Bliskie kraje

Wydawnictwo: Marginesy
6,54 (28 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
3
7
11
6
9
5
3
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788365282583
liczba stron
288
język
polski
dodała
Ag2S

Pewna kobieta zakłada nielegalny ogród ostatnim piętrze warszawskiego bloku. Pewien mężczyzna składa 1156 żurawi origami i niechcący ratuje komuś życie. Pewna dziewczynka martwi się, że wyrażając egoistyczne życzenie, popełniła grzech przeciwko grawitacji. Punkowa poetka zostaje gwiazdą serialu telewizyjnego, a sekretarka zmarłego pisarza wchłania jego tożsamość jak rozgwiazda ciało swojej...

Pewna kobieta zakłada nielegalny ogród ostatnim piętrze warszawskiego bloku. Pewien mężczyzna składa 1156 żurawi origami i niechcący ratuje komuś życie. Pewna dziewczynka martwi się, że wyrażając egoistyczne życzenie, popełniła grzech przeciwko grawitacji. Punkowa poetka zostaje gwiazdą serialu telewizyjnego, a sekretarka zmarłego pisarza wchłania jego tożsamość jak rozgwiazda ciało swojej ofiary.

Pamięć odsłania warstwy krajobrazów, do których nie da się już wrócić, chociaż to one nas zbudowały. Świat przyrody przenika się z ludzkim światem, a mimo to pozostaje dziki, wywołując zachwyt i grozę. W drugim człowieku otwiera się otchłań, niepokojąca, ale i znajoma. Inni są tuż obok nas, a zarazem nieskończenie daleko.

Bliskie kraje to 22 opowiadania o inności, obcości i niezwykłych spotkaniach. Zarazem jest to wyznanie wiary w piękno i moc literatury w świecie wyniszczonym przez wojny i kryzys ekologiczny. Mocna, hipnotyzująca proza.

 

źródło opisu: http://marginesy.com.pl/sklep/produkt/133036/bliskie-kraje?idcat=0

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Monika książek: 950

Momenty rzeczywistości

Uchwycenie rzeczywistości to trudne zadanie. Szczególnie, że sama jej definicja jest niejednoznaczna. Każdy ma swoją własną rzeczywistość. Ulotną, niemożliwą do zatrzymania. Rzeczywistość to momenty, które dzieją się cały czas. A my tylko na niektóre zwracamy jakąkolwiek uwagę. Zawsze lubiłam powieści czy opowiadania, które skupiają się właśnie na tych z pozoru nieistotnych momentach, fragmentach życia, z których na pierwszy rzut oka nic wielkiego nie wynika.

Tak właśnie jest w 22 opowiadaniach Julii Fiedorczuk ze zbioru „Biskie kraje”. Są to krótkie historie, fragmenty życia jej bohaterów. Z pozoru każde jest różne. Zbiór podzielony jest na trzy części: „Strefa unikania”, „Bliskie kraje” i „Poranek Marii” (według tytułów opowiadań), które w nieoczywisty sposób łączą się pewną klamrą. To historie o samotności, marzeniach, teoriach i pomysłach na własne życie. Bohaterowie próbują, nie zawsze z pełnym skutkiem, odkryć sens własnego istnienia, swoją drogę i przeznaczenie. Rzeczywistość płynie dookoła, powoli, hipnotyzująco.

W „Bliskich krajach” możemy odczuć echa poprzedniej powieści Julii Fiedorczuk, „Nieważkości”. To nie tylko ten sam styl i ta sama próba uchwycenia przemian dokonujących się w nas. To również bezpośrednie nawiązania. Pojawia się Ewa, jedna z głównych bohaterek „Nieważkości” i jeden z jej bezdomnych epizodów. Uważni wychwycą także wplecioną opowieść o Zu, która przyjechała do Grecji zafascynowana twórczością upośledzonego chłopca.

W „Bliskich krajach”...

Uchwycenie rzeczywistości to trudne zadanie. Szczególnie, że sama jej definicja jest niejednoznaczna. Każdy ma swoją własną rzeczywistość. Ulotną, niemożliwą do zatrzymania. Rzeczywistość to momenty, które dzieją się cały czas. A my tylko na niektóre zwracamy jakąkolwiek uwagę. Zawsze lubiłam powieści czy opowiadania, które skupiają się właśnie na tych z pozoru nieistotnych momentach, fragmentach życia, z których na pierwszy rzut oka nic wielkiego nie wynika.

Tak właśnie jest w 22 opowiadaniach Julii Fiedorczuk ze zbioru „Biskie kraje”. Są to krótkie historie, fragmenty życia jej bohaterów. Z pozoru każde jest różne. Zbiór podzielony jest na trzy części: „Strefa unikania”, „Bliskie kraje” i „Poranek Marii” (według tytułów opowiadań), które w nieoczywisty sposób łączą się pewną klamrą. To historie o samotności, marzeniach, teoriach i pomysłach na własne życie. Bohaterowie próbują, nie zawsze z pełnym skutkiem, odkryć sens własnego istnienia, swoją drogę i przeznaczenie. Rzeczywistość płynie dookoła, powoli, hipnotyzująco.

W „Bliskich krajach” możemy odczuć echa poprzedniej powieści Julii Fiedorczuk, „Nieważkości”. To nie tylko ten sam styl i ta sama próba uchwycenia przemian dokonujących się w nas. To również bezpośrednie nawiązania. Pojawia się Ewa, jedna z głównych bohaterek „Nieważkości” i jeden z jej bezdomnych epizodów. Uważni wychwycą także wplecioną opowieść o Zu, która przyjechała do Grecji zafascynowana twórczością upośledzonego chłopca.

W „Bliskich krajach” pojawiają się podobne motywy. Polska Centralna – dorastające dziewczęta, często w małomiasteczkowej scenerii. Krajobraz przepleciony z bezgranicznym światem. Grecja – stypendia pisarskie, ciągnące się błogo krajoznawcze pobyty. Oraz próby tworzenia dorosłego życia, w większych już miastach. Mamy historię dwóch koleżanek, wkraczających w studenckie życie. Mamy historię dziewczynki, która odkrywa motywy teologiczne, prosząc Matkę Boską o egoistyczne życzenia. Marię, która spędza wagary z dużo starszymi od siebie chłopakami. Sekretarkę zmarłego pisarza żywiącą się jego dziełem…

Opowiadania z pozoru nie łączą się, choć co kilka opowieści pojawia się ta sama bohaterka. Leda – z początku, gdy pierwotnie akcja dzieje się na greckiej wyspie, a później w centralnej Polsce, to imię wydaje się po prostu przypadkowe. Potem dopiero fragmenty z życia układają się w jakąś całość. Ale to tylko momenty rzeczywistości, poetycka proza, napisana hipnotyzującym literackim językiem. U progu opowiadań tkwi zagadka, piękna tajemnica życia, którą autorka próbuje musnąć swym dotknięciem. Dotyka ją lekko, jak mącącą się taflę wody. Rozchodzi się na boki falami i umyka w tej rzeczywistości. To piękna proza pozostawiająca po sobie poczucie poezji.

Monika Samitowska-Adamczyk

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (198)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 643
jolasia | 2016-05-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Do tej ksiązki potrzeba odrobinę cierpliwości. W końcu 22 historie to nie lada wyzwanie. Jedne małe, inne duże, jedne ciekawe, inne niemrawe, nudnawe, lepsze i gorsze... Mimo kręcenia nosem uważam mimo wszystko „Bliskie kraje“ za książkę dużo bardziej udaną, ciekawszą i lepszą pod względem literackim niż „Nieważkość“.
Największą wadą tych opowiadań jest, według mnie, brak pointy. Oczywiście zawieszenie opowieści, zakończenie otwarte też potrafią doskonale zafunkcjonować, ale jednak pointa to ten ostatni okruszek tortu dla którego warto było zjeść wielki jego kawał. Nie sztuką jest opowiadać, nie trzeba daleko szukać, mistrzami w tej dziedzinie są na przykład taksówkarze , czasem wujkowie na imieninach, ale literatura to sztuka konstruowania opowieści. Sztuka dyscypliny. I tej konstrukcji mi w większości opowiadań Julii Fiedorczuk brakuje. Niektóre historie toczą się jak wysychający latem strumyk, i w pewnym momencie wsiąkają w ziemię pozostawiając uczucie niedosytu i lekkiego...

książek: 379
WeronikaStępkowska | 2018-08-15
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Lubię opowiadania. Nie tylko dlatego, że – jak pisała Izabela Filipiak – "ujawnia się w nich fragmentaryczność życia – jakieś zdarzenie okazuje się na chwilę kluczowe dla zrozumienia ułamka czyjejś egzystencji. Powieść chce nas zapewnić, że całe życie ludzkie jest ważne, opowiadanie nie czyni takiego wysiłku, pozostawia tę kwestię otwartą", ale także z powodów bardziej psychologicznych. Mianowicie, w przypadku tak krótkich tekstów mogę przeczytać każdorazowo całość za jednym zamachem, co pozwala je "łyknąć" jakby w postaci skondensowanej, oszczędzając mi zarówno przypominania sobie, o co chodziło w odłożonej historii, jak i snucia introwertycznych dygresjo-analiz porównawczych rozmaitych stanów, percepcji i kompetencji odbiorczych przejawianych przeze mnie kolejno w trakcie lektury takiej np. powieści. Lubię więc opowiadania, a opowiadania Julii Fiedorczuk – w szczególności. Po pierwsze, dlatego, że emanuje z nich czułość autorki względem bohaterów, daleka przy tym od...

książek: 888
czytankianki | 2016-06-04
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 22 maja 2016

Bliskie kraje okazały się bardzo odległe i niezbyt przyjazne. Wstępne rozeznanie sugerowało, że podróż przyniesie wiele wrażeń, choć nie z powodu pięknych widoków. Brałam pod uwagę dyskomfort oraz możliwość zagubienia się, ale nie przewidziałam jednego: nijakości. Nie w przypadku autorki, która w Białej Ofelii i Nieważkości udowodniła, że ma czytelnikowi wiele do zaproponowania.

Więcej tu:
http://czytankianki.blogspot.com/2016/06/wcale-nie-takie-bliskie.html

książek: 672
Kasia Kulik | 2016-05-26
Przeczytana: 11 maja 2016

Fiedorczuk pisze o sprawach ważnych i aktualnych, zmusza do refleksji i każe się zastanowić nad swoim życiem, sobą, światem, przyszłością. Co się stanie? Jak będziemy żyli? Te pytania nie dotykają tylko światów po katastrofie, ale i dni, które przemijają, z których nie potrafimy wykorzystać tego, co najlepsze.
Nie wszystkie opowiadania z tego zbioru mi się podobały, ale przecież nie stworzono jeszcze dzieła idealnego:) Książka zdecydowanie warta przeczytania.

Całość opinii pod adresem: https://niebieskapapuzka.wordpress.com/2016/05/16/swiaty-po-katastrofie/

książek: 388
Demismo | 2017-05-07
Na półkach: Przeczytane

"Bliskie kraje" to zbiór 22 opowiadań Julii Fiedorczuk, autorki "Nieważkości" nominowanej do nagrody Nike. Julia Fiedorczuk w "Nieważkości" skupiła się na opisaniu ulotności, dojrzewania, kobiecej psychiki i zwykłych ludzkich problemów. Nie ma w niej jednak miejsca na happy endy i szczęśliwe momenty... świat jest brutalny, świat jest prawdziwy, a kobiety próbują znaleźć w nim miejsce dla siebie – ich osobiste historie są jednak mało znaczące. Większego wymiaru nabierają dopiero przez ich połączenie. I piszę o tym wszystkim nie tylko dlatego, że "Nieważkość" była moim pierwszym spotkaniem z twórczością Fiedorczuk... W "Bliskich krajach" – jej kolejnym utworze widać bowiem echa "Nieważkości". Uważny czytelnik podczas lektury "Bliskich krajów" dojrzy w nich pararelę do historii i bohaterów przedstawionych w "Nieważkości" – delikatne, epizodyczne, a jednak tworzące pomost pomiędzy poszczególnymi utworami Fiedorczuk. I tak pojawi się wątek bezdomnej Ewy oraz Zuzanny, która wyjeżdża...

książek: 740
artdeco92 | 2017-07-14
Na półkach: Przeczytane, 2017

Przedziwny, niejednolity zbiór. Część opowiadań mnie zachwyciło, część zmęczyło, część wręcz odrzuciło. Nie ulega wątpliwości, że autorka jest świetna językowo, kreuje niezwykłe światy, co świadczy o tym, że jej świat wewnętrzny musi być wyjątkowo bogaty, wielobarwny i pełen nieoczywistości wyobraźni.

książek: 191
Agnieszka | 2018-09-05
Przeczytana: 05 września 2018
książek: 2586
Mikka | 2018-07-21
Na półkach: Przeczytane
książek: 65
KiraCzyta | 2018-05-29
Na półkach: Przeczytane
książek: 235
elalila | 2018-04-16
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 188 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

W tym tygodniu w księgarniach zadebiutuje aż 18 tytułów pod naszym patronatem. Kryminały, literatura młodzieżowa, literatura piękna, post-apo – każdy znajdzie coś dla siebie. Jakich książek możecie wypatrywać w najbliższych dniach? Podpowiadamy!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd