Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dzienniki 1934-1944

Tłumaczenie: Michał Antkowiak
Wydawnictwo: Wielka Litera
6,75 (4 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
1
7
0
6
1
5
0
4
1
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Die Tagebücher von 1934 bis 1944
data wydania
ISBN
9788380321038
liczba stron
680
kategoria
historia
język
polski
dodała
Ag2S

Zaginione tuż po wojnie, odnalezione w 2013 roku w USA dzienniki głównego ideologa III Rzeszy pierwszy raz po polsku! Alfred Rosenberg był ministrem ds. okupowanych terytoriów wschodnich w rządzie III Rzeszy. Członek nazistowskiej partii, od samego początku wywierał na nią i na samego Adolfa Hitlera silny wpływ intelektualny. Jego nazwisko związane jest z powstaniem kluczowych elementów...

Zaginione tuż po wojnie, odnalezione w 2013 roku w USA dzienniki głównego ideologa III Rzeszy pierwszy raz po polsku!

Alfred Rosenberg był ministrem ds. okupowanych terytoriów wschodnich w rządzie III Rzeszy. Członek nazistowskiej partii, od samego początku wywierał na nią i na samego Adolfa Hitlera silny wpływ intelektualny. Jego nazwisko związane jest z powstaniem kluczowych elementów ideologii Hitlera: teorii rasowej, zagłady Żydów, Lebensraumu, czyli przestrzeni życiowej dla narodu niemieckiego w Europie, i kwestionowania postanowień traktatu wersalskiego. To on organizował też zakrojony na wielką skalę rabunek dzieł sztuki z muzeów w podbitych krajach.

Zawartość Dzienników daje wstrząsające świadectwo jego współodpowiedzialności za stworzenie i funkcjonowanie niemieckiego „przemysłu” zbrodni przeciw ludzkości. Z osobistej narracji Dzienników wyłania się fascynujący obraz funkcjonowania państwa nazistowskiego, aparatu partyjnego, myślenia oraz postępowania Hitlera i ludzi z jego otoczenia, a także kulisy rozgrywek między nimi. Memoranda, przemówienia i inne kluczowe dokumenty towarzyszące dziennikom, w większości napisane przez samego Rosenberga, nawet silniej niż prywatne zapiski, uwypuklają jego rolę w zbrodniach nazizmu.

Rosenberg został osądzony, skazany na śmierć i stracony w 1946 r. w Norymberdze. Lektura „Dzienników” jest fascynująca nie tylko dla wszystkich zainteresowanych historią nazistowskich Niemiec. Bez zapoznania się z tą wstrząsająca lekturą nie sposób do końca zrozumieć genezę i mechanizm funkcjonowania III Rzeszy.

 

źródło opisu: www.wielkalitera.pl

źródło okładki: www.wielkalitera.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 717
Marcin | 2017-07-04
Na półkach: Przeczytane, historia

Dzienniki czołowego ideologa III Rzeszy (autora słynnego "Mitu XX wieku") oraz ministra ds. okupowanych terenów wschodnich nie reprezentują żadnej wartości literackiej, stąd uznałem, że pod tym względem nie zasługują ani na ocenę dobrą, ani też na złą. Jeśli mają jakąkolwiek wartość to tylko poznawczą. Dzięki opublikowanym przed kilkoma laty dziennikom Goebbelsa stanowią one kolejną okazję do "odśrodkowego" poznania mechanizmu funkcjonowania totalitarnego aparatu państwowego hitlerowskich Niemiec. Rosenberg sporo pisze o swojej głębokiej niechęci do wspomnianego już dr Goebbelsa, a także o powszechnej pogardzie, którą narodowosocjalistyczne elity żywiły dla ministra spraw zagranicznych, Joachima von Ribbentropa. Sporą niechęcią darzył też Martina Bormanna, choć przyznawał mu pewne zasługi w zakresie... projektowania ogródków działkowych na Obersalzbergu. Osobiste animozje nie są tu wszakże najbardziej istotne, skoro obserwacji autora nie mógł umknąć niebywały chaos kompetencyjny między poszczególnymi ministerstwami i urzędami. Dla historyków rzecz to nie nowa. Wiadomo, że III Rzesza nie była sprawnie działającą maszyną. Wiele spraw tam nie domagało, powszechnie kwitła korupcja, także pewną sławę zdobył sobie znamienny slogan: "Gdyby Fuehrer o tym wiedział...". Znany jest też stosunek Rosenberga do narodów Wschodu, szczególnie zaś Ukraińców. Dostrzegając ich aspiracje państwowe i możliwość wykorzystania tychże przez Niemcy, co więcej snując nawet pewne sugestie dotyczące zaprowadzenia niemieckiego mecenatu nad tamtejszą kulturą i życiem uniwersyteckim nie zapominał wszakże, że to nie Ukraińcom przypadnie na Wschodzie rola prawdziwych gospodarzy. Mało tego, nie wydaje się by ci ostatni jakoś szczególnie różnili się w jego oczach od Rosjan, co nietrudno sobie uświadomić, gdy tylko poznamy stosunek Rosenberga do Armii Własowa i kształtujących się w tamtym środowisku idei narodowowyzwoleńczych. Zalecał on tu pewne działania ściśle polityczne. O pewnych sprawach nie należało w danym czasie mówić, niektóre kwestie lepiej było przemilczeć, a to wszystko przy jedynie pewnym założeniu, że dla hitlerowskich Niemiec jakakolwiek forma rosyjskiej państwowości była nie do przyjęcia. Co więcej, znalazłem w "Dziennikach" fragment sugerujący, że Rosenberg dystansował się wobec wojny z Polską, skoro ta jest przecież głównym wrogiem bolszewickiej Rosji. Także niektóre z pomysłów tyczących kwestii gospodarczych wydają się całkiem rozsądne. Głównie chodzi tu o zerwanie w ZSRR z kolektywizacją i powrót do prywatnej własności ziemi. Wiadomo, że Niemcy tego nie uczynili obawiając się problemów z zaopatrzeniem wojska, jednak można do rzeczy podejść i w ten sposób, że po raz kolejny ujawniło się tu bliźniacze podobieństwo obu dwudziestowiecznych reżimów. Niejeden czytelnik gotów pomyśleć, że wykorzystanie przez Niemcy powszechnie obecnej w podbijanych przez nie byłych republikach sowieckich nienawiści do komunizmu i Żydów jako jego reprezentantów mogłoby się tym pierwszym istotnie przysłużyć powodując, że niegdysiejsi sowieccy obywatele opowiedzieliby się po stronie Hitlera. Podobny scenariusz w wymiarze masowym był zapewne możliwy, jednak stanęła mu na przeciw narodowosocjalistyczna ideologia, żywiąca się nienawiścią i pogardą dla przedstawicieli niższych wschodnich ras. Jakkolwiek wówczas potoczyłyby się dzieje to jednak dobrze się stało, że Rosenberg i jemu podobni skończyli w Norymberdze.
Nie mniej interesująca jest lektura aneksów w postaci dokumentujących różne spotkania notatek oraz wygłaszanych przez Rosenberga przemówień. Uwagę zwraca nie tylko zoologiczny antysemityzm autora i wielokrotnie powtarzana fraza o konieczności pozbycia się z Europy wszystkich Żydów (pogląd ten jak wiadomo ewoluował od rozważania różnych wariantów emigracyjnych z popieraniem syjonizmu włącznie aż po poparcie dla Endlosung i budowę fabryk śmierci). Dość istotna wydaje się też ocena roli kościołów chrześcijańskich, od początku niemal kwalifikowanej jako zdecydowanie wroga wobec narodowego socjalizmu, choć aneks zawiera fragmenty, z których wynika, że Rosenberg odwoływał się czasem do chrześcijaństwa z uwagi na jego rzekomo antysemicki potencjał. Podobnie myśleli Hitler i Bormann, któremu w dodatku marzyło się jeszcze wielożeństwo. Rosenberg pokusił się natomiast o karkołomną próbę zbudowania guasi filozoficznego systemu, w którym prymitywna żądza władzy nad życiem i śmiercią obywateli państw podbitych (szczęśliwie tylko czasowo) została nieudolnie obudowana pomysłami zaczerpniętymi nie tylko od Gobineau czy Houstona Stewarta Chamberlaina, lecz także Fichtego czy wreszcie najpopularniejszego z nich wszystkich Nietzschego, którego co ciekawe Rosenberg w młodości strawić nie mógł i którym zainteresował się dopiero jako człowiek dorosły. Porównania samotności Nietzschego wśród otaczających go filistrów z Rosenbergiem i jego poczuciem osamotnienia wśród typów w rodzaju Bormanna doprawdy są żenujące i gdyby nie tragiczna rola odegrana przez Niemcy w historii XX wieku mogłyby nawet wydać się zabawne. Dodam jeszcze, że książka znakomicie jest opracowana, zaopatrzona w wyczerpujące przypisy i bardzo dobry wstęp będący rodzajem komentarza historycznego.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Eleonora i Park

Rainbow Rowell urzeka mnie sposobem w jaki kreuje wewnętrzny świat bohaterów. Chociaż nie utożsamiam się z żadnym z nich to jednak dzięki odpowiednio...

zgłoś błąd zgłoś błąd