Harry Potter i Insygnia Śmierci

Tłumaczenie: Andrzej Polkowski
Cykl: Harry Potter (tom 7)
Wydawnictwo: Media Rodzina
8,27 (40557 ocen i 1639 opinii) Zobacz oceny
10
11 050
9
9 081
8
8 342
7
7 546
6
2 371
5
1 479
4
189
3
377
2
32
1
90
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Harry Potter and the Deathly Hallows
data wydania
ISBN
9788372782816
liczba stron
782
słowa kluczowe
Harry Potter, magia, przygoda
język
polski

Po śmierci Dumbledore'a Zakon Feniksa wzmaga swoją działalność, próbując przeciwstawić się coraz potężniejszym siłom śmierciożerców. Harry wraz z przyjaciółmi opuszcza Hogwart, by odnaleźć sposób na pokonanie Voldemorta. Wyprawa ta pełna niepewności i zwątpienia najeżona jest niebezpieczeństwami, a co gorsza nikt nie wie, czy zakończy się sukcesem i czy wszyscy dotrwają do jej końca. Dlaczego...

Po śmierci Dumbledore'a Zakon Feniksa wzmaga swoją działalność, próbując przeciwstawić się coraz potężniejszym siłom śmierciożerców. Harry wraz z przyjaciółmi opuszcza Hogwart, by odnaleźć sposób na pokonanie Voldemorta. Wyprawa ta pełna niepewności i zwątpienia najeżona jest niebezpieczeństwami, a co gorsza nikt nie wie, czy zakończy się sukcesem i czy wszyscy dotrwają do jej końca.

Dlaczego Dumbledore nie pozostawił Harry`emu czytelnych wskazówek? Czy przeszłość nieżyjącego dyrektora kryje jakieś niezwykłe tajemnice? Jaką rolę odegra Snape przy boku Voldemorta? Czy Harry`emu uda się dotrzeć do najważniejszych miejsc i faktów dotyczących jego rodziny?

Siódmy tom przygód Harry`ego Pottera jest już ostatnią częścią cyklu i - jak spodziewają się czytelnicy - przynosi odpowiedzi na wszystkie istotne dla potteromaniaków pytania.

 

źródło opisu: mediarodzina.pl

źródło okładki: mediarodzina.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2480

Gdy otwiera się książkę to widzi się krótką dedykację i jak jeszcze żadna inna nie wpłynęła na mnie tak jak tak. Uśmiechnęłam się z czułością i powitałam ostatni tom przygód Harry’ego jak starego przyjaciela z dzieciństwa. Szczerze powiedziawszy to kilka razy podczas czytania ostatniego tomu pani Rowling w moich oczach pojawiły się łzy. I do tej pory nie wybaczyłam autorce jednej śmierci! (dla czytających powinno to być jasne, a dla tych, którzy mają jeszcze Pottera przed sobą nie będę spolerować). „Harry Potter i Insygnia śmierci” to zdecydowanie najtrudniejszy, najbardziej zagmatwany, ale również zarazem najbardziej emocjonujący tom z całej serii.
Harry musi wyruszyć w trudną podróż a cel ma tylko jeden: zniszczyć wszystkie horkruksy. Jednak ma on jeden problem: dyrektor nie pozostawił żadnych wskazówek czy śladów gdzie konkretnie mogą one być. Towarzyszą mu przyjaciele, którzy są z nimi od jego pierwszego roku nauki w Hogwarcie, czyli Ronald Weasley a także jedna z najmądrzejszych czarownic, jakie znał świat czarodziejów Hermiona Granger. Skoro już jesteśmy przy postaciach to zatrzymam się trochę dłużej na Ronie, który nie będę ukrywała, że rozczarował mnie w pewnym momencie swoją postacią. To już drugi raz w ciągu całego cyklu, gdy poddaje wątpliwości swoją przyjaźń do Wybrańca. Z jednej strony jestem w stanie go zrozumieć. Targały nimi okropne emocje: strach o siebie i bliskich, brak jakichkolwiek postępów w dalszej walce i zazdrość. Jednak z drugiej powinien być wierny temu, co przyrzekł na samym początku Harry’emu.
W tomie poznajemy odpowiedzi na wiele pytań i poznajemy również dość zaskakującą przeszłość mentora Pottera, czyli Albusa Dumbledore’a. Myślę, że autorka celowo od samego początku próbuje czytelnik rozczarować poczynaniami dyrektora Hogwartu. Ma to nam pokazać jak czuł się Potter, gdy mógł liczyć tylko na swoją wiedzę i pomoc przyjaciół. To powoduje, że książkę musimy czytać uważnie i skupiać się na każdym drobiazgu, by nie przeoczyć jakiegoś ważnego elementu układanki, którą Rowling sprytnie ułożyła. Wraz z Harrym poznajemy różnego rodzaju nowe uczucia, które do tej pory dla młodego czarodzieja były czymś zupełnie obcym. Przede wszystkim dowiadujemy się, że Potter ma świadomość tego, że cały los czarodziejów leży w jego rękach. Zresztą nie tylko czarodziejów, również mugoli, którzy giną w dość dziwnych okolicznościach.
Nie chce za dużo rozwodzić się nad fabułą, żeby niczego nie zdradzić, więc skupie się nad tym, co było przesłaniem całego cyklu: zło dobrem zwyciężaj. I nie chce tu wchodzić w dyskusje z osobami, które podobnie jak Kościół uważa, że Harry Potter to zło wcielone, bo pokazuje magię w dobrym świetle. Przecież Lord Voldemort był zły do szpiku kości i raczej nie torturował wszystkich dookoła zaklęciami powodującymi napady śmiechu. Autorka tworząc ten świat chciała przede wszystkim pokazać, że nie ma większej broni na zło, tylko dobro. Tylko będąc dobrym i wierząc w pewne ideały jesteśmy w stanie walczyć ze złem, które może przybrać różne postawy. Na dodatek Harry porusza wyobraźnie i pozwala nam przekroczyć pewne bariery i oderwać się od szarości dnia codziennego (co jest oczywiście zdaniem wszystkich książek). Nie chcę tu wchodzić zbytnio dokładniej w ten temat, ale musiałam to napisać. Przesłanie jest jedno: zło dobrem zwyciężaj! Nie wszyscy muszą się zgadzać z moim zdaniem i ja to szanuję. Jednak w przyszłości swoim dzieciom z pewnością podsunę Harry’ego z nadzieją, że podobnie jak ja pokochają ten świat.

„Gdzie skarb wasz, tam i serce wasze." ~ Joanne K. Rowling, Harry Potter i Insygnia śmierci, Poznań 2008, s.336.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Aloes dla zdrowia i urody

Może książka nie jest rewelacyjna ale roślinka już zdecydowanie tak. Kto choć odrobinę poeksperymentował ten wie o czym mówię.

zgłoś błąd zgłoś błąd