Jak puch z dmuchawca

Tłumaczenie: Monika Wolak
Wydawnictwo: POLWEN
7,16 (211 ocen i 39 opinii) Zobacz oceny
10
14
9
22
8
49
7
75
6
26
5
12
4
6
3
4
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Like dandelion dust
data wydania
ISBN
8375570519
liczba stron
377
słowa kluczowe
chrześcijaństwo
język
polski

Kiedy Rip Porter wychodzi z więzienia, postanawia odzyskać swego syna, którego nawet nie zna. Ale czteroletni Joey ma już rodziców... Kocha ich i jest dla nich całym światem. Jeden telefon sprawia, że idylla, jaką jest życie rodziny Campbellów, zostaje zniszczona. Jack i Molly są zrozpaczeni, nie wiedzą, co robić - prawo pozwala na odebranie im ich jedynego dziecka! Marzą tylko o jednym - żeby...

Kiedy Rip Porter wychodzi z więzienia, postanawia odzyskać swego syna, którego nawet nie zna. Ale czteroletni Joey ma już rodziców... Kocha ich i jest dla nich całym światem. Jeden telefon sprawia, że idylla, jaką jest życie rodziny Campbellów, zostaje zniszczona. Jack i Molly są zrozpaczeni, nie wiedzą, co robić - prawo pozwala na odebranie im ich jedynego dziecka! Marzą tylko o jednym - żeby wziąć synka i uciec z nim jak najdalej. Zniknąć, jak puch z dmuchawca unoszony przez wiatr...

 

źródło opisu: http://www.polwen.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 433
toska1982 | 2013-02-09
Na półkach: Przeczytane

Campbellowie mieli prawie wszystko, dobrą pracę, piękny dom z ogródkiem w dobrej dzielnicy, prywatny jacht. Stać ich było na wycieczki zagraniczne, jednak jakkolwiek by się starali, to za nic nie mogli mieć dzieci. A dla nich to była prawdziwa tragedia. Dlatego postanowili zaadoptować dziecko, to była ich jedyna szansa, by stworzyć pełną rodzinę, by mieć dla kogo żyć i kogo kochać z całego serca.
Rip Porter po pięciu latach więzienia w końcu wychodzi na wolność i jak gdyby nigdy nic wraca do żony. Już nie pamięta za co siedział i nie ma żadnych wyrzutów sumienia, że to przez niego, Wendy wielokrotnie lądowała w szpitalu z siniakami, czy połamanymi kośćmi. Jednak po tylu latach, w domu czeka go wielka niespodzianka, Wendy informuje go, że mieli dziecko, które oddała do adopcji, podrabiając jego podpis. Rip od tej pory zrobi wszystko, żeby odzyskać syna, o którym do tej pory nie miał pojęcia.
I tak oto splatają się losy dwóch różnych rodzin, dwóch różnych światów i rozpoczyna się walka o dziecko. Czy sąd po tylu latach ma prawo odebrać dziecko przybranym rodzicom, zniszczyć jego świat, tylko dlatego, że doszło do oszustwa? Czy w tym szczególnym przypadku nic nie można zrobić i Campbellowie będą musieli oddać dziecko jego ojcu, który siedział za brutalne pobicia żony. Czy taki dom pełen przemocy będzie lepszy dla tego małego człowieczka?
Temat tej książki bardzo mnie zainteresował, do tej pory mało czytałam tego typu książek, książek podejmujących temat adopcji. Jednak po części zawiodłam się, nie na samym temacie ale na tym w jaki sposób autorka przedstawiła nam tą historię. Zresztą mało brakowało a bym tej książki nie doczytała. I tak znów zacznę od minusów. Dialogi w tej książce są straszne, wręcz sztuczne, jak by pisało je małe dziecko. Do tego na samym początku, w kółko czytamy to samo, autorka jedną myśl powtarza na tysiąc sposobów. Zniechęciło mnie to bardzo. To trochę tak, jak by sama nie wiedziała co dalej napisać, albo czym zapełnić treść, żeby było jej więcej. Dopiero gdzieś od połowy akcja zaczyna się rozkręcać (choć dialogi nadal czasami są drętwe) i możemy poczytać na właściwy temat, czyli o walce o dziecko.
Trudno mi ocenić tą książkę, bo z jednej strony sam pomysł, sama historia bardzo ciekawa, a z drugiej język jakim jest napisana jest na naprawdę niskim poziomie. I to co najbardziej mi się w tej książce podobało to okładka. Ale nie przekreślałabym tej książki do końca, bo jednak jej przesłanie jest dość ważne, i myślę że pewnym osobom ta książka może pomóc.
Tak więc nie zniechęcam ale też jakoś szczególnie nie zachęcam, kto będzie chciał, to i tak przeczyta :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pieśń krwi

No takie średnie bym powiedział, jedną książka 15 lat życia Epizody to przyjęcie do zakonu, kolacja , bieganie, zaprzysiezenie bieganie jakąś...

zgłoś błąd zgłoś błąd