Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Malowany welon

Tłumaczenie: Franciszka Arnsztajnowa
Wydawnictwo: Świat Książki
6 (1362 ocen i 135 opinii) Zobacz oceny
10
26
9
75
8
110
7
323
6
347
5
277
4
75
3
100
2
6
1
23
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Painted Veil
data wydania
ISBN
9788324707171
liczba stron
288
słowa kluczowe
Malowany, welon
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Bojąc się staropanieństwa, piękna Kitty wyszła za mąż bez miłości. Żywiołowa i radosna, czuła się samotna w towarzystwie powściągliwego i ceremonialnego Waltera. Zwłaszcza że zaraz po ślubie wyjechali z Anglii do Chin, gdzie on pracował jako bakteriolog. Tam poznała i pokochała Karola: czarującego, przystojnego i żonatego zastępcę gubernatora, ojca trzech synów. Gdy romans wychodzi na jaw,...

Bojąc się staropanieństwa, piękna Kitty wyszła za mąż bez miłości. Żywiołowa i radosna, czuła się samotna w towarzystwie powściągliwego i ceremonialnego Waltera. Zwłaszcza że zaraz po ślubie wyjechali z Anglii do Chin, gdzie on pracował jako bakteriolog. Tam poznała i pokochała Karola: czarującego, przystojnego i żonatego zastępcę gubernatora, ojca trzech synów. Gdy romans wychodzi na jaw, Walter przyjmuje pracę w dalekim mieście, ogarniętym epidemią cholery, a szantażowana przez niego Kitty musi jechać wraz z nim... Wzruszająca opowieść o dojrzewaniu do przebaczenia i miłości, rozgrywająca się w latach dwudziestych zeszłego wieku. Rok pierwszego polskiego wydania to 1935.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3029
FannyBrawne | 2017-03-02
Na półkach: Przeczytane

O ,,Malowanym welonie” usłyszałam zupełnie przypadkowo, trafiłam na jakąś recenzję. Od tego momentu bardzo chciałam przeczytać tę książkę. Teraz, świeżo po lekturze, dzielę się z Wami swoimi wrażeniami.

Główną bohaterkę Kitty poznajemy, gdy kobieta zostaje przyłapana przez męża z kochankiem. Dwa lata wcześniej piękna i wesoła Angielka poślubiła bakteriologa Waltera Fane i wyjechała z nim do Chin. Walter uwielbiał swoją żonę, chociaż nie potrafił jej tego okazać. Natomiast dla Kitty od samego początku małżeństwo to było ucieczką przed staropanieństwem i niezbyt sympatyczną matką. Po ślubie kobieta jest coraz bardziej rozczarowana mężem, który jest spokojny i opanowany, a większość czasu poświęca pracy. Wkrótce wdaje się w romans z Charlesem Townsendem, mężczyzną sporo od niej starszym, ale pewnym siebie, charyzmatycznym i niezwykle pociągającym. Kitty jest do szaleństwa zakochana w kochanku i wierzy w jego uczucia. Gdy Walter obiecuje, że da jej rozwód, jeśli Charles obieca, że opuści swoją żonę i poślubi kochankę, Kitty jest przekonana, że wszystko skończy się pomyślnie. Jednak Charles okazuje się być kimś innym niż jego ukochana sądziła i Kitty musi wyjechać z mężem na ogarniętą zarazą prowincję. Tam, pod wpływem miejscowych zakonnic, dostrzega bezsens swojego życia i postanawia się zmienić.

Wbrew pozorom, ,,Malowany welon” nie jest romansem. To powieść psychologiczna w której główną rolę odgrywają myśli i uczucia Kitty. Obserwujemy jak próżna, skupiona na sobie kokietka nagle zauważa cierpienie i potrzeby innych ludzi, uczy się doceniać ich pracę, rozumieć, że pielęgnująca chorych zakonnica może być szczęśliwsza niż dama brylująca w wykwintnym towarzystwie. Rodzi się w niej coś nowego i chociaż Kitty nie jest jeszcze gotowa, by całkowicie zmienić życie, wkrótce zaczyna pomagać przy chorych. Powieść pełna jest refleksji nad życiem. Nie daje gotowych rozwiązań, ale pokazuje, że przez dobro i szlachetne czyny możemy zmienić świat, nawet jeśli nikt nie będzie o nas wiedział. Pokazuje, że dobro musi być celem samym w sobie i że nie wystarczy mówić, że spełnia się swoje obowiązki. Trzeba robić to z przekonania i z miłością, wtedy nasze uczynki mają sens. Pod wpływem zakonnic i urzędnika Waddingtona, który żyje w pozamałżeńskim związku z mandżurską arystokratką, Kitty zaczyna odróżniać prawdziwe piękne od ułudy, trwałą miłość od przelotnych namiętności i płynące z serca szczęście od zadowolenia. Czytelnik towarzyszy jej w tej podróży i nie czuje się moralizowany, bo autor pisze obiektywnie, pokazując różne punkty widzenia.

Jak wspominałam, nie jest to powieść o miłości. Owszem, mamy tu romans Kitty z Charlesem, nieodwzajemnione uczucie Waltera do żony i nietypową historię miłosną Waddingtona i jego ,,księżniczki”, ale żaden z tych wątków nie wysuwa się na pierwszy plan. To właśnie mnie rozczarowało. Do końca miałam nadzieję, że Kitty jednak pokocha swojego męża. Rozumiem, że Maugham udowadnia tą powieścią, że życie nie zawsze jest ładne i romantyczne, ale mimo to spodziewałam się czegoś innego. Liczyłam po prostu na więcej emocji. Książkę czyta się szybko ze względu na dobry styl autora, ale chwilami mnie nudziła, głównie fragmenty z małżonkami, były zupełnie inne niż te do których przywykłam. Najlepiej czytało mi się o rozmowach Kitty z Waddingtonem i matką przełożoną klasztoru. Wątek psychologiczny jest nakreślony przepięknie, natomiast te miłosne dużo gorzej, co nie jest wadą, ale dla mnie, jako wielkiej romantyczki, stanowiło przeszkodę w delektowaniu się książką.

Moimi ulubionymi postaciami były chyba właśnie matka przełożona i Waddington. Ona za odwagę, dobroć i wytrwałość, a on za mądrość i specyficzny sposób bycia. Bardzo zainteresował mnie też Walter, na pozór typowy spokojny i ułożony mężczyzna, który nadaje się na męża, ale niekoniecznie na obiekt westchnień. Jednak po jakimś czasie mężczyzna okazuje się zazdrosny, zaborczy i ukazuje inne ukryte cechy. Całość poznajemy głównie z punktu widzenia Kitty, która nie potrafi do końca zrozumieć i ocenić swojego męża, zauważyć tkwiących w nim sprzeczności. Ale żeby oddać jej sprawiedliwość, przenikliwy Walter również nie potrafił zrozumieć swojej żony. Idealizował ją, a gdy zrozumiał jaka jest naprawdę, przeżył silne rozczarowanie. Ich historia pokazuje, że czasem happy end jest po prostu niemożliwy i mimo szczerych starań nie potrafimy rozbudzić w sobie miłości ani skłonić kogoś do niej. Dzięki temu ,,Malowany welon” jest życiowy, ale mimo to nic nie poradzę na to, że wolałabym mniej realną historię, za to bardziej romantyczną. Taka już jestem.

Największym minusem były dla mnie sceny z Charlesem i Kitty. On był strasznie irytujący w tym przekonaniu o swojej wspaniałości i nie widzę w nim nic pociągającego. Dlatego denerwowałam się, czytając o tym, jak Kitty go ubóstwia.

Zdecydowanie warto przeczytać ,,Malowany welon”, bo to wartościowa i skłaniająca do refleksji historia o życiu i naszej w nim roli. Jednak po przeczytaniu czuję niedosyt. Wolałabym, żeby Maugham pociągnął powieść dalej i opisał dalsze losy Kitty, bo historia urywa się w połowie. Postaram się niedługo obejrzeć film, może zaspokoi mój głód romantyzmu.

,, Silny jest ten, kto umie przezwyciężyć samego siebie.”

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Szamanka od umarlaków

Książka dobra, czyta się lekko, ale wciąga. Troszkę naiwna, bardziej młodzieżowa, ale nie jest zła. Z przyjemnością sięgnęłam po drugą część.

zgłoś błąd zgłoś błąd