Mam na imię Lucy

Tłumaczenie: Bohdan Maliborski
Wydawnictwo: Wielka Litera
6,53 (1105 ocen i 167 opinii) Zobacz oceny
10
22
9
59
8
172
7
339
6
276
5
161
4
45
3
20
2
5
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
My Name Is Lucy Barton
data wydania
ISBN
9788380321014
liczba stron
224
słowa kluczowe
Strout, Olive Kitteridge
język
polski
dodała
Ag2S

Najnowsza, doskonała powieść jednej z najważniejszych pisarek ostatnich lat, nagrodzonej Pulitzerem autorki powieści Olive Kitteridge, przeniesionej na ekran w serialu HBO. Powieść zachwycająco prosta i powściągliwa... Rzeczy, o których trochę wiedzieliśmy, ale nie potrafiliśmy ich wyrazić, zostały nam wreszcie wytłumaczone. Czujemy ulgę, czujemy się zrozumiani. Myślimy sobie wtedy: „To...

Najnowsza, doskonała powieść jednej z najważniejszych pisarek ostatnich lat, nagrodzonej Pulitzerem autorki powieści Olive Kitteridge, przeniesionej na ekran w serialu HBO.

Powieść zachwycająco prosta i powściągliwa... Rzeczy, o których trochę wiedzieliśmy, ale nie potrafiliśmy ich wyrazić, zostały nam wreszcie wytłumaczone. Czujemy ulgę, czujemy się zrozumiani. Myślimy sobie wtedy: „To właśnie to. Tak wygląda życie”.
- National Public Radio

Elizabeth Strout dowiodła po raz kolejny, że jest mistrzynią w tworzeniu niezapomnianych postaci. Jej opowieści otwierają się przed czytelnikiem w sposób, który wydaje mu się znajomy i może się z nimi utożsamiać, ale wtedy Strout uderza i można jedynie zachwycić się jej talentem
– The Post and Courier

Lucy Barton, dojrzałą kobietę, pisarkę wychowującą dwójkę dzieci, podczas przedłużającego się pobytu w szpitalu odwiedza niewidziana od lat matka. Niewinne rozmowy o ludziach z przeszłości otwierają furtkę do bolesnych wspomnień: biedy, wykluczenia i rodzinnych tajemnic. W oszczędnej narracji Strout buduje kruchą nić porozumienia pomiędzy kobietami, dla których ta niespodziewana pięciodniowa wizyta staje się najintymniejszym momentem ich relacji. Strout misternie konstruuje, wydawać by się mogło, uporządkowany świat, który na naszych oczach się rozpada. Nie znajdujemy w tym jednak dramatu, lecz cichą akceptację i zrozumienie dla ludzkich słabości.

 

źródło opisu: www.wielkalitera.pl

źródło okładki: www.wielkalitera.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 251
kyriake | 2017-01-11
Na półkach: Przeczytane

Całość moich przemyśleń tu: http://kyriakczyta.blogspot.com/2017/01/mam-na-imie-lucy.html

Czytając tę książkę nie umiałam oprzeć się wrażeniu, że historia Lucy jest banalna, typowo kopciuszkowa - młoda kobieta wychodzi z biedy, staje się panią swojego życia. Jednak z każdą stroną ten prosty schemat był łamany i tak prowadzony, że trudno było się oprzeć wrażeniu, że wrażliwa (a może przewrażliwiona Lucy?) tę swoją niebanalną historię opowiada po coś.

To książka, która nie porywa fabułą, nie może szczycić się bujną, plastyczną narracją czy barwną kreacją postaci (choć Lucy i jej matka zdecydowanie opisane są bardzo wnikliwie, tak, że trudno uwierzyć, że to tylko fikcja literacka!). Może jednak skłonić do refleksji i pozostawić po sobie kilka ważnych pytań, na które warto znaleźć odpowiedź. Dodatkowo prosty język, krótkie zdania i bardzo specyficzna oszczędność słów, bez przegadania i taniego psychologizmu, sprawiają, że w czytelniku zostaje tylko to, co najważniejsze.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zielona Mila

Już dawno nie miałem tak że cały dzień podporządkowałem sobie książce. Przeczytałem 100 str a kolejnego dnia wstałem wcześniej, nagotowałem sobie 3 li...

zgłoś błąd zgłoś błąd