Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kredens pełen życia

Tłumaczenie: Tomasz Bieroń
Cykl: Kobieca Agencja Detektywistyczna nr 1 (tom 5) | Seria: Kameleon
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
6,6 (45 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
4
7
14
6
16
5
5
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Full Cupboard of Life
data wydania
ISBN
9788375069891
liczba stron
180
słowa kluczowe
Kredens, pełen, życia
język
polski

Mma Ramotswe, która zaręczyła się z panem J.L.B. Matekonim, wciąż pozostaje kobietą stanu wolnego. Czeka na dzień ślubu, ale nie chce wywierać nacisku na swego narzeczonego, ten bowiem ma na głowie chwilowo inne rzeczy - a szczególnie przerażającą prośbę, którą złożyła mu mma Potokwane, despotyczna szefowa farmy dla sierot. Mmę Ramotswe również zaprzątają ważne sprawy. Zgłosiła się do niej...

Mma Ramotswe, która zaręczyła się z panem J.L.B. Matekonim, wciąż pozostaje kobietą stanu wolnego. Czeka na dzień ślubu, ale nie chce wywierać nacisku na swego narzeczonego, ten bowiem ma na głowie chwilowo inne rzeczy - a szczególnie przerażającą prośbę, którą złożyła mu mma Potokwane, despotyczna szefowa farmy dla sierot. Mmę Ramotswe również zaprzątają ważne sprawy. Zgłosiła się do niej zamożna dama, która zbiła majątek, prowadząc sieć salonów fryzjerskich i zleciła jej sprawdzenie kilku pretendentów do ręki. Czy są oni zainteresowani wyłącznie jej pieniędzmi? Niełatwo się tego dowiedzieć, ale mma Ramotswe, jak wiadomo, jest kobietą obdarzoną wielką intuicją.

 

źródło opisu: Wydawca

źródło okładki: Wydawca

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 146
Monika | 2012-06-10
Na półkach: Posiadam

Książka Alexandra McCall Smith'a "The Full Cupboard of Life" ("Kredens pełen życia") odczekała na mojej półce trochę ponad rok. Wyszperana na półce antykwariatu w zimowym, wietrznym Leeds kusiła soczyście kolorową okładką i obietnicą przeniesienia mnie w ciepłe, dalekie miejsce. Od lutego 2011 do wczoraj było bardzo dużo ciemnych i zimnych dni, dlatego sama się dziwię, dlaczego nie sięgnęłam po nią wcześniej.

"The Full Cupboard of Life" jest piątą książką z serii "The No. 1 Ladies' Detective Agency". Główną bohaterką serii jest Mma Precious Ramotswe - mieszkająca w Gaborone, stolicy Botswany detektyw, założycielka tytułowej agencji detektywistycznej. W każdej książce z tej serii na Mmę Ramotswe czeka detektywistyczne wyzwanie, ale w "Kredensie..." szukanie i śledzenie abszytfikantów bogatej właścicielki salonów fryzjerskich nie jest najważniejszym wątkiem i jedynym problemem. W perspektywie jest skok ze spadochronem, problemy z adoptowanymi dziećmi, konflikt z szefem warsztatu samochodowego i niepokojąco przedłużające się zaręczyny, bez widoków na przejście do kolejnego etapu - upragnionego małżeństwa z J.L.B. Matektoni'm, odpowiedzialnym, dobrodusznym i powszechnie szanowanym mechanikiem samochodowym.

W tej ciepłej, optymistycznej książce akcja nie toczy się w zawrotnym tempie, ale rozwija się spokojnie i tak, jakby na wszystko był czas: na opisanie ludzi, tradycji, przyrody, zwyczajów. Dzięki temu poznajemy zaczarowaną Botswanę, styl życia i sposób myślenia jej mieszkańców. Głównie dzieje się tak za sprawą Mmy Ramotswe, która jest wyznawczynią i strażniczką "starych" botswańskich tradycji. Uważna, dbająca o bliskich, towarzyska, ale jednocześnie nieco ciekawska i momentami hałaśliwa - Mma Ramotswe jest silnie zakorzeniona w tradycji, ale nie jest jej niewolnicą. Potrafi walczyć nie tylko o swoje prawa, ale o prawa kobiet w ogóle, jest prawdziwą szyją, która mądrze i zdecydowanie kieruje głową rodziny. Pod tym względem botswańska detekstyw przypomina mi moje ulubione meksykańskie bohaterki.

Nie jest to zresztą jedyne podobieństwo do bohaterek "Caramelo" czy "Como aqua para chocolate". Już od pierwszej strony widać, jak ważnym elementem będą opisy jedzenia. Opis dyni jako wielkiego bogactwa Botswany jest wyeksponowany już na pierwszej stronie książki. W pewnym sensie właśnie dynia jest metaforą, dzięki której można zrozumieć bardziej główną bohaterkę. Obie są duże - jak wielokrotnie można przeczytać, Mma Ramotswe jest "tradycyjnie" zboudwaną kobietą, ale jest to w każdym kontekście pozytywna cecha (w przeciwieństwie do tych "nowoczesnych" botswańskich dziewczyn). Obie są twarde - tylko na zewnątrz, choć może nieco trudno dostać się do ich wnętrza, które jest delikatne i wrażliwe.

Dynia nie jest jednak jedynym elementem kulinarnym opisywanym w "Kredensie...". Mma Ramotswe, jako że "tradycyjnie" zbudowana, dba również o bardzo tradycyjne posiłki. Żadna narada nie może odbyć się bez odświeżającej ciało i wyostrzającej umysł filiżanki herbaty rooibos. Żadne negocjacje nie zostaną wygrane, konflikty zażegnane, a sukcesy uczczone bez słynnego ciasta z rodzynkami i owocami. Im większy problem, sukces czy konflikt, tym większe ciasto. O jedzeniu w literaturze naprawdę można napisać pracę magisterską (przeszłość) albo rozprawę doktorską (marzenie), ale problem jest taki, że pisząc i czytając tak kaloryczne paragrafy, jest się cały czas głodnym...

Sięgając po "The Cupboard Full of Life" spodziewałam się przede wszystkim lekkiej i odprężającej lektury, a znalazłam coś znacznie lepszego. Pozytywnie zaskoczyły mnie opisy Botswany i jej mieszkańców, które niesamowicie obrazowały klimat tego kraju. Polubiłam główną bohaterkę - silną, inteligentną i wrażliwą. Bardzo ucieszyło mnie to, że bohaterowie przy każdej okazji jedzą i piją, a nie, jak u Faulkner'a, żywią się poza polem widzenia czytelnika. Jeśli finał wieńczy dzieło, to po przeczytaniu piątej, ostatniej książki Alexanda McCall Smith'a z serii "The No. 1 Ladies' Detective Agency", mam duży apetyt na cztery poprzednie części.

Moja ocena: warto przeczytać!

PS Nie poświęciłam ani słowa Alexandrowi McCall Smith'owi - niesamowicie wszechstronnemu, inspirującemu szkockiemu pisarzowi. Warto zajrzeć na jego stronę: http://www.mccallsmith.com/ !

Recenzja pochodzi z mojego bloga: http://poczytalnosc.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bang bang! Wystrzałowy samochód

Już dawni nie czytałam tak dobrzej książki dla dzieci. Jeśli macie dzieci, zwłaszcza chłopców (chociaż dziewczynki też nie powinny się nudzić! :)) poc...

zgłoś błąd zgłoś błąd