Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Deja Dead

Tłumaczenie: Marcin Roszkowski
Cykl: Temperance Brennan (tom 1) | Seria: Kości
Wydawnictwo: Red Horse
7,05 (41 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
5
8
8
7
10
6
10
5
2
4
2
3
0
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Deja dead
data wydania
ISBN
9788375730036
liczba stron
596
słowa kluczowe
kości, Tempe Brennan, antropologia
język
polski
dodała
nan1989

Inne wydania

Doktor Tempe Brennan pracuje jako antropolog sądowy w Montrealu. Pewnego dnia na terenie opuszczonego cmentarza zostają odkryte poćwiartowane zwłoki kobiety. Część z nich upchnięto w plastikowe torby. Analiza kości wskazuje, że może być to kolejna zbrodnia psychopatycznego mordercy kobiet. ale nikt nie chce uwierzyć Tempe w jej przypuszczenia - dopóki morderca nie uderza po raz kolejny...

 

źródło opisu: Red Horse, 2007

źródło okładki: www.poczytaj.pl

Brak materiałów.
książek: 462
nan1989 | 2012-09-30
Przeczytana: 20 sierpnia 2011

Może zacznę tak: jest to dobra książka, ale czytałam lepsze. Chcę jednak zaznaczyć, że sięgnę po kontynuację przygód pani antropolog. Tak z czystej ciekawości.
Coś o samej książce... Szczerze ubawił mnie wykreowany przez autorkę wizerunek kanadyjskiej policji - zastanawiam się czy ma ona faktycznie tak niskie o niej mniemanie, że postanowiła uczynić jej książkowych przedstawicieli takimi idiotami, czy też zrobiła to celowo, chcąc podkreślić błyskotliwość głównej bohaterki. Sama nie wiem... ale skłaniam się ku tej drugiej opcji. Jeśli tak było naprawdę, to można pani Reichs zarzucić nieprofesjonalizm. Poza tym nie mam się za bardzo do czego przyczepić. No może jest jeszcze jedna rzecz: długi wykład doktor Brennan o piłach. Był zdecydowanie najnudniejszym i zupełnie niepotrzebnym fragmentem... moim zdaniem. Ale cóż... autorka musiała uznać ten temat za niezwykle ciekawy skoro umieściła tyle informacji w swojej powieści.
Ogólnie polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Królestwo spokoju

Miały być mrożące krew w żyłach opowiadania, a były marne opowiastki. Zawiodłam się, tym bardziej, że to pierwszy od lat "horror" jaki wzięł...

zgłoś błąd zgłoś błąd