Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Początek. Naukowa historia stworzenia

Seria: Wiedza i Życie - Orbity Nauki
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,14 (7 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
2
7
2
6
1
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Origins: The Scientific Story of Creation
data wydania
ISBN
9788380694002
język
polski
dodała
Ag2S

Istnieje wiele różnych opowieści o stworzeniu. Ta książka przedstawia wersję, którą opowiada nam współczesna nauka, wersję powstałą dzięki tysiącom naukowców, z mozołem składających elementy skomplikowanej mozaiki, budujących teoretyczne rozważania, stawiających hipotezy i wykonujących doświadczenia. Naukowcy dołożyli wszelkich starań, by elementy układanki były zwarte i przejrzyste, by...

Istnieje wiele różnych opowieści o stworzeniu. Ta książka przedstawia wersję, którą opowiada nam współczesna nauka, wersję powstałą dzięki tysiącom naukowców, z mozołem składających elementy skomplikowanej mozaiki, budujących teoretyczne rozważania, stawiających hipotezy i wykonujących doświadczenia. Naukowcy dołożyli wszelkich starań, by elementy układanki były zwarte i przejrzyste, by pasowały do siebie nawzajem, zarówno w obliczu majestatycznego Wszechświata w wielkiej skali, w odniesieniu do człowieka, jak też w stosunku do cząstek elementarnych, z których zbudowana jest cała materia. Nie istnieje nic takiego, jak oficjalna wersja naukowej opowieści o stworzeniu, jednak autor tej książki, Jim Baggott, ma nadzieję, że gdyby wersja taka powstała, przypominałaby tę właśnie książkę.
Jest to książka dla czytelników szukających rozsądnie klarownego, wyważonego i bezstronnego spojrzenia na to, co wiemy i co potrafimy wyjaśnić. Autor oddziela wyraźnie nie kwestionowane fakty od dyskusyjnych interpretacji i czystych spekulacji. Dowodzi, że kiedy wychodzimy poza sferę naszych ludzkich preferencji i uprzedzeń, naprawdę odkrywamy, iż nie jesteśmy w szczególny sposób uprzywilejowanymi obserwatorami zamieszkiwanego Wszechświata. Wszystko wskazuje na to, że Wszechświat nie powstał z myślą o nas. Jesteśmy naturalną częścią tej rzeczywistości, ale nie jesteśmy przyczyną, dla której ona istnieje. Innymi słowy, Wszechświat nie ma celu, a przynajmniej nie taki, jakiego doszukiwalibyśmy się z ludzkiej perspektywy.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/Poczatek__Naukowa_histori...(?)

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Poczatek__Naukowa_histori...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 310
adamson | 2017-04-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 kwietnia 2017

Ogromnie zaskoczyła mnie ta książka Baggotta. Ogromnie pozytywnie. Bardzo ambitne przedsięwzięcie napisania historii od Wielkiego Wybuchu do rewolucji neolitycznej. Brawa należą się autorowi za wyrównany poziom - zarówno partie dotyczące fizyki i astronomii jak również geologii, mikrobiologii, teorii ewolucji napisane są ze znajomością tematu (w takim zakresie w jakim wymagać tego można od pozycji popularnonaukowej). Lektura lekka i bardzo ciekawa, miejscami porywająca, narracja spójna, logicza i klarowna. Szczególny podziw i wyrazy szacunku dla autora za bezstronność - pisząc o stworzeniu Baggott całkowicie powstrzymuje się od uwag na tematy "nienaukowe" - nie komentuje przekonań religijnych, mitologicznych, światopoglądowych. W odróżnieniu od Dawkinsa czy Sagana poprzestaje na przedstawieniu stanu wiedzy i kompletu faktów, bez narzucania daleko idących interpretacji i prób przekonania czytelnika, że owe naukowe ustalenia są czymś więcej niż naukowymi ustaleniami, że ich wymowa wykracza poza obszar nauk empirycznych.

Mam zwyczaj wytykania błędów edytorskich, które jednak nie wpływają na całościową ocenę dzieła (tak, właśnie dzieła) Jima Baggotta. Oto errata:

s. 131 w pierwszym akapicie pomyłkowo napisane 1He zamiast 1H. W zdaniu "Jednak po wypaleniu wszystkich jąder 1He [powinno być 1H] promieniowanie znika".

s. 132 trzeci akapit: mowa o jądrze 2He - nie ma takiego. Jest 3He i 4He. 2 to liczba atomowa helu w książce podana jako masowa.

s. 149 przypis 37: 1 Mpc podany jako 3.26 ly. 3.26 ly to jest 1 pc. Mpc to milion pc, czyli 3.26*10^6 ly.

S. 169 przypis 2 podaje, że izotop Bi-209 jest stabilny. To nie jest prawda. Żaden pierwiastek leżący za ołowiem w układzie okresowym nie ma stabilnych izotopów. Co najwyżej jest quasi-stabilny, czyli jego okres półtrwania jest niezwykle długi, rzędu czasu istnienia Wszechświata.

S.205 podaje, że Słońce ma masę 1.99*10^10 kg. Zapewne literówka, masa Słońca to 1.99*10^30 kg.

Rozdział 6 na stronach 214-215 i 222 podaje dwie wersje nazwiska Heyney i Henyey.

S. 222 - czytamy, że odległość Pasa Kuipera od Słońca wynosi 7500 km. Oczywisty błąd, pierwsza planeta od Słońca, Merkury leży 59 MILIONÓW km od naszej gwiazdy. Pluton 4500 mlm km czyli 4,5 MILIARDA km. Pas Kupiera znajduje się za orbitą Plutona, 7500 mln km, tj. 7,5 mld km.

S. 232 - nieścisłość; wrzenie zdefiniowane jako przejście ze stanu ciekłego w gazowy. To jest definicja parowania, wrzenie jest sytuacją gdy paruje cała objętość cieczy, a nie tylko jej powierzchnia.

S. 234 - problemy z jednostką gęstości. Podawana jest g/cm^2 zamiast g/cm^3.

S. 322 ostatnie zdanie na tej stronie: "Metanogeny, które żyją w naszych jelitach (i pomagają trawić pokarmy, wydzielając przy tym czasem towarzysko niefortunny produkt uboczny - metan) (...)". To nie metan nadaje aromat gazom jelitowym - górnicy byliby zadowoleni z takiej okoliczności - bo jest bezwonny. Za zapachy poobiadowe odpowiadają związki siarki, w tym głównie siarkowodór.

S. 399 podaje informację o izotopie irydu Ir-77. 77 jest liczbą atomową irydu, czyli liczbą protonów w jądrze, taką samą dla każdego izotopu, zapisywaną lewym dolnym indeksem przy symbolu pierwiastka. Liczbą określającą izotop jest liczba neutronów, "ukryta" w liczbie masowej pierwiastka, zapisywanej w lewym górnym indeksie (a tam mamy w tekście właśnie liczbę atmową 77).

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Szkolne Życie! #8

SZKOLNY ROZŁAM Znalezienie bezpiecznego miejsca w świecie opanowanym przez zombie nie wydaje się szczególnie łatwe. Ale, jak przekonały się bohate...

zgłoś błąd zgłoś błąd