Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Z Galileusza też się śmiali

Wydawnictwo: Muza
6,7 (37 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
1
8
6
7
13
6
7
5
6
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
They laugted at Galileo
data wydania
ISBN
9788377588666
liczba stron
352
słowa kluczowe
Wynalazki, wynalazcy
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Qwerty150

Wynalazców wyrastających ponad swoje czasy krytykowano, wykpiwano, zniechęcano na wiele sposobów. Nie poddawali się, niektórzy walczyli latami, robiąc to, co uważali za słuszne. I wygrywali... To lekcja, której nie wolno zapomnieć. Albert Jack złożył hołd ludzkiej kreatywności i wytrwałości: opracował bogaty katalog wynalazków z różnych dziedzin i związanych z nimi historii, przeważnie...

Wynalazców wyrastających ponad swoje czasy krytykowano, wykpiwano, zniechęcano na wiele sposobów. Nie poddawali się, niektórzy walczyli latami, robiąc to, co uważali za słuszne. I wygrywali... To lekcja, której nie wolno zapomnieć.

Albert Jack złożył hołd ludzkiej kreatywności i wytrwałości: opracował bogaty katalog wynalazków z różnych dziedzin i związanych z nimi historii, przeważnie zabawnych, czasem smutnych, ale nieodmiennie fascynujących. Błyskotliwa narracja, pełen humoru styl i parada zadziwiających faktów tworzą literacko-naukowy koktajl, od którego trudno się oderwać.

Z tej książki dowiemy się na przykład, że zanim wynaleziono sprzęt ochronny, strażacy zapuszczali długie wąsy, a przed akcją moczyli je i wkładali do ust, żeby móc oddychać w zadymionych pomieszczeniach. Że pierwsze puszki z żywnością powstały kilkadziesiąt lat przed wynalezieniem otwieracza do puszek. Że wynalezienie spadochronu zajęło 500 lat i kosztowało życie wielu upartych eksperymentatorów.

Kiedy czytelnikowi wydaje się, że nic go już nie zdziwi, autor serwuje mu kolejną osobliwość. Wszystko okraszone jest cytatami sprzed lat: wypowiedziami znanych ludzi i fragmentami artykułów z gazet, krytycznymi wobec rodzących się nowych idei, trendów i wynalazków. Ich przewidywania i obawy dziś brzmią absurdalnie, a w konfrontacji z obecnym stanem wiedzy dają komiczny efekt (weźmy choćby pogląd, że podróże koleją z dużą prędkością nigdy nie będą możliwe, bo grożą uduszeniem pasażerów).

 

źródło opisu: http://muza.com.pl/literatura-faktu/2383-z-galileu...(?)

źródło okładki: http://muza.com.pl/literatura-faktu/2383-z-galileu...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (110)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 77
Amelie | 2018-01-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 stycznia 2018

Sam pomysł na książkę bardzo dobry, niestety wykonanie już nieco gorsze.
Kiedy zaczęłam czytać pierwszy rozdział "Z Galileusza też się śmiali" zatytułowany "Nauka i technika", a w nim już na samym początku napotkałam peany na cześć Marconiego i jego radia i nie znalazłam ani słowa przy tym wynalazku o Nikoli Tesli, miałam zamiar wyrzucić owo "dzieło" przez okno. Takie podejście do tematu według mnie jest zwyczajnie albo świadomym ukrywaniem niezaprzeczalnych faktów, że patent na radio w ostateczności (co prawda pośmiertnie) otrzymał właśnie Serb, a nie Marconi albo potraktowanie bardzo pobieżnie zagadnienia, niesprawdzenie wnikliwie tematu i powtarzanie komunałów. Jakakolwiek byłaby tego przyczyna, w obydwu przypadkach niezbyt dobrze świadczy to o autorze. Skoro już na wstępie wykryłam takie przekłamanie, włączyła mi się czerwona lampka i zastanawiałam się, czy jest w ogóle sens czytać dalej i czy to wystarczająco nie dyskredytuje reszty?

Przebrnęłam jednak przez całość i muszę...

książek: 253
Justyna | 2016-07-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 lipca 2016

Albert Jack naprawdę Graham Willmott zajmuje się historią kultury popularnej. Jego książka Z Galileusza też się śmiali, to nic innego jak zbiór opowieści i anegdot o wynalazcach, którzy udowodnili krytykom ich pomysłu, że nie mają racji. Są tu historie już wszystkim dobrze znane m.in. odkrycie Galileusza, czy historia Alberta Einsteina z którego również wszyscy się śmiali. Przez nauczycieli uważany był dosłownie za głupie dziecko. Nie skończył podstawówki. I co, komu teraz jest głupio? Przeczytamy także o pierwszym komputerze i telefonie. Krytycy uważali, że te rzeczy nie mają przyszłości bo są tylko bezsensownymi zabawkami. Jak bardzo można się mylić? Sama autorka Harrego Pottera usłyszała, że to się nie sprzeda. W tej książce jest zbiór prawie wszystkich nieprawdopodobnych historii ludzi wytrwałych w swoim postanowieniu zrealizowania swojego projektu. Mimo, że wszyscy do których się zwracali pukali się w czoło i powtarzali to się nie uda. Dzięki uporowi pomysłodawców dziś mamy...

książek: 138
Mariposa | 2016-09-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 sierpnia 2016

Potrzeba jest matką wynalazku. Kiedy inteligentny człowiek o otwartym umyśle odkrywa, często całkiem przypadkowo, że można zrobić coś w łatwiejszy sposób i zwyczajnie ułatwić sobie życie, powstaje innowacja, która ma szansę zmienić życie milionów ludzi. Niestety każdy wynalazek ma też zazdrosną starszą siostrę, która wyśmieje go i uzna za całkowicie zbędny. Wyobrażacie sobie życie bez telefonu czy komputera? Wyobrażacie sobie dzień bez Internetu, czajnika czy chociażby długopisu? Każdy z tych przedmiotów był wielką sensacją, jednak zanim stały się czymś bez czego nie wyobrażamy sobie życia ich wynalazcy musieli przebyć długą i wyboistą drogę, by udowodnić tradycjonalistom i niedowiarkom ich wartość. A przy okazji swoją własną.

Książka dzieli się na kilka części, które z kolei zawierają liczne podrozdziały opisujące najciekawsze historie współczesnych wynalazków. Na pierwszy ogień idzie nauka i technika, skąd dowiemy się jaka była historia radia, spadochronu, czy kuchenki...

książek: 316
Przy_kawie_z_ksiazka | 2017-02-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 lutego 2017

Książka ta jest zbiorem historii o ludzkiej kreatywności, dążeniu do celu i niezłomności. Przeczytamy tu o historii dotyczących wynalazków, tych na większą i mniejszą skalę. Mimo tej różnicy w swojej doniosłości jest coś, co je łączy - reakcja otoczenia, która zniechęcała do ich twórczości.

Ktoś powiedział o radiu: "Ta bezprzewodowa pozytywka nie ma żadnej wyobrażalnej wartości handlowej. Któż miałby płacić za wiadomość, która nie jest wysyłana do nikogo konkretnego?". Podobnie mówiono o telewizji. Jak bardzo się ktoś pomylił. Mówiono tak również o ramieniu robota, które wynalazł George Devol. Nikt wtedy nawet nie śnił o tym, że ludzi można zastąpić maszyną przy stołach montażowych.

Ciężko byłoby zebrać wszystkie wynalazki i opisać je w jednym miejscu. Tego zadania podjął się Albert Jack. Z każdym wynalazkiem wiąże się jakaś anegdota lub ciekawa historia. Czasami opisywana historia jest smutna, a czasami wesoła. Autor włożył wiele serca, by opisać każdą z nich. Każdy z tych...

książek: 1012
karasmi317 | 2016-09-22
Przeczytana: 14 sierpnia 2016

http://zatraconewinnymswiecie.blogspot.com/2016/09/recenzja-101-z-galileusza-tez-sie.html#more

Z Galileusza też się śmiali to zbiór historii i anegdot o wynalazcach, których wynalazki nie spotkały się z pozytywną reakcją, a oni nie poprzestali na tym i udowodnili im, że krytycy nie mają racji.
Znajdują się tu historie bardziej lub mniej znane. Poznamy ponownie historię teleskopu stworzonego przez Galileusza, radia, telefonu czy penicyliny. Można też znaleźć tutaj takie, o których wcześniej nie miało się pojęcia o: jojo, zamku błyskawicznym, kocim żwirku czy nawet o zwykłym rzepie.

Książka dzieli się na kilka części, w których z kolei można znaleźć kolejne podrozdziały. Zaczniemy od nauki i techniki z ciekawym podrozdziałem o wynalazcach zabitych przez ich własne dzieła, by później przejść do produktów żywnościowych, czyli historii ziemniaka i wielu innych. Następnie do popkultury, gdzie przeczytamy o hula-hoop i książkach, które miały być klapą i kolejno do biznesu i przemysłu,...

książek: 142
Tomasz | 2017-06-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 czerwca 2017

Lekka i przyjemna. Dużo ciekawostek o wynalazkach i wynalazcach. Warto przeczytać.

książek: 410
Ela | 2017-10-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 października 2017

Bardzo ciekawe. Historie niepowodzeń, wytrwałości graniczacej z szaleństwem i szczęśliwych przypadków prowadzących wynalazców do sukcesu. A cytaty sław i autorytetów stwierdzających że coś jest niemożliwe lub pozbawione sensu, a przynajmniej nie znajdzie dość nabywców... Sam smak! Np. stwierdzenie z 1909 r. że automobil praktycznie osiągnął granice swych możliwości rozwojowych, albo podobne dotyczące samolotu, tyle że z roku ... 1895! A odnośnie komputerów - kto zgadnie kiedy wygłoszono podobną opinię? W 1949. Dla mnie szok. Albo: przetwarzanie danych to chwilowa moda, która nie przetrwa roku (1957).

książek: 115
Janku Janecki | 2017-01-21
Na półkach: Przeczytane

Wczorajszej nocy skończyłem czytać "Z Galileusza też się śmiali".

Książkę autor podzielił w interesujący sposób na różnego rodzaju wynalazki i przedsięwzięcia. Udane, nieudane, nazwane imieniem autora, z przypadku, wypracowane latami i kilka innych.

Pewna zależność rzuca się w oczy po zaledwie kilku stronach, a wraz z każdą kolejną minutą czytania piłuje filary subiektywnego odbioru czytelnika.
Zobaczcie sami przejaskrawiony przeze mnie przykład i oceńcie czy taka forma przedstawiania treści odpowiada Wam, czytelnikom:
"Gdyby ktoś kiedyś przez przypadek nie otarł dwóch kamieni o siebie i nie zobaczył iskry, to dziś nie jedlibyśmy smażonego mięsa i świat opierałby się na jedzeniu korzeni i owoców, a o jakiejkolwiek cywilizacji, to już w ogóle zapomnijcie."
Doprawdy... Autor "gdyba" jak wyglądałaby przyszłość.

Tego typu "gdybanie" kojarzy mi się z osobami, które efekt pewności wstecznej uważają za swoją erudycję oraz awangardowość. Jednocześnie wierzą oni w pogląd, że są zawsze...

książek: 261

Zapewne każdy z nas choć raz w życiu jadł sandwicze, płatki śniadaniowe, pił Coca-Colę. Każdy z nas używa długopisów, widział, jak kasjerki szukają kodu kreskowego na opakowaniach i na pewno każdy wie, co nie jest niczym zaskakującym, że kobiety noszą biustonosze! Ale czy ktokolwiek z Was, zastanawiał się, kto to wszystko wynalazł i w jaki sposób wpadł na pomysł, by coś takiego pojawiło się w naszym życiu?


"Nigdy się nie poddawajcie, nigdy się nie poddawajcie, nigdy, nigdy i jeszcze raz nigdy. W niczym, czy to wielkie, czy małe, ważne, czy błahe. Nigdy się nie poddawajcie."
Winston Churchill

Książka "Z Galileusza też się śmiali" podzielona jest na dziewięć rozdziałów z różnych dziedzin życia, zaczynając od "Nauki i techniki" (np. kuchenka mikrofalowa), przez "Produkty żywnościowe" (np. pizza Margherita), "Popkulturę" (np. pisarze, których dzieła wiele razy odrzucano) do "Wynalazków nazwanych imieniem swych twórców" (np. Jacuzzi).
Świetna lektura dla kogoś, kto lubi poznawać...

książek: 2161
Shetani | 2016-08-08
Na półkach: Przeczytane, Rok 2016
Przeczytana: 21 lipca 2016

Kiedy Mikołaj Kopernik doszedł do wniosku, że to Ziemia krąży wokół Słońca, a nie na odwrót, został po prostu wyśmiany i uznany za heretyka. Podobny los spotkał Galileusza, który również był zwolennikiem teorii heliocentrycznej, jednakże w czasach, kiedy żył, były to czyste farmazony. Jak można było w ogóle twierdzić, że Ziemia nie stanowi centrum Wszechświata? Jednakże dzisiaj doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że jesteśmy jedynie małą kropką wśród ogromnego układu planetarnego. Dzisiaj nikogo nie dziwi, że Ziemia wraz z innymi planetami krąży wokół wielkiej gwiazdy. Ale ile lat musiało minąć, aby przekonania Kopernika i Galileusza znalazły poparcie?

„Z Galileusza też się śmiali” to lekka i przyjazna książka popularno-naukowa, która pokazuje cały szereg wynalazków i wynalazców wyśmiewanych przez społeczeństwo na każdym kroku. Czy wyobrażacie sobie, że ktoś kiedyś stwierdził, że radio to niepotrzebna nikomu „pozytywka”, która na nic się nie przyda? A zobaczcie, ile dzięki...

zobacz kolejne z 100 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd