6,97 (93 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
5
8
16
7
34
6
18
5
9
4
2
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788310129451
liczba stron
368
słowa kluczowe
gildia, magia, czarodziejka,
język
polski
dodała
pastelova

Przez ostatnie ćwierć wieku Vincent Thorpe służył jako pomocnik magiczny czarodziejce Margueritte de Breville, znanej w Arborii jako Szalona Meg. Razem zgłębiali tajemnice Wojny Rozdarcia – konfliktu, który siedemset lat wcześniej niemal zniszczył świat. Po latach niebezpiecznej pracy Vincent wyczekuje zakończenia kontraktu i marzy o spokojnym życiu w domku na przedmieściach u boku ukochanej...

Przez ostatnie ćwierć wieku Vincent Thorpe służył jako pomocnik magiczny czarodziejce Margueritte de Breville, znanej w Arborii jako Szalona Meg. Razem zgłębiali tajemnice Wojny Rozdarcia – konfliktu, który siedemset lat wcześniej niemal zniszczył świat. Po latach niebezpiecznej pracy Vincent wyczekuje zakończenia kontraktu i marzy o spokojnym życiu w domku na przedmieściach u boku ukochanej Amandine.
Gdy kolejna, pozornie zwykła misja dla Gildii Magów przybiera nieoczekiwany obrót, Vincent przekonuje się, że musi zrewidować plany na przyszłość, a jego los jest nieodłącznie spleciony z historią Arborii.

 

źródło opisu: Nasza Księgarnia

źródło okładki: Nasza Księgarnia

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (374)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2098
Janusz Szewczyk | 2016-12-04
Przeczytana: 04 grudnia 2016

Obawiam się, że opinia ta będzie kolejną w serii kilku już wypowiedzi o szowinistycznym zabarwieniu, do których prowokują mnie wątpliwej jakości dzieła autorek, którym słaby warsztat i/lub brak wrodzonych zdolności nie pozwalają np. na zróżnicowanie zachowań swoich bohaterów i bohaterek. Z nieomal każdego rozdziału tej powieści widać, że napisała ją kobieta i w niczym nie pomogło jej to, że ponoć jest doktorem neurobiologii. Najwyraźniej na neurobiologii nie uczą, że faceci, poza pewnymi specyficznymi przypadkami, na ogół nie zachowują się jak baby. Postać głównego bohatera, Vincenta Thorpe'a, tytułowego asystenta czarodziejki, otoczona jest i zdominowana przez tłum o-mało-co głównych bohaterek, które pełniąc role jego przełożonych, narzeczonych, koleżanek i podopiecznych, najwyraźniej zniekształciły mu mózg. Vincent jest tak milusi, że gapiąc się na czyjś tyłek dostrzega jedynie "kształtna pupę" a o włosach wyraża się per "lśniące loczki". Zajmuje się potulnie...

książek: 589
KotWBookach | 2016-08-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Jakiś czas temu zaczęłam obserwować pewnego bloga. Autorka wrzucała tam posty w stylu naukowych przypowiastek, czasem poważne, czasem, humorystyczne, a że bardzo lubię takie rzeczy czytać – postanowiłam wpadać regularnie. Potem straciłam z oczu ten blog tylko po to, by odnaleźć go znów po jakimś czasie, a wtedy okazało się, że wspomniana blogerka napisała książkę. Jak się okazuje, nie jest to wcale pierwsze jej dzieło, co więcej, pani Aleksandra Janusz, bo o niej właśnie mowa, tworzy powieści w gatunku fantasy, a najnowsza z nich przedstawia świat, w którym magia została ukazana w sposób, którego absolutnie nie można uznać za klasyczny. Z czystą przyjemnością przeczytałam więc pierwszy tom „Kronik Rozdartego Swiata”, czyli „Asystenta czarodziejki”.

Vincent Thorpe, tytułowy bohater, piastuje wspomniane stanowisko od dwudziestu czterech lat. Pomimo licznych spięć na linii praca – życie prywatne bardzo ceni sobie swoje zajęcie, nawet przy tak nietypowej szefowej jak słynna Szalona...

książek: 692
Siemomysła | 2016-09-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016
Przeczytana: 10 września 2016

Wieczór i poranek upłynął mi na czytaniu opowieści Vincenta Thorpe'a i to był bardzo przyjemnie spędzony czas. Książka, przez którą się płynie, przy której się człowiek dobrze bawi i nic nie wzbudza wątpliwości. Bohaterowie - z Vincentem na czele - są wiarygodni i trudno ich nie lubić. Świat ciekawy, problem trudny, więc jest komu i czemu kibicować. Ale najbardziej ruszyło mnie niejasne wrażenie, że czuję się jakbym czytała S-F, a przecież czytam fantasy. Absolutnie mnie kupiło podejście do magii. Zresztą to chyba jest moja słabość (a może konik?) - jeśli magia nie polega jedynie na machaniu różdżką i wymawianiu zaklęć, to ja jestem zachwycona. No i zawód "wiedźmy" podzielony oczywiście na specjalizacje <3 No i granty! Tak, zdecydowanie polecam!

książek: 1158
Tixon | 2016-09-11
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 10 września 2016

Asystent czarodziejki Aleksandra Janusz. Jednym słowem - dobre.
Kilka słów więcej? Młodzieżowa fantasy, napisana przyzwoicie i z humorem, acz z drobnymi wadami.
Jeszcze więcej? Ok...

Dar magii bywa niekompletny albo wadliwy. Coś takie spotkało Vincenta Thorpa - miał wyjątkowo pojemne kanały energetyczne, ale nieaktywne Źródło. Z magicznego na normalne: jest kimś w rodzaju nieudanego czarodzieja. Jednak szklanka w połowie pusta jest też w połowie pełna i ten potencjał postanowiła wykorzystać czarodziejka Margueritte de Breville, zwane również Szaloną Meg, biorąc Vincenta jako swego asystenta, a także dzięki lukom prawnym, uczniem.
Przez następne lata podróżują, podejmują niebezpieczne misje i zgłębiają historię Wojny Rozdarcia - konfliktu, który wieki temu dosłownie rozdarł świat. Ot, zwykłe życie. Ale kiedy Thorp zaczyna myśleć o emeryturze, zaczynają się problemy...
Ale zostawmy fabułę na boku, bo chociaż sympatyczna (próba zdobycia/kontroli/odzyskania mocy zawsze jest na...

książek: 843
Fantasy-Bestiarium | 2016-06-22
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

"Asystent czarodziejki" jest to pierwszy tom ciekawie zapowiadającego się cyklu Kroniki Rozdartego Świata. Aleksandra Janusz porwała mnie barwnym językiem i ciekawymi opisami, które chłonąłem niejednokrotnie z wypiekami na twarzy. Autorka zabiera nas na wyprawę do magicznego świata, w którym wszystko jest możliwe. Liczne niebezpieczeństwa i intrygi mieszają się z potężną magią. Pełna przygód historia nabiera tempa już od samego początku nie pozwalając się nudzić choć przez moment. Powieść wykonana pomysłowo i z rozmachem, nie raz zaskoczy Cię drogi czytelniku podczas lektury.

Vincent Thorpe nie ma lekkiej służby, przez niemal ostatnie ćwierć wieku pracuje jako asystent magiczny Margueritte de Breville. Czarodziejki, która zwana jest w Arborii jako Szalona Meg. Jako za cel badań przyjęli sobie zbadanie tajemnic i zagadek Wojny Rozdarcia, krwawej konfrontacji, która siedemset lat wstecz zniszczyła niemal cały świat. Czas poświęcony na badania upłynął na licznych niebezpieczeństwach,...

książek: 118
Anna Chaudiere | 2016-07-25
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 25 lipca 2016

Siedem za brak map i legend ;)

Gdybym mogła określić przeczytaną książkę bez pomocy słów, byłoby to westchnienie. Ono jako pierwsze wydobyło się ze mnie tuż po dotarciu do końca, a podyktowało je wiele emocji naraz.

Po raz kolejny recenzuję i jak zawsze uprzedzam, że recenzja ta jest tak po prawdzie bardziej moją indywidualną opinią, chociaż rzeczywiście ładniej brzmi określona tym mianem. Można się z nią nie zgadzać albo zgadzać, dyskutować lub milczeć – polecam jednak dyskusję, bo jest o czym.

Aleksandra Janusz zaskakuje. Naprawdę. Po przeczytaniu blurba na okładce i notki o autorce szczerze nie wiedziałam, czego się spodziewać. Neurobiolog i fantasy? Okej, nie przeczę, ciekawe, acz trudne połączenie, które odzwierciedla w powieści – Asystent Czarodziejki jest właśnie niezmiernie ciekawy, ale też trudny. Dlaczego?

Magowie. Czarodzieje. Powszechnie wiadomo, że są moją platoniczną miłością (zwłaszcza te wybrane jednostki). Trzymając w ręku Kroniki pomyślałam, że w końcu zanurzę...

książek: 1799
Moreni | 2016-10-13
Na półkach: Przeczytane, Moje własne

Aleksandrę Janusz jako autorkę poznałam przy okazji jej powieściowego debiutu. Debiut jak debiut, całkiem przyzwoity, choć bez zachwytów – ogólnie czekałam raczej na dalszy rozwój autorki. Niestety, „Dom Wschodzącego Słońca” został wydany pod auspicjami Runy i być może z powodu upadku wydawnictwa, a być może z powodu wolnego tempa pisania (choć w międzyczasie pojawiło się kilka opowiadań) autorka zniknęła z radaru na dziesięć lat. Dopiero w tym roku powróciła ze swoją druga powieścią, rozpoczynająca kompletnie nową serię.

Vincent Thorpe od ponad dwudziestu lat pracuje jako asystent czarodziejki. Sam miałby pewne szanse zostać czarodziejem, gdyby jego talent nie okazał się wadliwy – powiedzmy, że ma czym przewodzić magiczną moc, ale nie ma skąd. Ot, bywa. Tymczasem jest całkiem zadowolony ze swojej pracy, zwłaszcza, że do końca kontraktu zostało mu już tylko kilka miesięcy. Powoli zaczyna sobie planować resztę życia, kiedy pewna misja z Czarną Meg, jego pracodawczynią, burzy...

książek: 2039
rumiko | 2017-02-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Fantasy
Przeczytana: 11 lipca 2016

"Dom Wschodzącego Słońca" tej autorki pozostawił po sobie bardzo miłe wspomnienia, i dlatego nie wahałam się sięgnąć po jej nowość.
Nie byłam co prawda pewna, jak w literaturze można połączyć magię z matematyką, ale wygląda na to, że jednak się da. Przyznaję, przez różniczkowanie i macierze magii prześlizgiwałam się lekko otępiałym wzrokiem (matematyce mój umysł nie sięga). Jednak w ostatecznym rozrachunku (ha... ha...) całość czyta się lekko, łatwo i przyjemnie.
Polecam.

książek: 1865
Kasia b | 2017-11-21
Na półkach: Przeczytane

Niby sporo się dzieje, wszelkie cechy klimatu fantasy obecne, okraszone niezbyt lotnym humorem, ale można na siłę coś głębszego z tego wydusić. Tylko... w sumie nic specjalnego. Ot, przeczytać, zapomnieć

książek: 1902
mandżuria | 2017-03-29
Na półkach: Przeczytane

Na początku zaznaczę może, że właściwie nie czytałam od dłuższego czasu żadnej polskiej fantastyki, ostatnio była to chyba Brzezińska, która mnie całkowicie zauroczyła. Piszę o tym, bo większość recenzji podkreśla, jak wspaniale wybija się Janusz na tle polskiej dzisiejszej fantastyki – którą ja znam głównie z cudownych krytycznych recenzji – ja nie mając tego porównania mogę po prostu stwierdzić, że Aleksandra Janusz napisała naprawdę fajną książkę, którą czyta się z olbrzymią przyjemnością.

Właściwie każda część składowa tej książki jest udana. Na pierwszy plan wybija się konstrukcja świata i choć tu miałam moment, kiedy nie mogłam zrozumieć, o co chodzi z tą Utraconą Bretanią, to jednak w miarę szybko poukładałam to sobie w głowie i dalej było już porywająco. Magia oparta na matematyce – to kupuję z całym dobrodziejstwem inwentarza, choć pewnie nie mogę w pełni docenić, bo dla mojego nieszczęsnego mózgu „zaczął różniczkować” brzmi identycznie jak „zaczął przemawiać w...

zobacz kolejne z 364 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd