Grzybowska 6/10. Lament

Wydawnictwo: Krytyka Polityczna
7,54 (24 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
4
8
9
7
6
6
2
5
1
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788365369093
liczba stron
296
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
BethLuisNion

Nie ma takiego miejsca na świecie, o którym nie można by było opowiedzieć ciekawej historii. Wystarczy tylko przez jakąś szczelinę zajrzeć w jego minione dzieje. Ale Grzybowska 6/10? Wielgachny blok z warszawskiego Osiedla za Żelazną Bramą, wybudowany „metodą monolityczną betonów wylewnych”, symbol PRL-owskiego „budownictwa uspołecznionego” z czasów Gomułki? Aleksandra Domańska zagląda w...

Nie ma takiego miejsca na świecie, o którym nie można by było opowiedzieć ciekawej historii. Wystarczy tylko przez jakąś szczelinę zajrzeć w jego minione dzieje. Ale Grzybowska 6/10? Wielgachny blok z warszawskiego Osiedla za Żelazną Bramą, wybudowany „metodą monolityczną betonów wylewnych”, symbol PRL-owskiego „budownictwa uspołecznionego” z czasów Gomułki?

Aleksandra Domańska zagląda w szczelinę czasu – odnajduje przedwojenne budynki, które stały pod tym adresem i z detektywistyczną intuicją, przy pomocy wyszperanych drobnych artefaktów tamtego życia: rachunków za gaz, fragmentów listów, planów architektonicznych, wypisów z książki telefonicznej, a także rozmów z jedynym żyjącym świadkiem istnienia tego niewielkiego skrawka miasta, opisuje losy ich mieszkańców: małego Jurka Glassa i jego taty Mieczysława - lekarza ze szpitala św. Ducha, Salomona Graffa – właściciela składu żelaza, belek, blach i rur, Romany Wilner, jej chorowitego syna Rysia i wielu innych. Kameralnie, chwilami wręcz czule, odtwarza ich codzienność przed katastrofą wojny i towarzyszy im w getcie.

więcej na: http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/czytaj-dalej/20160401/sztuka-jako-wojna

 

źródło opisu: strona wydawnictwa

źródło okładki: strona wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (73)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 888
czytankianki | 2016-07-07
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 31 maja 2016

Przy ulicy Grzybowskiej 6/10 w Warszawie stoi potężny blok z wielkiej płyty, wybudowany ponad 50 lat temu. Nic szczególnego go nie wyróżnia, Aleksandrę Domańską zaciekawiła jednak przeszłość budynku, w którym mieszka jej matka: „Bo przecież - pomyślałam - ten skrawek ziemi zadeptany jest pospiesznymi krokami tysięcy ludzkich istnień, starających się niegdyś, jak my dziś, nadać sens swojemu życiu i poddanych przez los różnym próbom.”

Z informacjami dotyczącymi samej Grzybowskiej i okolicy w zasadzie nie ma kłopotu. Dość szybko dało się na przykład ustalić, że podczas I wojny światowej kilka podwórek dalej, na ulicy Krochmalnej, mieszkała rodzina I.B. Singera, który w kilku powieściach (m.in. Urząd mojego ojca, Szumowiny) odmalował okolicę – tętniącą życiem i biedną. Przytoczone w książce opisy żydowskiego mikroświatka są naturalnie literacką fikcją, ale dają wyobrażenie o specyficznym charakterze dzielnicy i wnoszą niezwykłą aurę do opowieści Domańskiej.

Materiałów źródłowych na...

książek: 547
encaminne | 2016-08-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 sierpnia 2016

kotnakrecacz.pl

„A tam gdzieś „za rogiem” tego zatęchłego, brudnego starego świata szykował się pierwszy na niego zamach. W dalekiej od ulicy Grzybowskiej Europie nabierał wigoru zachwycony swą przyszłością młody, choć jeszcze na dobre nierozpoczęty, wiek XX. (…) Młody duch szukał dla siebie kształtu. Przepędziwszy przestarzałego Pana Boga, pragnął samodzielnie stworzyć sobie ze świata właściwą dla siebie formę.”

Dawno temu, kiedy jeszcze moja wizja przyszłości oparta była o postawienie przed nazwiskiem dwóch literek (bez kropki!), rozważaliśmy ze współtowarzyszami niedoli, czy można i czy powinno się publikować „historię rogu ulicy”. Oczywiście, że można. Ba, warto! I nie dam się zwieść temu, co jeszcze niedawno w „Książkach” pisał Marek Bieńczyk (już po lekturze „Książki twarzy” wiedziałam, że się z Bieńczykiem–publicystą nie polubię, choć jako tłumacza bardzo go cenię). Historia w skali mikro to ta, która dotyczy nas wszystkich, makro — jedynie wielkich tego świata. Kiedy więc...

książek: 155
LadyBlackCat | 2016-05-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 maja 2016

„Grzybowska 6/10. Lament” jest książką absolutnie niezwykłą . Autorka dokonała podróży w czasie. Podróże takie są tematem wielu filmów, mają one jedną wspólną cechę, wszystko jest w nich zabawne zabawne i dobrze się kończy.
W przypadku „Grzybowskiej” podróż w czasie jest umowna i nie kończy się dobrze. Nie ma też żadnych wygłupów w jej trakcie. Autorka wpadła na niesamowity pomysł. Otóż chciała ustalić, co mieściło się na miejscu bloku, w którym mieszka jej matka, zanim ten blok wybudowano. Z benedyktyńską cierpliwością ustaliła. Przed wojną w tym miejscu krzyżowały się ulice Grzybowska i Krochmalna, a zamieszkane były przez Żydów, stały tam wówczas 3 kamienice. W czasie wojny było tam getto. Udało się jej ustalić, kto konkretnie mieszkał w jednej z tych kamienic, ustaliła te osoby z imienia i nazwiska . Jak się okazało, jedna z tych osób żyje i mieszka w Izraelu. Głównym bohaterem, o ile można to tak nazwać, jest właśnie Jurek Glass, który w czasie wojny był dzieckiem. Ten...

książek: 295
Luka Rhei | 2016-05-23
Na półkach: Przeczytane, Reportaż

Oto przedwojenna Grzybowska 10, budynek zbudowany między 1832 a 1838. Brak cech szczególnych. Jego właścicielem (jak i innych okolicznych budynków) był Salomon Graff. To historia jego rodziny będzie w książce Domańskiej tym znaczącym "pierwszym planem", którym być może miało być coś innego. Historia opisywana w listach Romy (córki Salomona) do męża. Rysia do ojca. Listy z getta zamazywane czarnym atramentem. "A w miejscu każdej zatartej litery zalęga się zło". Bo głód, epidemia tyfusa, wysokie mury i huk pociągów. Domańska bardzo prosto i niewydumanie opisuje nam historię żydowskiego getta, ludzi, którzy mieli ocaleć, a nie ocaleli. Pisze o zbrodniarzach wydających wyroki. O dawaniu nadziei i o okrucieństwie. Bardzo zgrabne, mądre wnioski, bardzo dużo poruszeń. Domańska pisze z wyczuciem i z wyraźną emocją. Nie boi się tematu, nie boi się powtarzać historii, którą wszyscy raczej znamy (choćby pobieżnie). Stawia czoło.

więcej:...

książek: 1370
Dotka76 | 2017-06-14
Przeczytana: 14 czerwca 2017

Warszawa ul. Grzybowska6/10
Biografia ulicy? Migawki ludzkiego losu, aby pozostało po nich trochę więcej niż wspominana przez autorkę sentencja: "Żyłem, starałem się, umarłem". Wspomnienie wykradzione, wyszarpane przeszłości...
Przepiękna, wybitna książka!

książek: 1365
BuchBuch | 2018-09-18
Na półkach: Przeczytane

Hmmm...
Jak zacząć, by nie zachować się jak słoń w składzie porcelany? Choć z jednej strony sam pomysł na książkę znakomity - mowa o widmowych przedwojennych domach i ich mieszkańcach, to jednak nowicjuszowskie podejście do tematu getta irytuje mnie i drażni, powodując, że chwalebna idea przywrócenia pamięci umyka i traci na mocy.
Zaczyna szperać w poszukiwaniu śladów. Pierwsze tropy prowadzą do wykazu dłużników, którzy nie płacili za gaz. I tak powoli, systematycznie odkrywa autorka kolejne nazwiska, kolejnych żydowskich mieszkańców Grzybowskiej 6/10.
Gdy autorka zaczyna snuć wnioski, robi się nieciekawie. Domorosłe osądy, wizje i spojrzenia znacząco wpływają na odbiór książki. Gorące emocje, powtarzanie truizmów, serwowanie prawd zastanych i dość wyświechtanych nie tylko deprymujące, ale zwyczajnie nie na miejscu. Przynajmniej dla mnie.

Więcej na: https://buchbuchbicher.blogspot.com/2017/10/aleksandra-domanska-grzybowska-610.html

książek: 11
Didu | 2016-12-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 marca 2016

Niesamowita opowieść. Autorka chce prześledzić losy kilka kamienic pod obecnym tytułowym adresem i w trakcie poszukiwań odnajduje jedynego człowieka z tej ulicy, który przeżył wojnę, bo Grzybowska była na terenie getta. To ten chłopczyk z okładki. Sama historia zdjęcia - jedynego jakie ma ze swoim tatą - lekarzem, który został w getcie do końca - jest niesamowita. Niesłychanie wzruszająca książka, która przy tym analizuje też przyczyny Zagłady w zupełnie nieoczywisty sposób. Chyba po prostu każdy powinien to przeczytać. Bardzo polecam.

książek: 902
Patrycja | 2018-09-10
Przeczytana: 03 października 2018
książek: 19
ef-ka | 2017-11-13
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 63 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd