Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Od urodzenia

Tłumaczenie: Aleksandra Weksej
Wydawnictwo: Kobiece
6 (53 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
2
7
14
6
17
5
9
4
6
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
After Birth
data wydania
ISBN
9788365442024
liczba stron
272
język
polski
dodała
nieperfekcyjnie

Tak opisanego macierzyństwa jeszcze w literaturze nie było… Minął już rok, odkąd Ari – doktorantka, feministka i żona o piętnaście lat starszego od niej profesora – urodziła Walkera. Kobieta przeżywa ogromne trudności w odnalezieniu się w nowej dla siebie rzeczywistości. Nie mogąc przyzwyczaić się do specyficznego rytmu opieki nad małym dzieckiem oraz do zmian, które zaszły zarówno w jej...

Tak opisanego macierzyństwa jeszcze w literaturze nie było…

Minął już rok, odkąd Ari – doktorantka, feministka i żona o piętnaście lat starszego od niej profesora – urodziła Walkera. Kobieta przeżywa ogromne trudności w odnalezieniu się w nowej dla siebie rzeczywistości. Nie mogąc przyzwyczaić się do specyficznego rytmu opieki nad małym dzieckiem oraz do zmian, które zaszły zarówno w jej ciele, jak i w psychice, Ari zaczyna przypominać samotne, chyboczące się na zimowym wietrze drzewo, któremu ni stąd, ni zowąd wyrwano korzenie.

Kiedy w sąsiedztwie pojawia się Mina – niegdyś kultowa piosenkarka rockowa, a teraz przyszła matka w dziewiątym miesiącu ciąży – Ari, mimo że zwykle nie ufa kobietom, widzi w niej potencjalną bratnią duszę. Wkrótce kobiety się zaprzyjaźniają i łączą siły we wspólnej macierzyńskiej walce, jaką obie na co dzień staczają.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Kobiece, 2016

źródło okładki: http://www.wydawnictwokobiece.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 561
Gąska | 2016-04-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Wymienię
Przeczytana: 04 kwietnia 2016

Autorka "The Book of Diahlia" i zbioru opowiadań; pisze dla "NPR", "Tin House", "Commentary", "Salon" i "Rumpus". Wychowała się w Los Angeles, obecnie żyje z rodziną na północy Nowego Jorku.

Ari – bohaterka „Od urodzenia” jest zagorzałą feministką, doktorantką która nie może skończyć swego doktoratu, mamą rocznego dziecka i żoną kilkanaście lat starszego od siebie mężczyzny. Kobieta nie może odnaleźć się w nowym etapie jej życia, jakim jest macierzyństwo. Nie radząc sobie z opieką nad synem i zmianami jakie zaszły w jej ciele, czuje się osamotniona i rozczarowana nowym życiem. Pewnego dnia na jej drodze staje była piosenkarka rockowa – Mina. Kobiety zaprzyjaźniają się i „łączą siły”.

Główną bohaterkę jednocześnie pokochałam i znienawidziłam. Jej spojrzenie na świat macierzyństwa i porodu zdecydowanie różni się od standardowego, powiedziałabym, że jest nawet nieco kontrowersyjne. Niekiedy śmiałam się z jej sposobu myślenia, a czasami byłam wręcz w szoku. Sama nie jestem mamą, ale za jakiś czas planuję nią zostać. Po przeczytaniu książki zaczęłam się zastanawiać czy naprawdę tego chcę. Czarny humor jaki został wpleciony w tę powieść tyczy się wszystkiego, co związane z narodzinami dziecka: karmienia piersią, samotnego wychowywania, depresji poporodowej, naturalnego porodu itd. Nie każdemu spodobają się poglądy bohaterki, które niekiedy są wręcz wulgarne.

Książka ma dosyć skrajne opinie. Jedni ją lubią, inni są wręcz nią oburzeni. Ja osobiście plasuję się gdzieś pośrodku. Przeczytałam ją raczej z przymrużeniem oka. O ile sam zarys postaci i jej charakter mi nie przeszkadzał, o tyle styl autorki pozostawia wiele do życzenia. Pozycja została sformułowana w sposób chaotyczny. Elisa Albert nieustannie przeskakuje z tematu na temat. W powieści występuje wiele nazwisk, przez co ciężko było mi się zorientować w sytuacji i odnaleźć w fabule.

Cała książka skupia się bardziej na tym , co się zmieniło, od kiedy Ari została matką, niźli na samym macierzyństwie. Bohaterka analizuje swoje kontakty z koleżankami, czasy szkoły średniej oraz wraca do wspomnień sprzed porodu. Jednocześnie wplata w narrację swe myśli i obserwacje na temat macierzyństwa innych osób. Opisując sytuacje związane ze swoim synem, nie używa jego imienia, lecz nazywa go po prostu „dzieckiem”.

Podsumowując przyznam, że powieść mnie trochę zniesmaczyła, nieco znużyła i zdziwiła. Znalazło się w niej stanowczo zbyt dużo wulgaryzmów, które w małych ilościach mi nie przeszkadzają, a w dużych wręcz przeciwnie. Nie będę nikogo zniechęcać do tej pozycji, choć sama drugi raz bym po nią nie sięgnęła. Książka ma potencjał, tylko został on nie do końca wykorzystany. Zaznaczam, że jeśli już zdecydujecie się po nią sięgnąć, to musicie spojrzeć na nią z dystansem. Na pewno inaczej odbiorą ją kobiety posiadające dziecko, a inaczej te które jeszcze nie zaznały macierzyństwa.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sprawa osobista

To chyba z nudniejszych książek jakie czytałam z Jackiem Reacherem w roli głównej. Jak dla mnie przegadana i mało wciągająca. Ciekawej akcji niewiel...

zgłoś błąd zgłoś błąd