Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Trauma Ewy

Wydawnictwo: Poligraf
6,8 (5 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
2
7
0
6
0
5
1
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378569817
liczba stron
264
język
polski
dodała
ALEX

Jeżeli nie ma zgody na seks, a mimo to do niego dochodzi, to zawsze jest to gwałt. Ewa Bercz nie chciała zaprosić swojego chłopaka Maksa wieczorem do mieszkania. Zgwałcił ją na klatce schodowej. Przestraszył się tego, co zrobił, i wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Ewa urodziła jego dziecko. Maks wraca po trzech latach. Przychodzi do Ewy. Ona nie może wciąż pozbyć się traumy po tym, co ją...

Jeżeli nie ma zgody na seks, a mimo to do niego dochodzi, to zawsze jest to gwałt.
Ewa Bercz nie chciała zaprosić swojego chłopaka Maksa wieczorem do mieszkania. Zgwałcił ją na klatce schodowej. Przestraszył się tego, co zrobił, i wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Ewa urodziła jego dziecko. Maks wraca po trzech latach. Przychodzi do Ewy.
Ona nie może wciąż pozbyć się traumy po tym, co ją kiedyś spotkało. Czy jest w stanie przebaczyć Maksowi i stać się wreszcie dobrą matką dla dziecka poczętego w trakcie gwałtu?

Irena J. Paździerz zaskoczyła wszystkich wydaniem w 2000 roku powieści „Marzeń zielone migdały”. Jak to, ona, z wykształcenia ekonomista, zajmuje się pisaniem książek? Nikt nie zaglądał do jej szuflady, gdzie gromadziła rękopisy – opowiadania i powieści. Jedno z nich wydrukowano w 1988 roku. Nikomu się tym nie pochwaliła. Pierwsza powieść nie zmieniła opinii znajomych i najbliższych, że Irena J. Paździerz z przypadku stała się ekonomistą, a tak naprawdę jest pisarką. Zawsze chciała nią być. Udowodniła to, wydając kolejne książki dla dorosłych i dla dzieci: „Urok tajemnicy”, „Biały koń z chęcińskiego zamku”, „Witaj Europo!”, „Kiedy zwierzęta mówią”, „To się zdarza” i „Nie jestem Megi”.
Kolejna książka pt. „Trauma Ewy” przybliża jej zainteresowania psychologią. Być może w niewielkim stopniu przyczyni się do tego, aby zburzyć stereotyp, że gwałcicielami są tylko psychiczni popaprańcy, którzy swoje ofiary dopadają w ciemnej uliczce.

 

źródło opisu: www.empik.com

źródło okładki: http://virtualo.pl/c307i183969/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 926
Jagoda30 | 2017-01-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 stycznia 2017

Przyznam, ze niezmiernie dziwią mnie tak wysokie noty dla tej książki. Moim subiektywnym zdaniem książka jest bardzo słaba.

Temat poruszony w książce, czyli gwałt w związku, w zasadzie temat tabu w społeczeństwie( no bo przecież jak to tak, jak para, to o gwałcie mowy być nie moze), dawał naprawdę pole do popisu autorce, niestety, uważam, ze nie podołała

Główna bohaterka jest niesympatyczną 34-latką, która sama nie wie czego chce. Z jednej strony rozpamiętuje gwałt jakiego dopuścił się jej partner, z drugiej gdy ów partner się pojawia po trzech latach ciężko dowiedzieć się o co jej chodzi. Bez słowa sprzeciwu umożliwia mu kontakt z dzieckiem, nawet momentami bywa o niego zazdrosna, o gwałcie nikomu nie mówi przez trzy lata, próbując sobie poradzić z traumą pisząc książkę. Jednocześnie jej brak zdecydowania, jej zachowanie, sprawia, ze gwałcicielowi nawet przez myśl nie przechodzi, ze dopuścił się gwałtu.

Mało tego omal nie dochodzi do dwóch kolejnych, taka to nasza bohaterka jest stanowcza i zdecydowana.

Pomimo, ze zdaje sobie sprawę z możliwych konsekwencji swoich decyzji i zachowania brnie dalej, ostatecznie użalając się nad sobą, a u mnie jako czytelnika zamiast współczucia i zrozumienia, wywołuje jedynie irytację

Książka jest napisana jakoś tak po łebkach, na odczepnego, brak możliwościa lepszego poznania bohaterów. Nawet o głównej bohaterce wiemy tylko tyle, ze jest mrukiem.

Ta książka to tak naprawdę zmarnowany potencjał. Na pewno nie wywołała we mnie uczuć i emocji jakie zamierzała autorka w czytelnikach wzbudzić

Takim książkom mówię zdecydowane nie

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tymczasowa strefa autonomiczna

Książkę zostawiam bez oceny, ponieważ dość trudno mi tutaj ją wystawić. Sam esej dotyczący Tymczasowej Strefy Autonomicznej (TSA) jest ciekawy. Według...

zgłoś błąd zgłoś błąd