Rozpacz

Wydawnictwo: Muza
6,82 (167 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
21
8
35
7
49
6
22
5
27
4
2
3
6
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8373193723
liczba stron
248
język
polski

Opowiedziana w pierwszej osobie historia morderstwa popełnionego jeśli tak można powiedzieć z pobudek artystycznych. Historię tę opowiada niejaki Hermann, fabrykant czekoladek, czujący się w głębi duszy artystą. Podczas wizyty w Pradze Hermann spotyka swojego sobowtóra i wpada na pomysł genialnego dzieła sztuki zbrodni doskonałej: zabije włóczęgę, przebrawszy go uprzednio w swoje ubranie. W...

Opowiedziana w pierwszej osobie historia morderstwa popełnionego jeśli tak można powiedzieć z pobudek artystycznych. Historię tę opowiada niejaki Hermann, fabrykant czekoladek, czujący się w głębi duszy artystą. Podczas wizyty w Pradze Hermann spotyka swojego sobowtóra i wpada na pomysł genialnego dzieła sztuki zbrodni doskonałej: zabije włóczęgę, przebrawszy go uprzednio w swoje ubranie. W ten sposób zdobędzie idealne alibi: jego, mordercę, wezmą za ofiarę. Hermann realizuje swój plan, ale po kilku dniach dowiaduje się z gazet, że jego dzieło nie zostało docenione nie dostrzeżono żadnego podobieństwa między nim a zabitym włóczęgą. Trzeba uciekać. Hermann dostaje się do górskiej wioski, gdzie zatrzymuje go policja. Czytelnik ulega początkowo sugestii opowiadania Hermanna, wkrótce jednak zaczyna się orientować, że ma do czynienia z relacją szaleńca, w której prawda miesza się ze zmyśleniem. Autor prowadzi grę z Czytelnikiem tym razem w szczególnie dogodnych warunkach, jakie stwarza pierwszoosobowa narracja. Za próbkę stylu Nabokova niech posłuży następujący gombrowiczowski passus: Ti-ri-bom. I jeszcze raz: bom! Nie, nie zwariowałem, po prostu wydaję malutkie radosne odgłosy. Tak się człowiek cieszy, kiedy nabije kogoś w butelkę. Kogo? Przejrzyj się, czytelniku, w lustrze, zwłaszcza że tak lubisz lustra .

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 696
Dominika Rygiel | 2015-02-12
Na półkach: Przeczytane, 52 / 2015
Przeczytana: 12 lutego 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

"Nie, to nie żadne wiersze, ten kawałek jest z wielkiego dzieła starego Dostojnisia Zbrodnia i fujara." (s. 185)

Czym jest "Rozpacz"? Nabokov, powyższym cytatem, sam ją określił i zdefiniował. To nic innego jak jego spojrzenie na "Zbrodnię i karę", tę Dostojewskiego. Miała być zbrodnia doskonała a wyszło... tak jak to zawsze wychodzi. Dosłownie i w przenośni. Hermann - główny bohater - przypadkiem spotyka bezdomnego. Stwierdza, że ten jest do niego podobny jak dwie krople wody. W celu wyłudzenia pieniędzy z ubezpieczalni postanawia zabić włóczęgę, pozorując tym samym swoją śmierć.

"Rozpacz" to powieść typowo w stylu Nabokova. Naszpikowana odwołaniami, leksykalnymi niuansami. To zabawa autora z czytelnikiem, swoista gra w kotka i myszkę. O tyle o ile uwielbiam te słowne nabokovskie szarady to tym razem się... znudziłam.

Akcja wyjątkowo opornie się rozwijała. Narracja prowadzona została w napuszonym, wyniosłym stylu. Zawsze po lekturze Nabokova odczuwałam pewien dystans, byłam świadoma swojego nieoczytania i faktu jak mało wiem o działaniu języka i jego możliwościach. W tej pozycji odczucie to zostało spotęgowane pretensjonalną narracją. Zabieg jak najbardziej celowy, dosyć jednak nużący.

"Rozpacz", mimo swoich minusów, jest powieścią, która daje do myślenia. Skłania do refleksji nad naturą człowieka, motywami zbrodni, winą i karą, wyrzutami sumienia. To prawdziwa gratka nie tylko dla fanów Nabokova, ale również dla fanów powieści psychologicznej.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.

Opinie czytelników


O książce:
Na ratunek damie

Wciągająca. Bardzo podobał mi się początek- on ją ratuje, chroni, kochają się nawzajem, ale klasycznie nie są świadomi uczucia drugiej osoby ;) Potem...

zgłoś błąd zgłoś błąd