Magnetyzer

Cykl: Jerzy Drwęcki (tom 1)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
6,41 (323 ocen i 37 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
19
8
31
7
106
6
87
5
49
4
13
3
10
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788373845978
liczba stron
238
język
polski

Warszawa końca lat 20. ubiegłego stulecia. Eleganckie kawiarnie, w których namiętnie dyskutuje się o Einsteinie i Freudzie, oraz brudne spelunki, gdzie nad setką wódki załatwiają porachunki chłopaki z ferajny. Nowoczesne ulice rozwijającej się stolicy i zapyziałe zaułki. Komisarz Jerzy Drwęcki zgłębia mroczne tajemnice tych światów, tropiąc szaleńca, który posiadł umiejętność przestrajania...

Warszawa końca lat 20. ubiegłego stulecia. Eleganckie kawiarnie, w których namiętnie dyskutuje się o Einsteinie i Freudzie, oraz brudne spelunki, gdzie nad setką wódki załatwiają porachunki chłopaki z ferajny. Nowoczesne ulice rozwijającej się stolicy i zapyziałe zaułki. Komisarz Jerzy Drwęcki zgłębia mroczne tajemnice tych światów, tropiąc szaleńca, który posiadł umiejętność przestrajania ludzkich umysłów. Kluczem do zagadki są odnalezione po latach zapiski rosyjskiego magnetyzera. Autor wpisuje się w krąg mistrzów kryminału miejskiego, takich jak Leopold Tyrmand i Marek Krajewski. Znakomicie oddany klimat przedwojennej Warszawy i galeria barwnych postaci z epoki, od najprzystojniejszego ułana II Rzeczypospolitej Bolesława Wieniawy-Długoszowskiego i erudyty Franca Fiszera, po Tatę Tasiemkę, legendarnego króla Kercelaka, uwikłanych w intrygującą zagadką kryminalną gwarantują zabawną i zaskakującą lekturę.

 

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1682
jabajbaj | 2017-08-06
Przeczytana: 05 sierpnia 2017

Nie, nie i jeszcze raz nie dla tego typu książek. Ani warstwa kryminalna, ani obyczajowa nie są tu warte uwagi. Tej pierwszej nie poświęca się wystarczająco czasu. Czy też raczej poświęca się go zbyt wiele jak na rangę przestępstwa. Nie ma odpowiedniej motywacji w takiej, a nie innej ekspozycji zagadki i zwyczajnie się ona ciągnie. Najważniejsze tropy pojawiają się na końcu, wcześniej bohater po prostu chodzi to tu, to tam i wszędzie pokazuje jaki to nie jest super. Gdyby wszakże owo "chodzenie" bohatera skutkowało ciekawym obrazem międzywojennej Warszawy, byłoby to nie tylko wybaczalne, ale wręcz niezwykle ciekawe. Niestety - ów obraz jest naciągany i niezwykle płytki. Nie czuć w tym w ogóle klimatu. Ba - równie dobrze akcja mogłaby dziać się współcześnie, bowiem właściwie poza - od czasu do czasu rzucanymi - słówkami pasującymi do epoki i nazwiskami sławnych ludzi z tamtego okresu, cała reszta jest bezpłciowa i kompletnie nieklimatyczna. W połowie zaczęłam zwyczajnie się z tym męczyć, zwłaszcza, że większość scen wydawała mi się bez sensu, a wrzucenie od czapy wątku romantycznego zwyczajnie do całej reszty nie pasowało. Z ciekawości przeczytałam zakończenie i okazało się, że rozwiązanie całej sprawy jest żenująco nijakie i niedopracowane (a przy okazji potwierdza, że nie o zagadkę w tej powieści miało chodzić). Na pewno do książek tego autora już nie wrócę, bo choć językowo są napisane w sumie nieźle, to obawiam się, że pod względem treści nie mają zbyt wiele do przekazania.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Na dnie duszy

Książka bardzo życiową. Nie jednej rodzinie przydała by się taka terapia. Ludzie nie patrza na to co ważne. Biegamy za nieistniejącymi problemami a...

zgłoś błąd zgłoś błąd