Miecz Shannary

Cykl: Kroniki Shannary (tom 1) | Seria: Shannara
Wydawnictwo: Replika
6,17 (221 ocen i 32 opinie) Zobacz oceny
10
10
9
10
8
28
7
49
6
59
5
27
4
18
3
9
2
8
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Sword of Shannara
data wydania
ISBN
9788376745220
liczba stron
448
słowa kluczowe
fantasy
język
polski
dodał
EIGHT

Bestsellerowa powieść fantasy z przeniesionego na ekrany cyklu „Kroniki Shannary” Zanim legendarni bohaterowie, Wil, Amberle i Eretria wyruszyli w drogę, by uratować starożytne drzewo Ellcrys, historia miała swój początek. Mieszkając w spokojnym Shady Vale, Shea Ohmsford niewiele wiedział o problemach nękających resztę świata. Niespodziewane przybycie Allanona, tajemniczego druida,...

Bestsellerowa powieść fantasy z przeniesionego na ekrany cyklu „Kroniki Shannary”

Zanim legendarni bohaterowie, Wil, Amberle i Eretria wyruszyli w drogę, by uratować starożytne drzewo Ellcrys, historia miała swój początek.

Mieszkając w spokojnym Shady Vale, Shea Ohmsford niewiele wiedział o problemach nękających resztę świata. Niespodziewane przybycie Allanona, tajemniczego druida, szukającego potomka królewskiego rodu Shannary, burzy jego dotychczasowe życie. Czas, by spełniły się słowa przepowiedni, gdyż lord Warlock, który, jak sądzono, nie żyje, snuje plany zniszczenia świata. Jedyną bronią przeciw siłom ciemności jest Miecz Shannary, którego moc może zadziałać tylko w rękach prawowitego spadkobiercy...

 

źródło opisu: Replika

źródło okładki: Replika

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1143)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1130
Zimek | 2014-06-09
Przeczytana: 08 czerwca 2014

Terry Brooks po wydaniu „Miecza Shannary”, w 1977 roku, stał się z miejsca klasykiem high fantasy, a sam cykl „Shannara” rozrósł się na stan dzisiejszy do 25 książek, co robi wrażenie. Debiut Brooksa został okrzyknięty bestsellerem, chociaż ogromne podobieństwo do trylogii Tolkiena już od początku było przyczynkiem do krytyki. Zabrałem się za książkę z cichą nadzieją, że oto przede mną pozycja z najwyższej półki i będzie czym się ekscytować. Pisząc te słowa czuję głównie rozgoryczenie.

Mam ogromną potrzebę powiedzenia prosto z mostu – lektura książki Brooksa nie należała do najłatwiejszych, a tym samym do najprzyjemniejszych. I nie dlatego, że powieść jest napisana skomplikowanym, wymagającym skupienia językiem, nie porusza też trudnych problemów, które wymuszają refleksje u czytelnika. Wręcz przeciwnie: momentami odniosłem wrażenie, że „Miecz Shannary” jest napisany prostym językiem, wręcz prymitywnym, kierowanym do mało ambitnych czytelników. Jest nudno, bez polotu, zabrakło mi...

książek: 1679
Krzysztof Baliński | 2018-07-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 lipca 2018

Przeczytałem pierwszy tom cyklu zatytułowanego ”Kroniki Shannary” ,której tytuł brzmi „Miecz Shannary” , autorem cyklu jest Terry Brooks. Jak na książkę fantasy przystało motywów typowo tolkienowskich zabraknąć nie mogło, bo to nic niezwykłego. Jednak prawdą jest, że Brooks sztywno się schematu tolkienowskiego trzyma i tu strony medalu są dwie. Na pewno ci z czytelników którzy uwielbiają literackie powroty do Śródziemia będą zadowoleni, bo co prawda ten świat opisany tutaj Śródziemiem nie jest, tylko mamy Shannarę podzieloną na cztery krainy Sunlandię, Nordlandie, Estlandię i Westlandię ale jest tutaj wszystko to co u Tolkiena, krasnoludy, elfy, czarodzieje, ludzie, którzy robią tu również za hobbitów, czarodzieje, magiczne artefakty, typu miecz Shannary, kamienie elfów, które są w stanie przesądzić o wyniku wojen, w konfrontacji dobra ze złem rzecz jasna. Po złej stronie mamy lorda Warlocka i jego armia trolli, gnomów, i innych bardzo ciekawych osobników. No i całej reszty...

książek: 747
Hrosskar | 2016-06-09
Przeczytana: 07 czerwca 2016

Od pierwszego wydania Miecza Shannary upłynęło już blisko 40 lat. Już w 1977 roku książka stała się bestsellerem a o popularności Terry'ego Brooksa może świadczyć chociażby fakt, że cykl Shannara liczy sobie obecnie ponad 20 książek. Jednak tuż po wydaniu pierwszej powieści, autor został mocno skrytykowana przez część czytelników za podobieństwa do Władcy Pierścieni Tolkiena. Jak jest naprawdę? Czy te podobieństwa są aż tak widoczne? Zapraszam przeczytania moich wrażeń z lektury.

Wiele set lat temu zakończyły się ostatnie tzw. Wielkie Wojny Ludów, lecz położyły one również kres wznoszonej przez wieki wspaniałej cywilizacji. Po tych wydarzeniach zło podzieliło bezpowrotnie ocalałych ludzi oraz inne rozumne rasy – krasnoludy, elfy, trolle i gnomy. Teraz znów zło zbierają siły do zadania ciosu... Ciosu, który może unicestwić cały znany świat na zawsze... Tymczasem Flick i Shea Ohmsfordowie żyją spokojnie w dolinie Shady Vale do czasu, aż pojawia się tajemniczy druid Allanon. Zostają...

książek: 6682

Minęło wystarczająco dużo czasu od mojego pierwszego przeczytania cyklu Shannary (jeszcze byłam chyba w gimnazjum, jak pierwszy raz czytałam), więc... co mi szkodzi? Mam, poczytam, zwłaszcza, że wydanie pamiętałam w charakterystycznie "czerwonej" serii z Rebisa... a potem dokładnie ten sam cykl z tej samej serii kupiłam.

Zasiadłam wygodnie z książką w dłoni i....

Kto czytał "Władcę Pierścieni" łapka w górę i już wie, że nie ma co sięgać po pierwszy tom shannarowego cyklu. Po prawdzie Terry Brooks dzięki tej książce z marszu trafił do kanonu high fantasy i okrzyknięto go mistrzem niemalże, to jednak... brzydko, oj, brzydko tak nieładnie zerżnąć wszystko i niemal na siłę wciskać do siebie... To mnie zraziło mocno (osobiście Tolkiena nie lubię specjalnie), a dodatkowym mankamentem był prosty, niemal infantylny język, który raził. prosty, łatwy, niemal pospolity, sprawiał mi raczej problem, niż przyciągał i zatrzymywał. Męczenie się przy czytaniu to coś, czego nie polecam od pozycji...

książek: 7476
Anna-mojeksiążki | 2016-04-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 12 kwietnia 2016

"Miecz Shannary" został napisany w latach 70-tych i od razu Terry Brooks został zaliczony do klasyków fantastyki. Jego trylogia jest bardzo podobna do Władcy Pierścieni Tolkiena, o czym sami możecie się przekonać, czytając wznowienie cyklu wydane właśnie przez Wydawnictwo Replika.

Główny bohater powieści, Shea, jest sierotą przygarniętym w dzieciństwie przez rodzinę Ohmsfordów, prowadzących własną karczmę. Shea wychowywał się z synem karczmarzy, Flickiem, i traktowany był jak rodzony syn. Po latach zmarła pani Ohmsford, a synowie wspierają ojca w pracach na gospodarstwie. Pewnego dnia w ich karczmie pojawia się tajemnicza postać w ciemnym płaszczu z kapturem, o wielkiej posturze, wzbudzającej zaciekawienie, ale i strach. Okazuje się nim podróżnik, kronikarz, Allanon, który poszukuje Shea. Okazuje się, że chłopak pochodzi z prostej linii od rodu Shannara i jest pół elfem. Druid opowiada mu historię miecza Shannary i ostrzega przed Warlockiem, który zabija wszystkich z rodu...

książek: 1070
majek | 2016-01-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 stycznia 2016

Mówcie co chcecie, ale mnie się ta książka podobała. Owszem, była strasznie nierówna pod każdym względem - wartka akcja przecinała gwałtownie nudne fragmenty, język z prostego stawał się normalny i na odwrót etc, logika czasem się gubiła. ALE widać było, że auto faktycznie przemyślał całą historię. Owszem, w przypadku Mocy Miecza Shannary trochę zabrakło mu polotu, ale za to jak epicko opisał drogę do niego!
Wiecie, co było jeszcze fajne? Niewinność tej książki. Żyjemy w czasach niecnych, niebezpiecznych, pełnych podtekstów. Nasza obecna literatura ślicznie oddaje te nastroje. A kiedyś? Kiedyś faktycznie wyruszyło w drogę ośmiu niespokrewnionych ze sobą mężczyzn, razem wojowało i było w stanie poświęcić życie dla siebie nawzajem. Łączyły ich więzy braterstwa i honoru. Współczesny bohater jest samotny; stacza walkę ze złem w pojedynkę. Ten przedstawiony w starym fantasy miał dzielnych i wiernych towarzyszy.
Czytając "Miecz Shannary" miałam wrażenie, że pisarz cały swój kunszt...

książek: 1469
primrose | 2016-03-12
Przeczytana: 12 marca 2016

Gdyby nie serial, raczej nie sięgnęłabym po tę książkę.

Nie będę zaprzeczać - "Miecz Shannary" to po prostu inna wersja "Władcy pierścieni". Mamy tutaj odzwierciedlenie Froda, Gandalfa, a nawet pozostałych bohaterów. Ale zdaje się, że autor nie starał się tego ukryć, a wręcz obwieszczał, iż inspirował się twórczością Tolkiena.
Poza treścią, wspólny jest również język - mozolny, momentami nudnawy, dla porównania powiem, że to taki trochę styl Sienkiewicza. Czyli bredzenie o nieistotnym, opisy na trzy strony itp. Oczywiście Tolkiena uważam za naprawdę świetnego powieściopisarza, uwielbiam świat przez niego wykreowany, ale parę lat temu, jak siadłam do "Drużny pierścienia", to momentami myślałam, że palnę sobie w łeb, bo nie mogłam przebrnąć przez te opisy. W przypadku Terry'ego Brooksa jest prawie tak samo, może trochę lepiej, ale opisy bitwy totalnie mnie zmiażdżyły. Tak naprawdę nadal nie wiem, co się wydarzyło, bo czytałam... jednym okiem, a drugim okiem wylatywało...
Objętość...

książek: 498
Menia71 | 2017-04-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 kwietnia 2017

Cztery krainy świata Nordlandia, Sudlandia, Estlandia i Westlandia zamieszkiwane przez elfy, ludzi, krasnoludów, trolle i gnomy oraz inne ludy są tłem KRONIK SHANARRY.
Trochę to podobne do.....Tolkienowskiego świata z "Władcy Pierścienia". Ale co nowego można w fantastyce wymyślić. Nie będę się czepiać.

W Shady Walle mieszka Shea Ohmsford, wraz z przybranym ojcem i bratem Flickiem, prowadzą karczmę. Niespodziewane przybycie tajemniczego i mrocznego druida Allanona powoduje zamieszanie w jego życiu. Tym bardziej, że dotychczas nie interesowało Shea to, co dzieje się w innych częściach świata. Znał co nieco historię, wiedział, że Wielkie Wojny Ludów położyły kres budowanej, wspaniałej cywilizacji a zło podzieliło ocalałych. Teraz znów Lord Warlock zagraża światu. A można go pokonać tylko za pomocą tytułowego Miecza i może tego dokonać tylko konkretna osoba, prawowity spadkobierca królewskiego rodu (nawet jeśli jest pół elfem po ojcu i pół człowiekiem po matce).
Miecz Jerle'a...

książek: 332
Jasmina Janiak | 2018-03-04
Na półkach: 2018, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 marca 2018

Zaczęłam czytać, tę książkę z powodu serialu. Miałam niedosyt. Serial Pokochałam od pierwszego odcinka, więc pomyślałam, iż książka będzie tak samo dobra. Niestety się zawiodłam.

Kroniki Shannary to powieść fantasy. Widać, że Terry Brook bardzo inspirował się Tolkienem. Niestety dużo mu do niego brakuje. Tak jak przeczytałam Hobbita i go bardzo polubiłam, to Kroniki niezbyt przypadły mi do gustu. Opisy mnie nudziły, bohaterów się nie dało poznać, a akcja była nudna i rozwlekła.

Jeszcze jedna rzecz, która mnie dobiła w tej powieści, jest szowinizm twórcy. No bo dlaczego w 450 stronicowej książce jest tylko jedna bohaterka kobieca, która odgrywa minimalną rolę w całej historii.

Hmm... To by było na tyle. Książki nie polecam, gdyż to jest zwykłe marnowanie czasu, lecz serial jak najbardziej. Pierwszy sezon jest na Netflixie!

książek: 4276
Morgoth | 2012-06-25
Przeczytana: 25 czerwca 2012

Zrzyna z "LotR" tyle, że zacieśniona do jednego tomu. Znajdziemy tu Froda, Pierścień, Gandalfa, Boromira, Legolasa, Elronda, Pippina... Nawet Faramir jest tyle, że stoi po niewłaściwej stronie... Niemniej autor wybrał do podrobienia na tyle wielkie arcydzieło fantasy, że z tej podróbki wyszło mu niezłe czytadło. Książka na wieczór po ciężkim dniu w pracy lub szkole. Fabuła niewymagająca myślenia sprawi, że wasz mózg przy tym odpocznie.

zobacz kolejne z 1133 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd