruje ze skandynawską falą kryminałów. W dodatku – zasłużenie”. Piotr Bratkowski „Newsweek Polska” Odprysk metalu tkwi w...

UWAGA!! Książka ta została wydana wcześniej pt "Odłamek".

"Jeden z 10 najwybitniejszych thrillerów ostatnich pięciu lat."
The Sunday Times

„Sebastian Fitzek to najgorętsze nazwisko niemieckiego thrillera psychologicznego. Jako jeden z naprawdę nielicznych skutecznie konkuruje ze skandynawską falą kryminałów. W dodatku – zasłużenie”.
Piotr Bratkowski „Newsweek Polska”


Odprysk metalu tkwi w karku Marca Lucasa i w każdej chwili może go sparaliżować. Ale dla niego to bez znaczenia. W wypadku samochodowym stracił żonę i nienarodzone dziecko. Sam przeżył i obwinia się o ich śmierć…
Jest na granicy szaleństwa i dlatego zgodziłby się usunąć ze swojej pamięci wszystkie wspomnienia. Jeszcze nie wie, że cierpienie zamieni się wtedy w koszmar. I nie wie, że ten koszmar już się zaczął.

Na drzwiach swojego mieszkania widzi inne nazwisko, klucze nie pasują do zamka, a otwiera mu kobieta w ciąży. To jego żona, która zginęła kilka tygodni wcześniej…
Marc Lucas jest człowiekiem, którego nie ma i nigdy nie było. Chociaż istnieje i nadal pamięta. Ale tego też przestanie być pewny…

„Świat realny jest o wiele bardziej okrutny, niż potrafi ą to wymyślić autorzy thrillerów. Bardzo często w swoich powieściach wręcz łagodzę rzeczywistość, żeby czytelnik był w stanie mi uwierzyć…”
Sebastian Fitzek w wywiadzie dla Wydawnictwa AMBER

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
lapsus książek: 1659

Kłopoty z pamięcią

Złe wspomnienia dręczą nasze jaźnie przez lata, podczas gdy piękne chwile są ulotne i zapominamy, by zabierać je ze sobą w podróż naszego życia. A może lepiej nie pamiętać tego, co złe? Bo dlaczego złe przeżycia mają determinować nasze życie? Dlaczego tłumić mają to, co dobre? Tak właśnie dzieje się w przypadku Marca Lucasa, bohatera powieści Sebastiana Fitzka „Odprysk”, wydanej przez Amber.

Lucas jest ciężko doświadczony przez życie – w wypadku, który spowodował zginęła jego żona, będąca w zaawansowanej ciąży. Bohater dowiaduje się, że może poddać się zabiegowi, który wyczyści jego pamięć i zainstaluje od nowa system operacyjny, dzięki któremu będzie mógł zacząć nowe życie. Jedynym śladem, łączącym go z przeszłością, jest nieszczęsny kostny odprysk, który po wypadku grozi uszkodzeniem centralnego układu nerwowego. Jednak świat Marca się rozpada – wszystko niby podobne, ale zupełnie inne. Lucasa nie rozpoznają ludzie, a on nie rozpoznaje miejsc, w których przebywa. A do tego tajemniczy brat, Benny, którego Marc wyciągnął z psychiatryka, gdy Benny trafił tam po nieudanej próbie samobójczej – chłopak brnie w coraz większe i mroczniejsze kłopoty.

Sebastian Fitzek poprzez postać Marca Lucasa pyta nas o to, czym jest tożsamość. Ktoś powiedział, a ja przeczytałem to u Hrabala, że „człowieka nie da się odwszyć z wolności”. Myślę, że warto te słowa sparafrazować: „człowieka nie da się odwszyć z przeszłości”. Choćby nasze życie wydawało się nam najgorsze, najpodlejsze, choćby...

Złe wspomnienia dręczą nasze jaźnie przez lata, podczas gdy piękne chwile są ulotne i zapominamy, by zabierać je ze sobą w podróż naszego życia. A może lepiej nie pamiętać tego, co złe? Bo dlaczego złe przeżycia mają determinować nasze życie? Dlaczego tłumić mają to, co dobre? Tak właśnie dzieje się w przypadku Marca Lucasa, bohatera powieści Sebastiana Fitzka „Odprysk”, wydanej przez Amber.

Lucas jest ciężko doświadczony przez życie – w wypadku, który spowodował zginęła jego żona, będąca w zaawansowanej ciąży. Bohater dowiaduje się, że może poddać się zabiegowi, który wyczyści jego pamięć i zainstaluje od nowa system operacyjny, dzięki któremu będzie mógł zacząć nowe życie. Jedynym śladem, łączącym go z przeszłością, jest nieszczęsny kostny odprysk, który po wypadku grozi uszkodzeniem centralnego układu nerwowego. Jednak świat Marca się rozpada – wszystko niby podobne, ale zupełnie inne. Lucasa nie rozpoznają ludzie, a on nie rozpoznaje miejsc, w których przebywa. A do tego tajemniczy brat, Benny, którego Marc wyciągnął z psychiatryka, gdy Benny trafił tam po nieudanej próbie samobójczej – chłopak brnie w coraz większe i mroczniejsze kłopoty.

Sebastian Fitzek poprzez postać Marca Lucasa pyta nas o to, czym jest tożsamość. Ktoś powiedział, a ja przeczytałem to u Hrabala, że „człowieka nie da się odwszyć z wolności”. Myślę, że warto te słowa sparafrazować: „człowieka nie da się odwszyć z przeszłości”. Choćby nasze życie wydawało się nam najgorsze, najpodlejsze, choćby człowiek chciał wszystko zapomnieć, wymazać , a nawet zniszczyć, to tak naprawdę pamięć to jedyna rzecz, którą posiadamy na własność. Sebastian Fitzek umiejętnie pokazuje jak człowiek po odebraniu pamięci rozdwaja się, traci koherentność, nie wie, kim jest naprawdę.

W psychoanalizie sięgamy do wypartych wspomnień, schodzimy do piwnicy podświadomości, po to, by spotkać nasze utracone elementy, które nie pozwalają nam być szczęśliwymi. Dopiero, gdy je poznamy, poznamy siebie i będziemy mogli zrozumieć nasz świat. Rozpad wewnętrznego świata to schizofrenia, to podróże w głąb siebie, w samotność. Jedynie poprzez zrozumienie siebie możemy dotrzeć do innych ludzi i ich świata, mówi Fitzek. Niemiecki autor wykorzystuje wyznaczniki prozy gatunkowej, by powiedzieć nam rzeczy wiele ważniejsze niż odpowiedź na pytanie – kto zabił?

Dochodzenie prowadzone w „Odprysku” dotyczy ludzkiego wnętrza, prawdy o człowieku, prawdy, bez której nie dowiemy się, kim naprawdę jesteśmy. W tym sensie powieść Fitzka staje się uniwersalną baśnią o poszukiwaniu, o przejściu, o inicjacji. Bohater musi stać się dojrzały, musi przyjąć to, co go przerasta, musi zrozumieć także swoje własne zło, by przewartościować swoje życie i móc stać się ojcem. Nie chcę zdradzać zbyt dużo i brnąć w interpretacje, bo powieść „Odprysk” otwiera się na czytelnika i pozwala sama siebie odszukać.

Nie jestem jakimś wielbicielem kryminałów, szczególnie że na tym polu próbuje ugrać swoje cała zgraja literackich patałachów. Tymczasem Fitzek po pierwsze tworzy świat i atmosferę grozy, po drugie potrafi zaskoczyć i twist leci za twistem, po trzecie czyta się „Odprysk” wyśmienicie. Trochę rozczarowała mnie końcówka, gdzie akcja tak pędzi , że prawie nie czuć mroku, ale ludożercom trzeba podrzucić kawał mięcha, żeby nie marudzili. Psychologiczny thriller, ocierający się o prawdziwy horror. Dla mnie odkrycie, że proza gatunkowa może być naprawdę dobra.  

Sławomir Domański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2285)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1138
AuroraBorealis | 2018-02-06
Przeczytana: 06 lutego 2018

Panie Fitzek nie spotkał się pan kiedyś przypadkiem z Musso, bo wydarzenia przedstawione w tej książce były miejscami tak pokręcone, absurdalne i niedorzeczne, że odnosiło się takie wrażenie.

Początek książki zachęca nas do dalszej eksploracji tekstu. Ale czy rzeczywiście zaliczyłam tą jazdę bez trzymanki, o której już wspomniałam na forum LC? Tak, chociaż nie było to tak szalone i niekontrolowane jak w przypadku "Przesyłki". Fabuła jak to u Fitzka bywa pokręcona aż do granic absurdalności. I dlatego tym razem jestem trochę rozczarowana. Mam smutne wrażenie, że nie zrozumiałam samego zakończenia historii, że była tak mocno zagmatwana. :/

Z całego tytułu spodobały mi się najbardziej słowa (a raczej jedno zdanie) autora skierowane na końcu książki do czytelnika. Zgadzam się z nimi.

"Myślę, że człowiek jest sumą własnych wspomnień, i jeśli istnieje jakikolwiek sens, dla którego znaleźliśmy się na tym świecie, to chyba tylko taki, aby podczas naszej ziemskiej wędrówki zgromadzić...

książek: 439
veinylover | 2017-03-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 marca 2017

Książka niezła w warstwie opowiedzianej historii i w kwestii trzymania czytelnika w napięciu.
Jednak historia jest przekombinowana i nierealistyczna: dotyczy to zarówno prawdopodobieństwa podobnej historii, jak i zachowań poszczególnych bohaterów. Mógłbym bez większego ryzyka powiedzieć, że osobowości wpisane w tę książkę nie istnieją, bo są wewnętrznie sprzeczne. Nie chce mi się nawet nad tym rozwodzić, to kwestia inteligencji emocjonalnej. Fitzek pisze swą książkę, jakby jej nie miał.
Zakończenie tak wydumane a jednocześnie rozczarowujące, że wręcz psuje oczekiwania czytelnika powstające w trakcie lektury. Można by domyślać się jakichś naprawdę sensacyjnych przyczyn, jakichś działań tajnych służb, a tu banał.
Fitzek popełnia poważny błąd merytoryczny: w dniu w którym pisał książkę powinien wiedzieć o przeszczepach rodzinnych wątroby, których dokonano w samych Niemczech wiele. Dawca wątroby musi umrzeć? Bzdura.
Dylematy moralne o typowym zacięciu „zlewaczonym”. Zastanówmy się,...

książek: 569
Kiwi_Agnik | 2016-07-04
Przeczytana: 04 lipca 2016

Mam wielki problem z odbiorem tej pozycji, bo z jednej strony jest dość nietuzinkowa i ma w sobie coś intrygującego, ale z drugiej nie zwala z nóg i nie wbija w fotel, a wybitny thriller ostatnich pięciu lat - określony na stronie tytułowej - powinien mieć tego typu atuty; fabuła w moim odczuciu toczyła się bardzo ślamazarnie, być może dlatego, że z braku czasu książkę czytałam przez dwa tygodnie - czyli dość długo - i stale zapominałam o czym czytałam.
Powieść zawiera wiele literówek, za dużo pokręconych sytuacji, stale zmieniane fronty postępowania bohaterów, czyli chaos i kołomyja, końcówka trochę nadrobiła, ale nie "uratowała" całości.

Reasumując niestety ta propozycja pana Fitzka mnie nie przekonała.

książek: 368
jousna | 2016-10-17
Na półkach: Przeczytane

„Odprysk” to genialny thriller psychologiczny. Podziwiam autora za pomysł i ogromną wyobraźnię, bo bez niej nie powstałaby tak szalona książka. Dlaczego szalona? Dlatego, że akcja jej jest tak dynamiczna i nieobliczalna jak jazda szybkim samochodem z maksymalną prędkością. Aż zapiera dech w piersiach. Podczas czytania przyspiesza puls, a mega szybka akcja powoduje zawroty głowy. Kilkakrotnie podczas słuchania audiobooka sama siebie pytałam – kobieto po co ci te nerwy, przerwij słuchanie i zrelaksuj się przy jakimś romansidle. Ale wewnętrzna ciekawość zmusiła mnie do wysłuchania książki do końca. I nie żałuję, bo zakończenie było zaskakujące, a cała książka przypominała „ostrą jazdę bez trzymanki”.
Książka zmusza nas do refleksji – jaki wpływ na nasze życie mają wspomnienia, na ile kształtują naszą osobowość - zarówno wspomnienia dobre jak i złe. Czy bez nich – szczególnie tych z złych, traumatycznych - jesteśmy tymi samymi osobami?
P.S. W niektórych fragmentach książki można...

książek: 670
Aneta Wiola | 2016-11-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 listopada 2016

To moja pierwsza przygoda z tym autorem i jestem pod wrażeniem stylu pisania Sebastiana Fitzka, oraz samej bardzo ciekawej fabuły.

Marc Lucas w wypadku samochodowym traci żonę, oraz nienarodzone dziecko. Przeżywa ciężką depresję, dlatego bierze pod uwagę wzięcie udziału w programie kasowaniu pamięci -"nauka zapominania". Nieoczekiwanie sprawy nabierają dziwnych obrotów zdarzeń, Lucas nagle widzi swoją zmarłą żonę, a klinika do której się zgłosił znikła. O co w tym wszystkim chodzi?

"Odprysk" to najdziwniejsza, a zarazem najciekawsza fabuła z jaką się zetknęłam i jestem pod wrażeniem pomysłowości autora. Książka zawiera wiele zalet m.in:
1. Szybkie tępo akcji, przez co książkę czytałam z zapartym tchem
2. Psychologiczne wytłumaczenia przeżyć autora
3. Jak już wcześniej wspomniałam bardzo ciekawa fabuła
4. Szokująca. "Odprysk" zadziwia, oczy wystawiłam w niektórych momentach
5. Podczas czytania zadawałam sobie wiele pytań- "o co w tym wszystkim chodzi?", "czy jest to może...

książek: 1158
Elżbieta | 2018-09-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 września 2018

Mroczny, pogmatwany świat wspomnień, które mają niezwykły wpływ na nasze życie.
Czy można wymazać z pamięci te nieprzyjemne, które sprawiają ból, wyrzuty sumienia?.Autor sięga do najgłębszych zakamarków duszy człowieka, jego pragnień i odczuć.

Fabuła bardzo ciekawa i interesujaca.Początek powieści dobry, przykuwający uwagę, wywołujący napięcie i zaciekawienie. Zakończenie rozczarowujące. Spodziwałam się czegoś innego.

Ta pozycja Fitzka nie do końca mnie przekonała, ale czas poświęcony na lekturę nie był czasem straconym.

książek: 101
Tysia19 | 2018-08-25
Przeczytana: 25 sierpnia 2018

To było moje pierwsze spotkanie z autorem "Odprysku" wcześniej "Odłamek" uważam je za udane, pomimo usłyszanych dużo nieprzychylnych opinii do tego sam w sobie tytuł nie jest przyciągający, autor dla mnie obcy.. Jednak postanowiłam dać szansę, bo jak to się mówi.. nie oceniaj książki po okładce a tym bardziej nie po tytule.

Byłam zaskoczona tym, że od pierwszych stron jest nieschodzące napięcie, które utrzymało się aż do prawie samego końca książki. Powieść czyta się bardzo szybko, jest niesamowicie wciągająca, napisana łatwym do zrozumienia językiem. Bardzo ciekawy pomysł na fabułę można śmiało stwierdzić, że jest oryginalna dotyczy ona eksperymentu "uczenie się zapominania". Dużo nieprawdopodobnych, wręcz nierealnych zwrotów akcji jakie towarzyszyły głównemu bohaterowi obniżają moją ocenę. Tajemnicze dialogi, brak zbędnych opisów za co ukłony w kierunku Autora. Intryga to jedna wielka zagadka, nie wiadomo kto chce pomóc, a kto dobić. Koniec bardzo wzruszający.

Książka jest...

książek: 364
Saudyjskie-Wielbłądy | 2017-01-01
Przeczytana: 01 stycznia 2017

W życiu chyba każdego z nas są zdarzają się takie sytuacje, które chcielibyśmy wykasować ze swej pamięci.
Jakieś niechlubne wyskoki, kompromitujące sytuacje bądź przypadki traumatycznych przeżyć. Nasz mózg niektóre z nich "kasuje" - niestety, tylko te, które sam ocenia jako zbędne.
Amnezja wsteczna, ale taka, którą świadomie możemy sobie zdefiniować byłaby czasami wielkim dobrodziejstwem. A jeśli w dodatku można by zachować tylko wspomnienia miłe oraz nabytą wiedzę, myślę, że mało kto by się na taką usługę nie skusił.
Taką szansę miał bohater książki Sebastiana Fitzka – Marc Lucas.
Niezły prawnik, streetworker, wspierający ubogich mieszkańców Berlina w wyniku wypadku samochodowego utracił ukochaną żonę, będącą w szóstym miesiącu ciąży. W ciele pozostał mu odprysk metalu, którego przemieszczanie się w okolice kręgosłupa można powstrzymać tylko lekami.
Lucas przeczytał w gazecie ogłoszenie kliniki, która za pomocą eksperymentalnej terapii potrafi usunąć niepożądane...

książek: 1161
Mała-Mi | 2017-02-17
Przeczytana: 17 lutego 2017

Proszę Państwa, to się czyta, to jest „COŚ”, to jest „JAKIEŚ”!!

„Odprysk” to thriller psychologiczny z krwi i kości, dziwny, nietuzinkowy, nieprzewidywalny, z genialnym pomysłem na fabułę.

Jakbyście się czuli, gdyby ktoś pewnego dnia ukradł Wam tożsamość? Gdyby Wasz partner/partnerka przestali was poznawać? Gdyby w miejscu pracy nikt wcześniej o Was nie słyszał? Gdyby nagle w telefonie zniknęły Wam wszystkie kontakty do kogokolwiek?

Fabuła jest tak nieobliczalna,że wzbudziła totalny zamęt w mojej głowie. Do samego końca nie wiadomo co jest prawdą, a co wymysłem obłąkanego człowieka po traumatycznych przejściach. Do ostatniej kartki zadawałam sobie pytanie " O co tu chodzi"?, nie mogąc znaleźć logicznego wytłumaczenia tego, co spotykało głównego bohatera. I za właśnie to chylę czoła autorowi. Dawno nie czytałam tak intrygującej pozycji!

I na deser- absolutnie nieprzewidywalne zakończenie. Całkowity majstersztyk. Brawo za pomysł, odwagę i wyobraźnię bez granic Panie...

książek: 366
Ewelina229 | 2016-05-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 maja 2016

Jasny gwint co ta książka zrobiła mi w głowie, chwilami miałam wrażenie, że fiksuję. To moje drugie spotkanie z autorem i drugie jakże udane.
Wyobraźcie sobie, że w wypadku samochodowym ginie Wasza ukochana żona wraz z Waszym nienarodzonym dzieckiem, a wy obwiniacie siebie o tę tragedię.
Kiedy sześć tygodni później na waszej drodze pojawia się ktoś, kto proponuje eksperyment polegający na skasowaniu pamięci, w waszej sytuacji taka propozycja wydaje się bardzo kusząca prawda? Ból i poczucie winy po stracie najbliższych są tak ogromne i trudne, że zastanawiacie się czy spróbować ? Ale kiedy tylko po kilku testach sprawnościowych rezygnujecie i wracacie do domu a klucz w zamku nie pasuje, drzwi otwiera zmarła 6 tygodni temu żona z wyraźnie zarysowanym brzuszkiem ciążowym i pyta " kim pan jest" ? zastanawiacie się, czy ja na pewno to ja? czy ja zwariowałem ?

Marc przeżył dokładnie taką sytuację i teraz nagle jest skazany sam na siebie, bo nikt go nie poznaje, jego praca okazuje się...

zobacz kolejne z 2275 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Chyba wszyscy to czujemy: powoli zaczyna się lato. Ciepłe i rozleniwiające. Wydawnictwa serwują więc teraz porcję literatury wakacyjnej – lekkiej i pastelowej jak sorbet. Wśród premier są też powieści młodzieżowe i książki dla dzieci. Na jakie tytuły (pod naszym patronatem) warto zwrócić uwagę? Podpowiadamy!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd