Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

„O nas bez nas”. Historia Polski w historiografiach obcojęzycznych

Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
6 (3 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
3
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788371775529
liczba stron
258
kategoria
historyczna
język
polski

Niniejsza książka jest plonem sympozjum poświęconego jednemu z czterech tematów głównych XVII Powszechnego Zjazdu Historyków Polskich w Krakowie (16-18 września 2004 r.), którego zadaniem było ukazanie poglądów na dzieje Polski i miejsca polskiej problematyki w w wybranych historiografiach obcych. Zawiera rozszerzone wersje wygłoszonych referatów, pióra wybitnych historyków, reprezentujących...

Niniejsza książka jest plonem sympozjum poświęconego jednemu z czterech tematów głównych XVII Powszechnego Zjazdu Historyków Polskich w Krakowie (16-18 września 2004 r.), którego zadaniem było ukazanie poglądów na dzieje Polski i miejsca polskiej problematyki w w wybranych historiografiach obcych. Zawiera rozszerzone wersje wygłoszonych referatów, pióra wybitnych historyków, reprezentujących historiografie: amerykańską, francuską, niemiecką, rosyjską, litewską, białoruską, ukraińską, węgierską i czeską. Pod względem problem owym przedstawiają one dwa nurty zainteresowań. Pierwszy dotyczy obrazu historii Polski ukazywanego w obcojęzycznych podręcznikach szkolnych i akademickich oraz syntezach adresowanych do szerszego grona czytelników. Drugi śledzi kierunki, zakres i metody badań zagranicznych historyków nad dziejami Polski oraz ich wyniki przedstawiane w monografiach, artykułach i innych publikacjach naukowych.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 399
Nina | 2012-02-26
Na półkach: Zrecenzowane
Przeczytana: 24 lutego 2012

Po dłuższym zastanowieniu stwierdziłam, że szkoda byłoby zostawić tę książkę bez jakiejkolwiek opinii na jej temat. Dlatego dodaję swoją, choć odmienną od tych, które zazwyczaj pisywałam.

Nie będę tutaj oceniała żadnych walorów artystycznych, wydania. Nie napiszę również co sądzę o treści jako takiej, bo to mija się z celem. Czuję natomiast, że powinnam napisać po prostu: bardzo ciekawa pozycja.
Oczywiście dla kogoś, kto nie czytuje literatury naukowej może być bardzo nużąca ze względu na dużą ilość wymienianych autorów, tytułów, ale o to w niej chodziło (między innymi).
Ad rem. W literaturze naszych sąsiadów informacje o Polsce są przekazywane w miarę rzetelny sposób (Mówiąc oczywiście o konkretnych okresach, bo na przykład o informacjach przekazywanych w czasie istnienia ZSRR nie zawsze można mówić jako „rzetelnych”. Każdemu wiadomo, że państwa bloku wschodniego nie ujawniały wszystkich faktów- a to by było jeszcze pół biedy, gdyby nie fakt przeinaczania niektórych wydarzeń historycznych w wiadomych celach), chociaż nie wykluczając często stosunku autora do wydarzenia- np. na Litwie odnosi się bardzo negatywnie do Polaków. Również na Ukrainie jesteśmy złymi najeźdźcami. Chociaż oczywiście nie wszędzie i nie zawsze, bo nie możemy wrzucać wszystkich historyków do jednego worka. Niemniej tamtejsze społeczeństwa, gdy uczą się historii to właśnie w taki oto sposób: zła Polska. Za to bardzo pozytywny stosunek do Polaków mają na przykład Węgrzy. Jeśli chodzi o Niemcy to tam dopiero „docieramy się” z niektórymi tematami tabu. W ogóle państwa na zachód od nas niewiele do toku nauczania historii wkładają historii Polski. Jednak jak już wkładają to dobrze.
O ile to wszystko nie wygląda tak źle i rozwiązanie kwestii spornych, czy pewnych ocen może polegać na współpracy i wspólnemu opracowywaniu konkretnych źródeł, rozpracowywaniu wydarzeń, to prawie zakrztusiłam się jedzonym w trakcie czytania wafelkiem ryżowym kiedy to byłam przy Stanach Zjednoczonych Ameryki. Historii Polski poznaje się tam niewiele i na dodatek- o zgrozo!- niepoprawnie! Niepoprawne daty, czy pomieszane wydarzenia- oto czym karmią naszych przyjaciół zza oceanu. Pytanie brzmi: po co? Nie chcę nikogo zmuszać, czy namawiać do nauki. Nie mam zamiaru gloryfikować historii Polski i wciskać jej „europejskiego” znaczenia. Jednak jeśli się już uczyć to poprawnie lub wcale.
Dla zilustrowania przytoczę przykład, który najbardziej zapadł mi w pamięci: otóż w jednym z podręczników przy wspomnieniu o rozbiorach Polski widnieje nawet mapa przedstawiająca stan rzeczy z 1795 roku, na której to Warszawa leży na terenie Imperium Austriackiego (co jak wiadomo jest bzdurą totalną, ponieważ Warszawa była bardzo wyraźnie pod zaborem Pruskim).

Jeśli i was ciekawi co ludzie w innych krajach mogą wiedzieć o historii waszej ojczyzny zachęcam do przeczytania „O nas bez nas”. Może i momentami nudzące, naładowane przykładami konkretnej historiografii, to jednak warte poznania.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Człowiek, który widział więcej

„Człowiek, który widział więcej” Erica-Emmanuela Schmitta, to opowieść o przenikaniu się dwóch światów (rzeczywistego i duchowego), która kończy się w...

zgłoś błąd zgłoś błąd