7,08 (193 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
25
8
34
7
78
6
24
5
12
4
6
3
4
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The chrysanthemum and the sword patterns of japanese culture
data wydania
ISBN
9788364822414
liczba stron
293
język
polski
dodał
PIW

Ruth Benedict, klasyk antropologii amerykańskiej, znana jest polskiemu czytelnikowi jako autorka Wzorów kultury, które należą do kanonu lektur humanistycznych. Książka Chryzantema i miecz powstała jako owoc badań nad kulturą Japonii, które Benedict podjęła na zlecenie amerykańskich władz podczas drugiej wojny światowej. Choć napisana pół wieku temu, w innej rzeczywistości historycznej i...

Ruth Benedict, klasyk antropologii amerykańskiej, znana jest polskiemu czytelnikowi jako autorka Wzorów kultury, które należą do kanonu lektur humanistycznych. Książka Chryzantema i miecz powstała jako owoc badań nad kulturą Japonii, które Benedict podjęła na zlecenie amerykańskich władz podczas drugiej wojny światowej.

Choć napisana pół wieku temu, w innej rzeczywistości historycznej i gospodarczej, nadal pozostaje aktualnym i ciekawym „przewodnikiem po sposobie myślenia Japończyków”. Autorce udało się bowiem dzięki antropologicznej wrażliwości uchwycić kształtowane przez kulturę głęboko ukryte nawyki myślenia i zachowania, które zmieniają się bardzo powoli.

 

źródło opisu: www.piw.pl

źródło okładki: www.piw.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Agnieszka książek: 515

Obdarzeni żywym umiłowaniem skończoności*

Fascynująca lektura. Nie do przecenienia są przeskoki w zwykłych torach myślenia, które proponuje Ruth Benedict. Moralność pozbawiona biegunowości podziału na dobro i zło, umocowana w kręgach ludzkiej aktywności, oddzielnych, czasem przeciwstawnych, ale nie złych czy dobrych. Kultura długu. Zaprzeczenie sensu idei poświęcenia. Autorka rewelacyjnie przeprowadza wykład prowadzący po tej odmienności. Ani przez chwilę nie nudzi.

Benedict napisała „Chryzantemę i miecz” w 1946 roku na zlecenie rządu amerykańskiego. Jej analiza poprzedzała japońską konstytucję, była narzędziem politycznym, ale w zamyśle autorki miała przede wszystkim pomóc zrozumieć okupowany naród. Jak pisze Ewa Klekot: rozumienie wyklucza nienawiść. Zastanawiam się, ile takich analiz powstaje na zlecenie współczesnych elit politycznych? Czy jakiemukolwiek polskiemu rządowi przyszło do głowy, że antropologia mogłaby pomóc nam w kontaktach z Rosją? Ile takich Ruth Benedict zatrudnia Unia Europejska? Wielkie korporacje posyłają pracowników na kosztowne szkolenia sprzedażowe; kolejny podział klientów według kolorów, pór roku, temperamentów (choć nikt na nich nie wspomina o Hipokratesie), ale po co uczyć o obcej kulturze i odmienności, wszak według obowiązującego kanonu jesteśmy tacy sami. Pojęcie tłumacza kultur już dawno powinno wejść na stałe do języka międzynarodowego biznesu i dyplomacji.

Czytałam zarzuty, że „Chryzantema i miecz” jest książką przestarzałą. Jest to kompletne nieporozumienie. Kształtowanie się...

Fascynująca lektura. Nie do przecenienia są przeskoki w zwykłych torach myślenia, które proponuje Ruth Benedict. Moralność pozbawiona biegunowości podziału na dobro i zło, umocowana w kręgach ludzkiej aktywności, oddzielnych, czasem przeciwstawnych, ale nie złych czy dobrych. Kultura długu. Zaprzeczenie sensu idei poświęcenia. Autorka rewelacyjnie przeprowadza wykład prowadzący po tej odmienności. Ani przez chwilę nie nudzi.

Benedict napisała „Chryzantemę i miecz” w 1946 roku na zlecenie rządu amerykańskiego. Jej analiza poprzedzała japońską konstytucję, była narzędziem politycznym, ale w zamyśle autorki miała przede wszystkim pomóc zrozumieć okupowany naród. Jak pisze Ewa Klekot: rozumienie wyklucza nienawiść. Zastanawiam się, ile takich analiz powstaje na zlecenie współczesnych elit politycznych? Czy jakiemukolwiek polskiemu rządowi przyszło do głowy, że antropologia mogłaby pomóc nam w kontaktach z Rosją? Ile takich Ruth Benedict zatrudnia Unia Europejska? Wielkie korporacje posyłają pracowników na kosztowne szkolenia sprzedażowe; kolejny podział klientów według kolorów, pór roku, temperamentów (choć nikt na nich nie wspomina o Hipokratesie), ale po co uczyć o obcej kulturze i odmienności, wszak według obowiązującego kanonu jesteśmy tacy sami. Pojęcie tłumacza kultur już dawno powinno wejść na stałe do języka międzynarodowego biznesu i dyplomacji.

Czytałam zarzuty, że „Chryzantema i miecz” jest książką przestarzałą. Jest to kompletne nieporozumienie. Kształtowanie się kultury, swoistości narodu, jest kwestią czasu. Bardzo długiego. Ruth Benedict obejmuje czas sobie znany, do 1946 roku. Może niektóre jej wnioski mogą być błędne, mi się takie nie wydają, lecz nie jestem specjalistą, ale jedyne co można zarzucić tej książce w stosunku do czasu, to fakt, że nie obejmuje aktualnych przemian, 70 lat z ponad 2000-letniej historii. Nadal jest doskonałym punktem wyjścia dla zrozumienia współczesnych Japończyków. Wyobraźcie sobie że ktoś próbuje opisać zbiorowy charakter Polaków bez katolicyzmu, rozbiorów, Niemiec i Rzeszy, Rosji i Kraju Rad. Jasne, że dla zrozumienia naszych dzisiejszych frustracji przydaje się historia bardzo współczesna, ale nasze lęki, zahamowania, potrzeby, cele, ukształtowały rzeczy dużo głębsze. Żadna Ruth Benedict jednak Polaków nie opisała, może to i dobrze, znieślibyśmy to dużo gorzej niż Japończycy, niezwykle sobie ceniący analizę amerykańskiej okupantki (dowodem na to jest choćby nieobecność, lub minimalna obecność, w zależności od koniunktury, wśród lektur szkolnych najbardziej analitycznego z polskich pisarzy - Gombrowicza)

Nie jest to książka anegdot i ciekawostek, choć Ruth Benedict nie stroni od analiz konkretnych sytuacji, opowieści, czy filmów - na przykład japońskie filmy propagandowe, Japończyków zachęcające do wspierania machiny wojennej, przez Amerykanów odbierane były jako pacyfistyczne! Dla mnie niezwykle sugestywną ilustracją odmienności kulturowej były stronice poświęcone japońskiemu „dziękuję”: każdy powszechnie używany zwrot dotyczący podziękowania oznacza trudność przyjmowania, zobowiązanie, które się z nim wiąże, zażenowanie i domyślny dług. Japończyka przysługą bardzo łatwo urazić. Ruth Benedict tłumaczy wiele analogicznych sytuacji, momentów, gdy to samo znaczy kompletnie coś innego (jakże wiele w filmach Kurosawy musiało mnie ominąć).

Analiza amerykańskiej uczonej jest bardzo kompleksowa. W książce znalazło się miejsce dla faktów historycznych (z czasów feudalnych i epoki Meiji), życia codziennego (dzięki porównaniom rozdział o wychowaniu dzieci jest bardzo interesujący również jako spojrzenie na cywilizację zachodu w 1945 roku), religii i moralności. Czy narodowe shinto jest religią? Czym jest hierarchia w życiu Japończyka? Czym różni się gimu od giri? Co to jest on? Do najbardziej nośnych (i zapewne nadmiernie eksploatowanych) idei prezentowanych w „Chryzantemie i mieczu" należy podział na kultury winy i wstydu.

Ewa Klekot, będąca również tłumaczką tej książki, napisała do niej znakomity wstęp, wprowadza w tematykę, opowiada o okolicznościach powstania książki i odnosi jej treść do współczesności. Ja z kolei zaręczam, że nie trzeba być wielbicielem bushido, zen, anime czy mangi, żeby zachwycić się tą lekturą. „Chryzantema i miecz” to książka dla każdego zainteresowanego złożonością świata. Każdego, kto czasem tę złożoność próbuje ogarnąć.

Agnieszka Ardanowska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (678)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 313
Riwona | 2016-12-27
Przeczytana: 27 grudnia 2016

"Japońskie cnoty nie nadają się na eksport".
Co kryje się za takim stwierdzeniem Ruth Benedict?

Dociekliwa profesor antropologi, w książce, którą napisała ponad pół wieku temu (!) na zlecenie amerykańskich władz (pierwsze wydanie to rok 1946), fenomenalnie odszyfrowuje ukryte nawyki myślenia i zachowania Japończyków. Tworzy swoistą "instrukcję obsługi Japończyków" dla prezydenta Roosevelta i ciekawie zestawia mentalność wyspiarzy z kulturą świata Zachodu.

Powstaje przystępnie napisana książka, którą sami Japończycy przyjmują z zaciekawieniem.
R. Benedict nigdy nie odwiedziła Kraju Kwitnącej Wiśni (czerpała wiedzę z dostępnej literatury naukowej, literatury pięknej, filmów i rozmów z Japończykami).

Ten patchwork wyszedł Jej doskonale! Zgadzam się, że to jedna z najciekawiej napisanych książek o Japonii.

Odkrywamy więc, w jaki sposób widzą siebie Japończycy i czego pragną, do czego dążą (wszystko musi być przemyślane i przewidywalne).
Poznajemy hierarchię społeczną (poszczególne...

książek: 1712
chiave | 2017-02-05
Przeczytana: 05 lutego 2017

Mimo całej swojej fascynacji Japonią Zachód długo nie był w stanie przekroczyć bariery, jaką w zrozumieniu tego kraju narzucały mu jego własne uwarunkowania kulturowe i porządek aksjologiczny. Dopiero II wojna światowa i polityczne konsekwencje kapitulacji Japonii wymusiły na zachodnim świecie wysiłek bezstronnego i dogłębnego zbadania źródeł japońskiego myślenia i systemu wartości. Amerykańska antropolog Ruth Benedict na polecenie rządu Stanów Zjednoczonych podjęła się tego zadania, a „Chryzantema i miecz” stanowi owoc jej badań. Oprócz niezwykłej rzetelności i pietyzmu zwraca w niej uwagę wysiłek zachowania bezstronności i powstrzymywanie się od wartościowania nawet w sytuacjach, gdy opisuje ona zjawiska w kulturze Zachodu niewyobrażalne lub nie do przyjęcia.
I choć od czasu napisania tej książki minęło już 70 lat, to pomimo krytyki niektórych jej tez i mimo zmian jakie zaszły w japońskim społeczeństwie, praca ta w dalszym ciągu pozostaje jedną z pozycji fundamentalnych dla...

książek: 256
Toshii | 2011-09-26
Na półkach: Przeczytane, Azja i o Azji

Fantastyczna książka, jedna z moich ulubionych o Japonii i Japończykach, ale - wg mnie - dla nieco starszego i bardziej wymagającego czytelnika. Obecnie można zaobserwować "mały boom" na subiektywne relacje z pobytu w tym kraju, okraszone dużą ilością humoru i dykteryjek (Bruczkowski, Tomański, Bator). Warto je poczytać, choćby z ciekawości czy dla poprawy nastroju, aczkolwiek wiele z nich nie wychodzi poza ramy oklepanych już nieco prawd o Japończykach i ich zwyczajach nie z tej ziemi, które chociażby Internet zdążył już sto razy pokazać, przemielić i wypluć... Książka Ruth Benedict, mimo iż już dość wiekowa, pod względem treści jest zaskakująco świeża, ponieważ w przeciwieństwie do ww lektur, nie skupia sie na tym JACY DZIWNI są Japończycy, ale DLACZEGO tacy są... Po tej lekturze zupełnie inaczej patrzy się na historie przedstawiane w japońskich powieściach czy filmach, pewne wybory czy zachowania ludzkie stają się nareszcie dla nas jasne i zrozumiałe. I to jest - w najwiekszym...

książek: 1781

"Chryzantemy i miecz" to przewodnik po japońskiej mentalności przeznaczony dla amerykańskiego okupanta. Taki cel przyświecał autorce, której zlecono napisanie opracowania, które ułatwiłoby efektywne administrowanie Krajem Kwitnącej Wiśni po II wojnie światowej.
Dlatego też książka nie przystaje już do czasów współczesnych. Zniechęca również niewątpliwie zbyt naukowy język, jakim posługuje się Pani Ruth Benedict. Książkę poleciłabym raczej tylko osobom zainteresowanym stosunkami japońsko-amerykańskimi po II wojnie światowej i dawnym japońskim modelem wychowania i myślenia, zaś pozostałe osoby odesłałabym do tych pozycji, które aż tak bardzo nie zdezaktualizowały się.

książek: 796
An-Nah | 2014-09-21
Przeczytana: 21 września 2014

Mam z tą książką naprawdę wielki problem: z jednej strony jest bardzo rzeczowa i daje sporo ciekawych, wartościowych informacji. Z drugiej: na każdym kroku podkreśla INNOŚĆ Japończyków, pokazuje ich jako kulturę skrajnie odmienną od naszej, aż do tego stopnia, że właściwie żadne głębsze porozumienie nie powinno być możliwe. Mimo szacunku (choć nie wiem, czy szacunkiem jest skrupulatne pomijanie Hiroshimy i Nagasaki w książce napisanej tuż po wojnie), mimo próby zrozumienia, Benedict popełnia grzechy wielu zachodnich antropologów: zatrzymywania się nad innością i esencjalizmu. Należy czytać tę książkę w kontekście epoki, w jakiej powstała. Wtedy była bezcenna, bo rzeczywiście, przepaść między Japonią a światem tak zwanego "Zachodu" była olbrzymia (choć mniejsza, niż osiemdziesiąt lat wcześniej...) i objaśnienie jej przeciętnemu mieszkańcowi Ameryki było potrzebne. Dziś... dystanse się zmieniają, nie tylko przestrzenne. Różnica kulturowa istnieje, ale nie nazwałabym jej przepaścią....

książek: 907
Leesec | 2017-12-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 18 grudnia 2017

Fascynująca! Wyższy stopień wtajemniczenia w japońską kulturę i mentalność. To nie jest książka o wyświechtanych stereotypach kraju Kwitnącej Wiśni, panoszących się wszędzie, opisywanych tylko w mniej lub bardziej atrakcyjny dla przeciętnego "znawcy" Japonii sposób. I nie zgadzam się w niektórymi opiniami, iż książka napisana jest trudnym i naukowym językiem. Wręcz przeciwnie, mająca być antropologicznym, naukowym studium, jest jak najbardziej zrozumiała i jasna.
Dla wszystkich japonofilów lektura obowiązkowa.

Stron w 2017: 22.835

książek: 75
NullnFull | 2016-09-02
Przeczytana: 02 września 2016

Najlepsza książka jaką kiedykolwiek napisano o Japonii!
Amerykańska antropolog wyjaśnia kulisy japońskiej kultury w sposób zrozumiały dla przeciętnego czytelnika kręgu zachodniej kultury. To jej ostatnia książka przed śmiercią. Doskonałe, spójne opisy, trafne słownictwo naukowe, fascynujące meandy obcej dla nas psychologii.
Zgadzam się z Nicolasem Bouvier, który czytał ją pół wieku temu kiedy mieszkał w Japonii. Nie ma lepszej książki! Serdecznie polecam!

książek: 1046
Ania | 2014-10-18
Na półkach: Przeczytane

Musiałam ją co prawda przeczytać w wielkim pośpiechu lecz nie przeszkodziło mi to bynajmniej w dostrzeżeniu jej niewątpliwych walorów np. humorystycznych. Nie odczuwa się tego ,że Ruth Benedict pisząc o Japonii opierała się na relacjach innych a nie na własnej. Jeśli inne książki owej pani antropolog są pisane w podobnym stylu , a podejrzewam ,że tak jest to bardzo chętnie je przeczytam gdy tylko będę miała chwilę wolnego czasu.

książek: 1233
Dociekliwy_Kotek | 2011-03-06
Przeczytana: styczeń 2011

Kompletnie nie rozumiem szału na tę książkę. Po pierwsze, jest dość abstrakcyjna, japońska mentalność gdzieś się tu rozmywa, a wszystko, o czym pisze Benedict, można znaleźć w książkach podróżniczych i turystycznych o Japonii w formie przystępniejszej,barwniejszej i bardziej pociągające. No ale, literatura naukowa, prawda. Po drugie, po latach przeszkadza nieco to wyraźne piętno okoliczności powstania i celu, ale ostatecznie i to można przełknąć. Jedyny plus tej książeczki to to, że faktycznie pozwala lepiej zrozumieć japońską mentalność i zupełnie, zupełnie różny od naszego sposób pojmowania świata.

książek: 19
Tsukuyomi | 2018-04-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 kwietnia 2018

Świetnie napisane studium charakteru Japończyków. Niezwykle aktualna nawet pomimo upływu lat i dezaktualizacji pewnych szczegółów oraz zmiany sytuacji, która spowodowała takie, a nie inne rozłożenie akcentów w książce. Obowiązkowa lektura dla wszystkich zainteresowanych Japonią.

zobacz kolejne z 668 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd