Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zbrodnia na festynie

Tłumaczenie: Andrzej Milcarz
Cykl: Herkules Poirot (tom 31) | Seria: Agata Christie - Królowa Kryminału
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
7,03 (961 ocen i 58 opinii) Zobacz oceny
10
39
9
74
8
157
7
407
6
204
5
64
4
8
3
6
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dead Man's Folly
data wydania
ISBN
9788324586325
liczba stron
216
słowa kluczowe
powieść, festyn, morderca
język
polski

Inne wydania

Jutro będzie tu wielki festyn, a jedną z atrakcji ma być Polowanie na Mordercę. Będzie oczywiście Ofiara. Tropy. I Podejrzani. Takie klasyczne typy, wie pan: Wamp, Szantażysta, Młodzi Kochankowie, Posępny Lokaj i tak dalej. Po zapłaceniu pół korony za wstęp ogląda się pierwszy Trop, a potem trzeba znaleźć Ofiarę, Narzędzie Zbrodni oraz powiedzieć, kto jest Sprawcą i wskazać Motyw . Słynący z...

Jutro będzie tu wielki festyn, a jedną z atrakcji ma być Polowanie na Mordercę. Będzie oczywiście Ofiara. Tropy. I Podejrzani. Takie klasyczne typy, wie pan: Wamp, Szantażysta, Młodzi Kochankowie, Posępny Lokaj i tak dalej. Po zapłaceniu pół korony za wstęp ogląda się pierwszy Trop, a potem trzeba znaleźć Ofiarę, Narzędzie Zbrodni oraz powiedzieć, kto jest Sprawcą i wskazać Motyw . Słynący z niekonwencjonalnych pomysłów państwo Stubbs postanawiają zadziwić wszystkich niezwykłą rozrywką przygotowaną z okazji wielkiego festynu organizowanego na terenie ich posiadłości. Atrakcją, o przygotowanie której proszą znaną autorkę powieści kryminalnych, Ariadnę Oliver, ma być zabawa w Polowanie na Mordercę. Pani Oliver spełnia kaprys Sir George?a i Lady Stubbsów, lecz gdy do rozpoczęcia festynu pozostają tylko godziny, tknięta złym przeczuciem postanawia zaprosić Herkulesa Poirota. Na wszelki wypadek...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 306

"Zbrodnię na festynie" pochwyciłam tak, jak to zwykle robię z powieściami Christie, ot, zgarnęłam ją z bibliotecznego regału jako pierwszą lepszą nieprzeczytaną jeszcze opowieść o Poirocie. Ta metoda rozczarowała mnie dopiero raz ("Niedziela na wsi" - nie wiem jakim cudem, ale ledwo przez nią przebrnęłam), lecz to był przypadek, zwykle każda z powieści Christie jest dla mnie po prostu swoistym arcydziełem.

Tak było i tym razem. Musze jeszcze dodać, że generalnie wolę książki Christie dziejące się przed wojną: cudowny jest ten klimat angielskich posiadłości w swej świetności, służących w wykrochmalonych fartuszkach, niewymuszonej elegancji wielkich dam i trudnego do opisania wdzięku tego okresu. Dotychczas byłam naprawdę wielką fanką takiego klimatu i sądziłam, że późniejsze książki Agaty są pozbawione jakiejkolwiek atmosfery. Jednak w rzeczywistości powojenne pozycje są przesączone tęsknotą za tamtymi czasami, wciąż pojawiają się wzmianki potępiające nowomodność (jest takie słowo?) i, co może być już moją daleko idącą interpretacją, przepełnione goryczą. To też ma swój urok - smutny i melancholijny, ale ma.

Szczerze mówiąc, fabuły "Zbrodni na festynie" nie mam zamiaru opisywać, bo wszelkie streszczenia czy też wprowadzenia naruszają porządek powieści Christie. Czegokolwiek bym nie napisała, byłby to spoiler - a tego nie chcę nikomu robić. Tu trzeba wszystko po kolei samemu przeczytać, nawet ilość trupów powinna być dla nas zaskoczeniem. Napiszę tylko, że pomysł z "tragicznym finałem niewinnej gry" (jak głosi napis, reklama, jakby tego nie nazwać, na okładce) był genialnie trafiony.

A teraz trochę o zakończeniu, czyli pełnym napięcia pokazie jasnowidztwa Poirota ze wskazaniem mordercy w roli głównej. Jak zwykle, kombinowałam sporo podczas czytania, co więcej, byłam niemalże pewna, że moja hipoteza jest słuszna - no ale coś nie pykło. Wszystko zupełnie odwrotnie, niż się spodziewałam, a na dodatek całkiem sensownie...

Na koniec jeszcze jedno słowo: polecam!

ksiazkobsesja.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czasami kłamię

W sumie bardzo przecietna ksiazka. Na poczatku bardzo wspolczulam glownej bohaterce, utozsamialam sie z nia wrecz, jednak zakonczenie mnie...

zgłoś błąd zgłoś błąd