Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

I wciąż ją kocham

Tłumaczenie: Elżbieta Zychowicz
Seria: Wszystkie kolory miłości
Wydawnictwo: Albatros
7,66 (10012 ocen i 982 opinie) Zobacz oceny
10
1 566
9
1 682
8
2 148
7
2 468
6
1 259
5
558
4
137
3
141
2
35
1
18
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dear John
data wydania
ISBN
9788379856848
liczba stron
416
język
polski
dodała
Magdalena

Inne wydania

John, młody żołnierz, nigdy nie zastanawiał się nad swoimi życiowymi wyborami. Bawił się, surfował, podrywał kobiety, nawet zawód żołnierza wybrał spontanicznie. Nie myślał o przyszłości, nie wiedział, czy w ogóle będzie mu dana… Dopóki nie spotkał Savannah. Dopóki jej nie pokochał i nie postanowił założyć z nią rodziny. Dopóki nie został wysłany na front i nie stracił ukochanej.

 

źródło opisu: opis wydawcy

źródło okładki: skan wykonany dla LubimyCzytać.pl

Brak materiałów.
książek: 2817
FannyBrawne | 2016-12-14
Na półkach: Przeczytane, Romantyczne

Przeczytałam dotąd dwie książki Sparksa - ,,Pamiętnik" i ,,Dla ciebie wszystko". Ta pierwsza mnie oczarowała, ta druga rozczarowała. Postanowiłam zatem zobaczyć, czy inne jego utwory przypadną mi do gustu. Wybór padł na ,,I wciąż ją kocham"(oryginalny tytuł ,,Dear John", czyli ,,Drogi Johnie". Ogólnie zauważyłam, że oryginalne tytuły Sparksa są mniej ckliwe).

John to młody zbuntowany chłopak, który nie potrafi dogadać się z ojcem i żyje chwilą. Pod wpływem emocji wybiera zawód żołnierza, który trochę go zmienia. Nie tak bardzo jednak jak poznana podczas wakacji piękna Savannah, w której się zakochuje. Jednak służba Johna rozdziela zakochanych i wystawia ich uczucie na kolejne próby. Już po przeczytaniu prologu czytelnik zdaje sobie sprawę, że nie będzie dobrego zakończenia.

Ponieważ nie miałam złudzeń co do zakończenia historii Johna i Savannah, powinnam przeczytać tą książkę na zimno. A czytałam ją z poczuciem ,,czarnej rozpaczy". Powinien być specjalny zakaz pisania powieści, przy których czytelnik od początku ma tylko czekać na smutny koniec. Dawno żadna książka nie przygnębiła mnie równie mocno, ostatnio chyba ,,Tristan 1946". Jednak nie uważam jej za arcydzieło, za złą też nie. Uważam ją za poruszającą, piękną, zapadającą w pamięć, ale chwilami też irytującą, przesadnie melodramatyczną, a w pewnych momentach nudną.

Podobało mi się jak Sparks opisywał zakochanie się w sobie Johna i Savannah, to jak docierali do siebie, jak zmieniali się dla siebie. Uwielbiam ciepłą, serdeczną i przepełnioną dobrocią Savannah z pierwszej części. Bardzo ładny był też wątek relacji Johna z ojcem. Doceniam poruszenie problemu autyzmu czy zespołu Aspergera, a także służby wojskowej. Autor zwraca uwagę, że to, co my traktujemy jako nieistotne informacje z wiadomości, dla niektórych jest codziennością i źródłem bólu bliskich rodzin żołnierzy. A jednak dla mnie fragmenty o służbie Johna napisane były jakoś bez polotu, dłużyły mi się.

Myślę, że styl Sparksa nie jest jakiś cudowny, ale mimo to książkę czyta się bardzo szybko i można zanurzyć się w historię tej miłości. Jest tu dużo romantycznych fragmentów i zapadających w pamięć cytatów. Można się wczuć w opowieść, choć w moim przypadku było to dwuznaczne.

A było dwuznaczne, bo nie byłam w stanie zrozumieć niektórych zachowań bohaterów. Jestem młodą osobą, ale trudno mi zaakceptować fakt, że mężczyzna przed trzydziestką zachowuje się, jakby jego życie się skończyło i twierdzi, że zostały mu tylko wspomnienia. Poza tym, o ile John zmienił się na lepsze, to Savannah na gorsze. W pierwszej części ją strasznie lubiłam, w trzeciej irytowała mnie. Według mnie, skrzywdziła i Johna, i Tima. Tima było mi bardzo szkoda, polubiłam tego ciepłego mężczyznę i uważam, że to ,,poświęcenie się" Savannah i Johna dla niego jest na wyrost. Chyba lepiej byłoby dla niego, gdyby mógł znaleźć sobie inną, kochającą go kobietę, niż zostać z Savannah, która po swojemu coś do niego czuła, ale i tak na pierwszym miejscu był John. I to też mnie denerwowało. Że bohaterowie zachowywali się, jakby żyli w Średniowieczu i musieli się poddawać jakimś odgórnym prawom, zamiast coś zmienić. I dlatego kolejne strony tej powieści mnie frustrowały. Bo nie chciałam, żeby Timowi coś się stało, a zarazem kibicowałam Savannah i Johnowi. To co ich połączyło, było wyjątkowe. Szkoda, że nie potrafili tego docenić.

Zdaję sobie sprawę, że Sparks bardzo gra na emocjach, tworzy typowe melodramaty. Jednak trzeba mu przyznać, że potrafi stworzyć dobry klimat i oczarować czytelnika. Chociaż u mnie oczarowanie mieszało się z irytacją i chyba jednak wolę, gdy jest słodki happy end. Ciężko mi było wystawić tej książce ocenę, ale myślę, że zasługuje na 7. Jest dobra, potrafi wzruszyć i rozmarzyć, ale ma też sporo wad. Mimo to fanom romansów chyba nie trzeba jej rekomendować.

,,(…) jeśli z czymś się borykasz, rozejrzyj się dookoła, a zobaczysz, że wszyscy ludzie z czymś się borykają i że dla nich jest to równie trudne, jak dla ciebie."

Ps. Po kilku miesiącach zmieniam ocenę na 6, bo jednak bardziej pamiętam minusy tej historii i raczej do niej nie wrócę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Najsłynniejsze duchy świata

Wbrew tytułowi nie jest to książka opisująca znane duchy będące atrakcjami turystycznymi a raczej popularnonaukowa.Polecam.

zgłoś błąd zgłoś błąd