Demony i klechdy ludowe

Wydawnictwo: Patrimonium Europeae
5,5 (4 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
1
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364674006
liczba stron
80
kategoria
albumy
język
polski
dodał
welesxxi

W obrazach na pozór spokojnych i harmonijnych, w obfitości i bogactwie przyrody znajdujemy sceny gwałtowne, straszne i przerażające. Zmorę czyhającą na życie gospodarza, śmierć (dżumę) niosącą spustoszenie miejscowej ludności, odciętą głowę, topiącego się człowieka, czarownicę u powały, boginkę porywającą dziecko. W prostych wnętrzach, zwykłych sytuacjach, rozgrywają się nagle jakieś...

W obrazach na pozór spokojnych i harmonijnych, w obfitości i bogactwie przyrody znajdujemy sceny gwałtowne, straszne i przerażające. Zmorę czyhającą na życie gospodarza, śmierć (dżumę) niosącą spustoszenie miejscowej ludności, odciętą głowę, topiącego się człowieka, czarownicę u powały, boginkę porywającą dziecko. W prostych wnętrzach, zwykłych sytuacjach, rozgrywają się nagle jakieś okropności. Zawiślak chce, byśmy w tej artystycznie przetworzonej materii demonologicznej zobaczyli coś, co wzbudzi w nas uczucie grozy, zło czające się zawsze obok, niedaleko, tuż za drzwiami. Chce, byśmy odczuli to, co słuchacze opowieści demonicznych – brak bezpieczeństwa, i używa do tego bardzo prostych i sugestywnych narzędzi, harmonijnych linii i uproszczonych wizerunków postaci. Typowych dla naszego wyobrażenia tego, co ludowe.

Elżbieta Żukowska

 

źródło opisu: PE

źródło okładki: PE

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 569
Mylengrave | 2019-06-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 czerwca 2019

Przykro mi, że tak nisko muszę ocenić to wydawnictwo. Lubię sztukę, bywam nią zainteresowana, natomiast bardzo nie lubię sytuacji, w której sztuka nie broni się sama. Od samego początku miałam wrażenie, że wstęp jest formą usprawiedliwienia prac, moim zdaniem zresztą bardzo słabych. Linoryty w dużej mierze się chaotyczne, gdyby nie było podpisu, opisu, wyjaśnienia, czytelnik/odbiorca mógłby nie mieć pojęcia co się na nich znajduje. Uważam, że są wykonane niedbale, co oczywiście nie może być zarzutem, ponieważ artysta ma pełne prawo do obrania swojej ścieżki i stylu. Nie podoba mi się żaden z nich, nie widzę w nich żadnej głębi.
Dobiły mnie także treści obok każdego z linorytów, zamiast jakiejś historii znajdują się tam opisy, objaśnienia do tychże linorytów, które jak wspomniałam, w moich oczach dziełami sztuki jednak nie są i trochę zażenowana poczułam się tym, że ktoś uznał, że potrzeba aż strony na objaśnienie co na nich się znajduje. Wyziera duże ego artystki i brak talentu,...

książek: 1761

Ci, którzy liczą na rozbudowane opisy słowiańskich demonów i mnogość przytoczonych opowieści prawdopodobnie poczują się rozczarowani. Autorka stawia na nastrój i zainteresowanie tematem poprzez krótkie literackie wstawki dotyczące zilustrowanych przez siebie istot i zjawisk. Robi to ze smakiem i wyczuciem konwencji. Linorytom towarzyszy dogłębna analiza ich kompozycji, która zajmuje większą część strony. Książeczka przepięknie wydana.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd