Lato leśnych ludzi

Wydawnictwo: Wydawnictwo MG
6,67 (622 ocen i 58 opinii) Zobacz oceny
10
37
9
54
8
86
7
182
6
116
5
96
4
18
3
24
2
4
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje

Troje młodych ludzi – Rosomak, Pantera i Żuraw – spędza lato w leśnej głuszy. Zamieszkują w drewnianej chacie nad jeziorem. Gospodarują, uprawiają ogród, chodzą na wędrówki i pomagając zwierzętom. Żyją zgodnie z rytmem natury i jej prawami. Rodziewiczówna snuje opowieść niespiesznie, niekiedy dość napuszonym stylem, jednak szybko okazuje się, że jej przesłanie jest na wskroś nowoczesne. Widać...

Troje młodych ludzi – Rosomak, Pantera i Żuraw – spędza lato w leśnej głuszy. Zamieszkują w drewnianej chacie nad jeziorem. Gospodarują, uprawiają ogród, chodzą na wędrówki i pomagając zwierzętom. Żyją zgodnie z rytmem natury i jej prawami.
Rodziewiczówna snuje opowieść niespiesznie, niekiedy dość napuszonym stylem, jednak szybko okazuje się, że jej przesłanie jest na wskroś nowoczesne. Widać w nim dogłębną znajomość lasu, zwierząt, tradycji wiejskich i puszczańskich. Sama Rodziewiczówna spędzała tak letnie miesiące, tylko, że jej towarzyszyły dwie inne kobiety. Tego nie odważyła się powiedzieć wprost w swojej książce.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwomg.pl/lato-lesnych-ludzi/

źródło okładki: http://www.wydawnictwomg.pl/lato-lesnych-ludzi/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1461)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1813
Renax | 2016-07-21
Przeczytana: 20 lipca 2016

Bohaterami są trzy osoby, żyjące w lesie: Rosomak, Żuraw i Pantera. Mają swoje zawody, posady, ale to tutaj w lesie czują się najlepiej i tutaj spędzają całe lato. Do nich przyjeżdża siostrzeniec, student i chłopak z miasta, który lasu się boi. Nazwali go Coto. Większość książki to opowieść o oswajaniu Cota z lasem i piękna powieść o leśnych, puszczańskich mieszkańcach.

książek: 440
czytający | 2014-09-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 września 2014

Odurzony zapachami puszczy powoli wracam do rzeczywistości. Zamieniam wyłożone sosnowym igliwiem leśne ścieżki na betonowe chodniki i asfaltowe ulice. Zamykam na cztery spusty drewnianą chatę i idę zamieszkać w bloku, tylko z pozoru przypominającym mrówcze mrowisko. Przez ten czas który przeminął, wchłaniałem widok porannej rosy na trawie, świergot ptaków i piękne zachody słońca. I to nic, że czasami trzeba było znieść burze i gradobicia czy też brnąć po uszy w błotnistej brei torfowisk. Las jak drzewny kościół, zachwycał mnie ciszą przyrody a szelest liści niczym modlitwa, koił zszargane nerwy mieszczucha. Leśny duch zamieszkał we mnie na zawsze i nie mam zamiaru się z nim żegnać.

Jak rekrut zajmujący swoje miejsce w szeregu, od samego początku lektury starałem się zostać przyjętym do szczepu leśnych ludzi. Nie było to łatwe, gdyż Maria Rodziewiczówna wysoko ceni zaangażowanie i ciężką pracę. Jednak myślę, że mi się w końcu udało. Mogłem oczami kilkorga osób przypatrywać się...

książek: 635

Tak jakoś wzięło mnie na powrót do książek Rodziewiczówny. Lubię jej powieści, mimo że dla dzisiejszego czytelnika jej specyficzny styl wymaga nieco oswojenia. "Lato leśnych ludzi" pod tym względem jest jeszcze bardziej ciężkie do strawienia, bo język tu, nawet jak na Rodziewiczównę, jest wręcz archaiczny. Fabuła nie trzyma w napieciu, nie goni, a raczej snuje się jak jakaś baśń leśna. A mimo to jest w tej książce coś niezwykle urokliwego. Klimatycznego, wypełnionego barwami, zapachami, śpiewem i ciszą, pierwotnym pięknem. Aż ma się wrażenie przy czytaniu, że czas jakby zwolnił i głębiej chce się oddychać.

książek: 1652
Anna | 2016-06-03

Tę książkę przeczytałam już bardzo, bardzo dawno temu. Jednak jej ciepły klimat pozostawił po sobie tak silne wrażenie, że w moim umyśle tkwi do dziś. Gdy wyjeżdżam na wakacje w jakieś leśne ostępy, to zawsze myślę, jak by to było samej znaleźć się w przestrzeni nie skażonej postępem, elektroniką i nowoczesnością. To książka dla wszystkich - młodzieży i całkiem dorosłych. Polecam serdecznie!

książek: 1900
Agnieszek | 2013-03-22
Na półkach: Przeczytane, Domowa półka
Przeczytana: 24 marca 2013

Rodziewiczówna o lesie, o życiu, o dojrzewaniu.
I o tym, co nie wróci.

Współczesny ekolog wiele Rodziewiczównie miałby do zarzucenia, ale przecież ludzie mieli czynić sobie ziemię poddaną i to właśnie czynili.
Prócz tego wychowywali młodych ludzi: własnym przykładem, pracą, codziennością i niedzielą, historią i religią.

I o tym właśnie jest ta książka.

Pachnie latem, wakacjami, rozgrzanym zbożem i wieczornych chłodem wód jeziora. Czasem, który przeminął.

Może jego echo wybrzmiewa gdzieś w resztkach puszczy, skrzypi pod butami w kopnym śniegu bezdroży? Może.
A jeśli nie, to warto było tę opowieść z tłem utkanym z energii lata utrwalić.

książek: 1755
Jenah | 2016-06-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 czerwca 2016

Puszcza rządzi się swoimi prawami, a człowiek, który chce przekroczyć granicę tego leśnego świata, musi się z tym pogodzić. Zbytnia pewność siebie i brak szacunku dla rytmu życia, który wyznaczają wschody i zachody słońca, szybko stają się kulą u nogi szukającego przygód wędrowca, a nawet mogą ściągnąć na niego poważne niebezpieczeństwo. Jeśli ktoś natomiast szuka ciszy i wytchnienia od codzienności w sercu dzikiej puszczy, musi dostosować swoje wymagania do rzeczywistości, bo lenistwo i miganie się od trudnych, wymagających, ale potrzebnych zajęć, może mieć równie tragiczne skutki, co przecenianie własnych umiejętności. Są jednak tacy, dla których las jest świętością, a jego mieszkańcy najważniejszymi istotami na świecie, ważniejszymi niż oni sami. Dla nich wszystko, co jest związane z leśnym życiem, nie ma żadnych tajemnic, ponieważ są jego nieodłączną częścią. Właściwie można ich spotkać wszędzie - na ulicy, w kawiarni, w bibliotece, może nawet jest nim najbliższy sąsiad, kuzyn...

książek: 2518
jeke | 2016-06-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 czerwca 2016

Trzech przyjaciół spędza lato w puszczy. Najstarszy z nich-Rosomak-przemyślny, szybki w działaniu, dążący do wyznaczonego celu, obeznany i zżyty z przyrodą posiadał ziemię z bagnami, lasami i małymi rzeczułkami, na której postawił samotną chatę. ,,Dzikie wino i róże pokryły ściany, chata się stopiła, wrosła w okalający ją szczelnie las" i dawała schronienie mężczyznom.
Pantera-szybki, silny, zwinny, drapieżny i dziki też miał leśną duszę, rozumiał bór, wodę i pole. Żuraw-łagodny, dobry, marzycielski, pracowity cieszył się leśnym życiem i nie mógł się doczekać końca zimy, by zrzucić miejskie ubranie i udać się do chatki w lesie. Towarzyszy im młody siostrzeniec Rosomaka, który ma się uleczyć w głuszy z miłości do starszej od siebie kobiety.

Mężczyźni żyją w symbiozie z naturą. Uprawiają warzywa na wykarczowanym poletku, łowią ryby na jeziorze, łapią raki, chodzą po lesie, zajmują się zwierzętami, obserwują ptaki, ssaki i pszczoły. Doskonale znają otoczenie, leśne ścieżki, drzewom...

książek: 1142
Lilu | 2012-06-15
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Wspaniałe lekarstwo na tramwaje, samochody, telewizję, telefony, huk miasta. Cóż za ogromna wiedza przyrodnicza autorki! Kto tak dziś zna las?

książek: 1397
Emma | 2015-10-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 października 2015

Jeśli chcesz przeczytać książkę inną niż wszystkie, mówiącą o wielkiej miłości do natury, to polecam "Lato leśnych ludzi".
Powieść bardzo ciepła opowiada o tym, za czym dziś możemy tylko pomarzyć, o życiu na łonie niezniszczonej przez człowieka przyrody. Znajdziemy w niej opis pierwotnego lasu i jego mieszkańców. Znajdziemy w niej przygodę i wspomnienia naszej bujnej historii.
To taka książka na długie jesienne wieczory w czasie których poczujemy zapach świeżo skoszonego siana, leśnych kwiatów i żywicy sosnowej.
Na początku czytało mi się trochę trudno ponieważ nasz współczesny język mocno się różni od tego z końca XIX w, ale później miałam kłopot z oderwaniem się od książki.
Nie mogłam się tylko zgodzić z jednym, ze "sprawiedliwym" zabijaniem niektórych, "szkodników", w naszym świecie to jest niedopuszczalne.

książek: 1272
Bożena | 2017-01-02
Przeczytana: 28 grudnia 2016

Przeczytałam tę książkę (po raz drugi) w oczekiwaniu na "Sekretne życie drzew" ( na razie czyta moja mama) i pomyślałam, że Rodziewiczówna była pierwsza! Jak ona pięknie opisuje to puszczańskie życie, teraz już niestety niemożliwe, bo drzewa wycięte, bagna osuszone, a zwierzyna wytrzebiona. I ci fantastyczni ludzie z wieloma umiejętnościami o których nam się nie śniło. Ilu z nas dotrwałoby do takiej przemiany jak Coto? To nie my wymyśliliśmy życie w zgodzie z naturą i wegetarianizm.

zobacz kolejne z 1451 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Co czytano w Polsce po odzyskaniu niepodległości?

98 lat temu Polska odzyskała niepodległość. Był to początek nowych czasów i intrygującego okresu historycznego, czyli dwudziestolecia międzywojennego. O ówczesnym życiu co nieco możemy wywnioskować, chociażby czytając „Króla” Szczepana Twardocha. Ale co wtedy czytano? Sprawdziliśmy, jakie książki ukazały się w pierwszych latach po odzyskaniu niepodległości.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd