Bonavia

Tłumaczenie: Aleksandra Wielemborek
Wydawnictwo: Czytelnik
6,09 (11 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
2
7
3
6
3
5
0
4
3
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Bonavia
data wydania
liczba stron
328
słowa kluczowe
literatura serbska
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodał
Bożena

Jak to się samo wydarza, że życie zaczyna się od jakiejkolwiek kropki, postawionej choćby w chwili nabierania powietrza! Bonavia to, jak wskazuje sam tytuł, książka – podróż. Wędrówka przez tęsknoty, niespełnione nadzieje, związki, zdrady i nienasycone pragnienia, przez doświadczenia i przeżycia jakże bliskie czytelnikowi. To rozwijająca się swoim rytmem historia o włóczęgach, uciekinierach,...

Jak to się samo wydarza, że życie zaczyna się od jakiejkolwiek kropki, postawionej choćby w chwili nabierania powietrza!

Bonavia to, jak wskazuje sam tytuł, książka – podróż. Wędrówka przez tęsknoty, niespełnione nadzieje, związki, zdrady i nienasycone pragnienia, przez doświadczenia i przeżycia jakże bliskie czytelnikowi. To rozwijająca się swoim rytmem historia o włóczęgach, uciekinierach, apatrydach i artystach, którzy zagubieni w świecie na oślep próbują znaleźć swoje miejsce. Doskonale skomponowana, wielowarstowa i ważna powieść, będąca swostą mozaiką kroniki rodzinnej, historii miłosnej i relacji podróżniczej. Autor, wspinając się na wyżyny kunsztu pisarskiego, wiernie oddaje nie tylko topografię miast, ale też realia bałkańskiego i środkowoeuropejskiego świata, w którym przyszło żyć bohaterom książki. Opowiada o spotkaniach, hotelach i pociągach; wiedzie czytelnika od Belgradu przez Budapeszt i Wiedeń aż do San Francisco, spokojnym rytmem prowadzi przez zakamarki dusz, marzeń i wspomnień, nie unikając pobocznych wątków i dygresji.

Bonavia daje nową perspektywę, która pozwala w zupełnie odmienny sposób spojrzeć na otaczającą nas rzeczywistość, a także na własne życiowe doświadczenia.

Dragan Velikić, doskonale już znany i doceniany w świecie literatury, każdym kolejnym dziełem potwierdza swoją dojrzałość pisarską i wybitny talent. I tym razem pozwala czytelnikowi bez reszty zanurzyć się w doskonałej i autentycznej prozie, która na długo zajmuje myśli, budzi refleksje i każe do siebie wracać.

 

źródło opisu: SW Czytelnik

źródło okładki: SW Czytelnik

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Monika książek: 3314

Nie po drodze

Książka „Bonavia” serbskiego pisarza Dragana Velikicia (…) to wielowątkowa, kunsztownie zbudowana i wyciszona proza o życiowych wyborach, poszukiwaniu dla siebie miejsca w świecie i trudnych relacjach między bliskimi osobami.*

Kiedy pośród słów zachęty znajduję takie przymiotniki jak „wielowątkowa” i „cicha” a na dodatek autorem nie jest nikt z top of the top jakiejkolwiek listy, nie zastanawiam się długo, żeby po nią sięgnąć. Na mojej prywatnej liście jest niemało tzw. cichych książek, które mnie zachwyciły (np. Na górze cisza). Jednak „Bonavia” to nie jest ten przypadek. To nie jest zła książka, w każdym razie nie śmiem tak o niej mówić, natomiast jest to książka tak kompletnie nie moja, że doczytanie jej do końca przychodziło mi z trudem.

Owszem, tematem przewodnim są trudne relacje i poszukiwanie swojego miejsca w świecie. I bohaterowie szukają go od pierwszej do ostatniej strony. Problem w tym, ze oni szukają go wszędzie tam, gdzie ich nie ma we wszystkim tym, co ich ominęło, czego nie wybrali. Rozważają nieustannie wszystkie gdyby, a każdy ich krok najmniejszy, o decyzji nie mówiąc, okupiony jest wielkimi filozoficznymi rozważaniami. Szanuję takie podejście do życia ale nie potrafię się z nim zgodzić. Bałabym się funkcjonować w ten sposób. I odnoszę wrażenie, że oni tez się boją i że właśnie dlatego im nie wychodzi, choć zdają się tego nie widzieć.

Bolesna tęsknota za czymś nieosiągalnym albo za czymś, co przeminęło i nieustanny szloch nad rozlanym mlekiem na dłuższą...

Książka „Bonavia” serbskiego pisarza Dragana Velikicia (…) to wielowątkowa, kunsztownie zbudowana i wyciszona proza o życiowych wyborach, poszukiwaniu dla siebie miejsca w świecie i trudnych relacjach między bliskimi osobami.*

Kiedy pośród słów zachęty znajduję takie przymiotniki jak „wielowątkowa” i „cicha” a na dodatek autorem nie jest nikt z top of the top jakiejkolwiek listy, nie zastanawiam się długo, żeby po nią sięgnąć. Na mojej prywatnej liście jest niemało tzw. cichych książek, które mnie zachwyciły (np. Na górze cisza). Jednak „Bonavia” to nie jest ten przypadek. To nie jest zła książka, w każdym razie nie śmiem tak o niej mówić, natomiast jest to książka tak kompletnie nie moja, że doczytanie jej do końca przychodziło mi z trudem.

Owszem, tematem przewodnim są trudne relacje i poszukiwanie swojego miejsca w świecie. I bohaterowie szukają go od pierwszej do ostatniej strony. Problem w tym, ze oni szukają go wszędzie tam, gdzie ich nie ma we wszystkim tym, co ich ominęło, czego nie wybrali. Rozważają nieustannie wszystkie gdyby, a każdy ich krok najmniejszy, o decyzji nie mówiąc, okupiony jest wielkimi filozoficznymi rozważaniami. Szanuję takie podejście do życia ale nie potrafię się z nim zgodzić. Bałabym się funkcjonować w ten sposób. I odnoszę wrażenie, że oni tez się boją i że właśnie dlatego im nie wychodzi, choć zdają się tego nie widzieć.

Bolesna tęsknota za czymś nieosiągalnym albo za czymś, co przeminęło i nieustanny szloch nad rozlanym mlekiem na dłuższą metę drażni (mnie) i z każdą stroną opowieści staje się mniej zrozumiały tym bardziej, że trudno dostrzec, by coś z tego wynikało. Ale to mogą być pozory. Niewykluczone, że właśnie tego typu tęsknota piętnuje Serbów, że na tym właśnie polega ich poszukiwanie a właściwie nieumiejętność poradzenia sobie ze sobą. To rozszczepianie zdań (myśli) na coraz mniejsze i mniejsze naczynia włosowate, które docierają gdzieś w jakąś nicość i giną, nie dając nic w zamian, mogą mieć tą nicość obraną za cel. To, co czytelnik w pierwszym odruchu bierze za nonsensowne i bezcelowe, może być dokładnym odbiciem stanu ducha pokolenia czterdzieści plus, które pamięta rozpad Jugosławii…

Mimo zmęczenia zbędnym rozpoetyzowaniem i przegadania, a właściwie przefilozofowania, rozterek spoglądam zarówno na książkę, jak i na autora życzliwie. Powieść jest spójna w swym, powiedzmy to eufemistycznie, „trudnym stylu”. Mimo że podejście do życia wszystkich bohaterów drażniło mnie okrutnie, uwierzyłam ich zagubieniu. Nic nie raziło sztucznością. Po prostu trudniej było mi ich zrozumieć i ciężko mi było z nimi wytrzymać. Ale ja mam za sobą diametralnie inną Historię…

Ze swoistego posłowia (ostatni rozdział) wywnioskowałam, że powieść opiera się na biografii autora i nie ukrywam, że gdyby cała książka była utrzymana w stylu kilku ostatnich stron, przeczytałabym ją z niekłamaną przyjemnością. Wolałabym sobie pofilozofować sama na bazie faktów. Umiejętnie ujęte potrafią nieść zagubienie strach i niepewność.

Nie wykluczam jednak, a nawet mam nadzieję, że „Bonavia znajdzie swoich zwolenników, bo na nich zasługuje.

*Cytat z obwoluty

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (5)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 70
jhk | 2019-05-04
Na półkach: Przeczytane

5/10

książek: 206
Marcin | 2017-12-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 grudnia 2017

Bohaterowie powieści Velikiča (tytuł zawdzięczającej hotelowi w Rijece, w którym rodzice autora umawiali się na schadzki przed ślubem) przedstawieni są w drodze. Przemierzają najbliższe ulice w Belgradzie, odwiedzają Budapeszt lub prowadzą emigracyjne życie w San Francisco czy Wiedniu. Największa wędrówka odbywa się jednak w ich umysłach, wspominają dawne związki, rodzinne historie sprzed lat. Jest w tej książce jakiś duch prozy Andriča, opowieści splatają się sobą, jedna wypływa z drugiej, a błahe wydarzenia z przeszłości wywierają duży wpływ na teraźniejszość bohaterów, dla których podróż staje się metaforą życia.

książek: 0
| 2017-07-19

„Bonavia” Dragan Velikić, Czytelnik, Warszawa 2016 r.
„Bona via” znaczy dobrej drogi, to również nazwa hotelu znajdującego się w jednej z chorwackich, turystycznych miejscowości.
Ale „Bonavia” to przede wszystkim tytuł obyczajowej powieści Dragana Velikicia, serbskiego pisarza. Poznajemy czwórkę bohaterów: Miljana, jego syna Marka, partnerkę Marka - Mariję oraz jej przyjaciółkę - Kristinę. Wraz z nimi odbywamy podróż do europejskich miast - zaczynając od Belgradu, poprzez Budapeszt i Wiedeń, dzięki Kristinie zahaczamy nawet o Stany Zjednoczone, zatrzymując się na chwilę w San Francisco. Lecz to nie jest typowa powieść drogi, wydaje mi się, że podróż ma tu znaczenie raczej symboliczne, to podróż w głąb siebie, podróż do przeszłości, do historii, próba rozliczenia się z nią i ostatecznego jej zamknięcia. Mam wrażenie, że wszyscy bohaterowie książki Velikicia mają tendencję do tego, aby uciekać, od pokoleń ich rodziny i oni sami zostawiali nierozwiązane problemy i gnali w nieznane,...

książek: 131
muszelka | 2016-11-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 listopada 2016

Książka w Polsce ukazała się w tym roku. Mnie się podobała. Myślę, że to książka zdecydowanie dla bałkanofilów. Trudno powiedzieć, czy z różnorakimi dygresjami wynikającymi z tego, że autor ma takie, a nie inne pochodzenie, zdobędzie u nas wielu czytelników. Opis Belgradu świetny. W "Bonavi" w Rijece nie byłam, ale mniej więcej kojarzę lokalizację. Aby się dowiedzieć jak autor rozumie inne znaczenie "bona via", trzeba przeczytać. Mnie dobrze się czytało.

książek: 757
Melocotón | 2016-04-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 kwietnia 2016

No czy ja wiem.
Uwielbiam książki osadzone w realiach bałkańskich, ta "historia rodzinna" na okładce zainteresowała mnie jeszcze bardziej, no ale.
Początek jest całkiem niezły, mamy parkę, gdzieś tam jadą zwiedzać, coś tam się między nimi dzieje, fajnymi zdaniami jest to napisane, no ale potem to już jest tylko gorzej. Autora ponosi wybitnie w stronę poezji, zdania stają się poetycznie urywane i skręcają mocno abstrakcyjnie w stronę pseudofilozofii. Niby mają to być rozważania polityczne, niby jakieś analizy psychologiczne, ale tak po prawdzie to sensu w tym jest średnio wcale.
Porzuciłam trochę przed połową, bo nudy, niczego się z tej książki o życiu raczej nie dowiem, a i rozrywka żadna.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd