Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Królowa cieni

Tłumaczenie: Marcin Mortka
Cykl: Szklany Tron (tom 4)
Wydawnictwo: Uroboros
8,71 (2503 ocen i 241 opinii) Zobacz oceny
10
883
9
636
8
576
7
272
6
88
5
31
4
7
3
6
2
1
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Queen of Shadows
data wydania
ISBN
9788328021921
liczba stron
848
słowa kluczowe
Szklany tron, zabójczyni, magia
język
polski
dodała
Caroline5555

Sarah J. Maas wznosi się na wyżyny w pasjonującym czwartym tomie bestsellerowej serii Szklany Tron! Celaena Sardothien do tej pory traciła wszystkich, których kochała. Zamordowano jej rodziców, jej ukochany, Sam, także zginął w męczarniach. Jej przyjaciółka, Nehemia, poświęciła życie, by Celaena mogła odkryć swoje dziedzictwo i pójść za przeznaczeniem… Ale dość tego. Teraz, gdy okiełznała już...

Sarah J. Maas wznosi się na wyżyny w pasjonującym czwartym tomie bestsellerowej serii Szklany Tron!

Celaena Sardothien do tej pory traciła wszystkich, których kochała. Zamordowano jej rodziców, jej ukochany, Sam, także zginął w męczarniach. Jej przyjaciółka, Nehemia, poświęciła życie, by Celaena mogła odkryć swoje dziedzictwo i pójść za przeznaczeniem… Ale dość tego. Teraz, gdy okiełznała już swoją moc, nadszedł czas na zemstę. Dziewczyna znana do tej pory jako Zabójczyni Adarlanu zniknęła – narodziła się Aelin Ogniste Serce, królowa podbitego przez Adarlan Terrassenu.
Nadszedł czas walki o wszystko, co ważne. Aelin wraca do Adarlanu, by zemścić się na tych, którzy skrzywdzili jej bliskich, odzyskać tron i stanąć twarzą w twarz z cieniami przeszłości. A przede wszystkim po to, by chronić tych, którzy jej pozostali.
Przed nią zadanie prawie niemożliwe do wykonania. Jej przeciwnicy mają po swojej stronie mroczne siły, a Aelin w Adarlanie pozbawiona jest swojej magii, która pozwala jej władać ogniem. Może jednak liczyć na swoich towarzyszy – kuzyna Aediona, Chaola, Lysandrę i przede wszystkim na Rowana. Rowana – walecznego księcia-wojownika Fae, jej carranama, bratnią duszę – do którego zaczyna żywić coraz bardziej płomienne uczucia.

Mroczne bestie i magiczne moce, szalona namiętność i pragnienie zemsty. Sarah J. Maas w czwartym tomie bestsellerowej serii Szklany Tron porywa i zaskakuje jeszcze bardziej niż do tej pory.

 

źródło opisu: https://www.facebook.com/WydawnictwoUroboros/photo...(?)

źródło okładki: https://www.facebook.com/WydawnictwoUroboros/photo...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 761
Ewa Smaś | 2017-04-23
Na półkach: Przeczytane

Pełna recenzja dostępna na: https://toreador-nottoread.blogspot.com/

Królową cieni mogę podzielić na dwie połowy, zadziwiająco sobie równe. Ta pierwsza stanowiła dla mnie przedłużenie męczarni z Dziedzictwa ognia. Czyli ponownie; nic nie wnosiła, składała się z nic nie znaczących dialogów, rozmów i scen, które zatykały dziury i miały znaczny wpływ na końcową objętość książki. Za to ta druga, ta druga!

Dziedzictwo ognia było złe. Zanotowałam tam znaczny spadek formy i miałam co do niego kilka sporych „ale”. Złą passę Maas kontynuuje w pierwszej połowie Królowej. Ponownie nic nie ma sensu, wprowadzane wątki zupełnie nie mają na nic wpływu i te durne wiedźmy tylko wytrącają człowieka z równowagi. A potem… Zaczynasz rozumieć, że decyzje pani Maas nigdy nie są pozbawione rozsądku. W drugiej połowie wszystko zaczyna nabierać kształtu i wskakiwać na swoje miejsce. Nagle półtorej powieści będącej bezsensownym bełkotem nabiera sensu i stanowi łącznik, bez którego nie można się było obyć.

Maas zaczęła stawiać na relacje. Całe Dziedzictwo ognia skupiało się wokół Cealeny i Rowana, Królowa cieni tylko to kontynuuje. Autorka poświęciła więcej miejsca i zadała sobie więcej trudu, aby określić uczucia, którymi siebie darzą. Dalej nie jestem za tym, aby tych dwoje skończyło razem jako para, ale teraz jestem o krok bliżej do zrozumienia tej decyzji autorki niż wcześniej.

Za to o relacji Aelin i Aediona powiedzieć nie mogę, że została przekonywująco pokazana. To rodzina, kuzynostwo. Od biedy patrząc na ich obecną sytuację można potraktować ich zachowania jak typowe dla brata i siostry. Jednak… coś nie wyszło. Ich rozmowy i myśli na temat siebie nawzajem nie przypominały braterskich uczuć. To miało wydźwięk starego i doświadczonego małżeństwa, które przechodzi kryzys, nie może się ze sobą dogadać i przestaje aprobować swoje wybory. Do tego sam Aedion… czy tylko mnie tak strasznie irytował przez te 850 stron?

Rzecz, przy której na moje usta wypełzł uśmiech, dotyczy Rowana. Autorka przez tyle stron kreowała go jako silnego i niezależnego mężczyznę, wojownika z krwi i kości, brudnego dzikusa, nieprzejmującego się prozaicznymi rzeczami, walczącym z poświęceniem dla wyższego celu. A tu wpada nagle taki Tarzan do mieszkania Aelin, śmierdzi jak nie wiadomo co i zostaje zagoniony do łazienki. Zderzenie świata poznanego w Dziedzictwie ognia z tym, który znamy z wcześniejszych tomów. Wypadło to trochę mało naturalnie i sztucznie, ale przynajmniej Rowan zyskał moją większą sympatię do swojej osoby.

Schodząc na tematy mężczyzn w tej powieści… Tradycyjnie nie obędzie się bez Sama, który chociaż tu nie występuje z przyczyn, hm, oczywistych, to gości we wspomnieniach wielu bohaterów i jest tematem rozmyślań Aelin. W nowelkach, w których pierwszy raz poznajemy jego postać, nie zapałałam do niego sympatią, wręcz go nie lubiłam. A teraz? Zaczęłam za nim tęsknić i teraz żałuję, że spotkało go to, co go spotkało.

Zobaczymy, co Maas wykombinowała w Imperium burz. Mam nadzieję, że wróci chociaż w części na stare tory. A jak nie, to przynajmniej będę mieć kolejny materiał do plucia żółcią. Chociaż Królowa cieni nie była aż tak soczystym kąskiem jak Dziedzictwo ognia, by rozkładać ją tak dokładnie na czynniki pierwsze. Jednak zanotowałam poprawę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rausz

NOTATKI WŁASNE: 1. Margarete Boden (wg. niektórych źródeł była Polką i nazywała się Małgorzata Koncerzowa) - żona H. Himmlera (rozwódka, starsza o 7...

zgłoś błąd zgłoś błąd