Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Rzeka złodziei

Tłumaczenie: Michał Alenowicz
Wydawnictwo: Wiatr od Morza
7,36 (119 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
5
9
11
8
41
7
36
6
19
5
6
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
River Thieves
data wydania
ISBN
9788394352301
liczba stron
400
słowa kluczowe
Michał Alenowicz
język
polski
dodała
Ag2S

Michael Crummey, autor głośnych powieści „Dostatek”, „Pobojowisko” i „Sweetland”, w „Rzece złodziei” przenosi czytelników na północno-wschodnią Nową Fundlandię, ukazując ją w czasach, gdy walczyła tam o przetrwanie garstka rybaków i traperów rozproszona na brzegach ogromnej zatoki Exploits, na których spotkać jeszcze można było Beothuków – rdzennych mieszkańców wyspy. Druga dekada XIX wieku....

Michael Crummey, autor głośnych powieści „Dostatek”, „Pobojowisko” i „Sweetland”, w „Rzece złodziei” przenosi czytelników na północno-wschodnią Nową Fundlandię, ukazując ją w czasach, gdy walczyła tam o przetrwanie garstka rybaków i traperów rozproszona na brzegach ogromnej zatoki Exploits, na których spotkać jeszcze można było Beothuków – rdzennych mieszkańców wyspy.

Druga dekada XIX wieku. Żyjący w głuszy osadnicy od wielu dziesięcioleci sami stanowią prawo na zajętych przez siebie terenach, na własną rękę rozprawiając się z „Czerwonymi Indianami”. Ci, spychani w głąb lądu przez Europejczyjków, nieudolnie stawiają opór, atakując białych z zasadzek lub niszcząc ich mienie. Sytuacja dodatkowo się komplikuje, gdy wiedziony nadzieją na zażegnanie konfliktu gubernator wysyła w głąb lądu oficera marynarki wojennej Davida Buchana, mającego wyegzekwować przestrzeganie prawa przez osadników i zorganizować pokojową ekspedycję w głąb terytorium Indian. Oficer werbuje do pomocy doświadczonego i bezwzględnego Johna Peytona Seniora – najbardziej wpływowego osadnika na całym wybrzeżu oraz jego syna, rozdartego między niechęcią do ojca a miłością do kobiety, której przyszło wieść życie w ich domu. Mężczyźni nawet nie podejrzewają, w jak wielkim stopniu zakończona tragicznie wyprawa odmieni losy jej uczestników oraz mieszkańców wybrzeża.

Crummey jak zwykle zapełnia karty książki ludźmi z krwi i kości. Twardzi i zawzięci osadnicy znad zatoki Exploits – podobnie jak bohaterowie „Dostatku” tłumią w sobie głęboko skrywane uczucia, pragnienia czy pamieć dawnych zranień, które, krystalizując w skrajnie nieprzyjaznych warunkach i niemal zupełnej izolacji, sprawiają, iż każde wypowiedziane przez nich słowo nabiera ogromnego znaczenia, a pozornie błahy konflikt czy nieporozumienie może zaważyć na życiu człowieka. „Rzeka złodziei” to zarazem nawiązująca do najlepszych północnoamerykańskich tradycji powieść o podboju dziewiczej krainy, która swoim bogactwem i czystym pięknem wynagradza mieszkańcom trudy prostego, surowego życia.

 

źródło opisu: http://wiatrodmorza.com/beletrystyka/rzeka-zlodziei/

źródło okładki: http://wiatrodmorza.com/beletrystyka/rzeka-zlodziei/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2017-02-13

"Wiatr od Morza" i sam Crummey zdążyli już przyzwyczaić wiernych czytelników do specyficznego stylu serwowanych powieści. Do surowej fabuły i chłodnej narracji, a tak naprawdę do buzujących pod zwałami zmarzniętego śniegu pokładów emocji.

I choć zaliczam się do tego grona, to przyznam, że dałam się początkowo zwieść, albo i znudzić, autorowi "Rzeki złodziei", bo ten prowadzi na manowce długo kreśląc opowieść o niczym, coś tam się wydarzyło, a coś jeszcze innego w przeszłości, i cofnie się jeszcze gdzieś indziej rzucając po drodze kilka niczym ze sobą powiązanych ochłapów. A gdy już czytelnik pobłądzi w tych niezrozumiałych i zblazowanych wątkach, Crummey dokonuje rewolty i wracając po tych samych śladach, na których przyszło nam pobłądzić, trafia prosto do sedna. Wówczas dopiero zrozumiemy, jak bogatą i wyrazistą historię dostaliśmy od niego.

A do czego tym razem usiłuje dociec? Co stanowi clou "Rzeki złodziei"? Może odpowiedzialność za czyny własne i za inne istnienia. Może honor, który ma strzec morale. Może ślepa i nietolerancyjna zawziętość wykluczająca gotowość do kompromisu.

Crummey odniósł się do częściowo autentycznych wydarzeń z lat 1810-1819 na Nowej Fundlandii, które przyczyniły się do tragedii głęboko i mocno odciśniętych na historii wyspy. W tym rozrachunku z osadniczym życiem pokazał, że być może ci ludzie za wiele żądali, zbyt wielkiej oczekiwali pomsty za innych usprawiedliwiając własne działania, mordy i prześladowania. Na tym surowym spłachciu wyspy jak w zwierciadle odbiły się wszystkie ich występki i kłamstwa, głęboko skrywane uczucia i emocje. I to, jak nawzajem można się okradać z godności i człowieczeństwa, jak zwykła banda złodziei. Jak łatwo ludziom to przychodzi, mimo całego muru praworządnych zasad, którymi się tak ściśle obwarowali.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna ze śniegiem we włosach

Przeczytawszy najpierw drugą, następnie trzecią, później zaś czwartą część tej serii postanowiłam w pewnym momencie uczynić rzecz chyba dość zrozumiał...

zgłoś błąd zgłoś błąd