Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Polska odwraca oczy

Wydawnictwo: Świat Książki
8,03 (1887 ocen i 334 opinie) Zobacz oceny
10
201
9
417
8
686
7
430
6
134
5
11
4
6
3
1
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380314726
liczba stron
232
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
beata

Inne wydania

Nowa książka najczęściej nagradzanej dziennikarki 2015 roku. Zbiór reportaży Justyny Kopińskiej „Polska odwraca oczy” to opowieści o najważniejszych niewyjaśnionych sprawach ostatnich lat. „Zawsze chciałam być policjantką śledczą” – mówi Kopińska. – „Odkrywać ukryte sprawy dotyczące przemocy dotykającej bezbronnych ludzi. Dziś robię to przez dziennikarstwo”. W książce m.in. reportaż o...

Nowa książka najczęściej nagradzanej dziennikarki 2015 roku. Zbiór reportaży Justyny Kopińskiej „Polska odwraca oczy” to opowieści o najważniejszych niewyjaśnionych sprawach ostatnich lat.

„Zawsze chciałam być policjantką śledczą” – mówi Kopińska. – „Odkrywać ukryte sprawy dotyczące przemocy dotykającej bezbronnych ludzi. Dziś robię to przez dziennikarstwo”.

W książce m.in. reportaż o dręczonych pacjentach szpitala psychiatrycznego w Starogardzie Gdańskim („Oddział chorych ze strachu”) i tuszowaniu najtrudniejszych spraw o zabójstwo („Ten trup się nie liczy”) oraz nigdy niepublikowane teksty, które powstały specjalnie na potrzeby tego zbioru.

Z reportaży Kopińskiej wyłania się obraz nieskutecznego wymiaru sprawiedliwości i ludzi pozostawionych z poczuciem krzywdy. Po publikacji jej tekstów przestępcy trafiali do więzienia, a w prawie wprowadzano zmiany dotyczące bezpieczeństwa w instytucjach zamkniętych.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3161

"Nie ma innego takiego państwa na świecie, gdzie strażnik z zimną krwią zabija kilku policjantów. Nie ma drugiego takiego kraju, gdzie dyrektor zakładu zabija więźnia jak świnię. Tylko w Polsce psychologowie więzienni wystawiają czterokrotnemu mordercy taką opinię, że może wyjść na zwolnienie warunkowe. I nikt z tego nie wyciąga wniosków." - str. 195-196

Jestem po prostu w szoku. Książka Justyny Kopińskiej "Polska odwraca oczy" stanowi zbiór reportaży o sprawach, które nie powinny się nigdy wydarzyć w cywilizowanym kraju, do którego miana Polska pretenduje. Znajdziemy tu historie, którymi żył cały kraj, jak maltretowanie nastoletnich pacjentów szpitala psychiatrycznego w Starogardzie Gdańskim czy wychowanków ośrodka prowadzonego przez siostry zakonne, prezydenta Zduńskiej Woli wymuszającego haracze, sprawę "wampira z Gliwic", wiceminister Moniki Zbrojewskiej, strażnika więziennego strzelającego do policjantów czy tłumaczki zgwałconej przez ratowników pogotowia - kolegów - na służbowym wyjeździe, ale też historie mniej znane, lecz równie bulwersujące. Jako dodatek rozmowa z żoną (!) Mariusza Trynkiewicza.

Wszystkie te sprawy łączą pobicia, gwałty, tajemnicze zniknięcia i morderstwa, problemy psychiczne, zniewalający urok przestępców, śmiesznie niskie kary za poważne przestępstwa, znieczulica i lekceważąca postawa policji, prokuratury, lekarzy czy wychowawców, chęć osiągnięcia korzyści i strach.

Z rozmowy z żoną Trynkiewicza wyłania się portret kobiety z problemami, kobiety niepewnej siebie i samotnej, która potrzebowała oparcia wrażliwego i kochającego mężczyzny. A takie wrażenie sprawił (i nadal sprawia) na niej Trynkiewicz. Ta kobieta jest zupełnie zaślepiona urokiem mordercy: twierdzi, że zamordowani chłopcy sami są sobie winni, bo samotnie szwendali się po lesie, a Trynkiewicz wyrządził społeczeństwu przysługę, bo przecież mogli wyrosnąć na morderców albo złodziei (sic!). Mało tego, kobieta jest święcie przekonana, że dzięki niej Trynkiewicz już nigdy nie będzie musiał krzywdzić żadnego dziecka. A nawet gdyby, to ona mu wybaczy (sic!), bo przecież dziecko samo się prosiło, a jej mąż otrzymał karę nieadekwatną do winy (sic!).

O sprawie sadystycznej siostry Bernadetty, jej towarzyszek i starszych wychowanków znęcających się nad i tak wystarczająco pokrzywdzonymi przez los dziećmi nawet nie chcę się wypowiadać. Tak samo o maltretowanych przez ordynator Annę M. niczym w obozie koncentracyjnym dzieciach ze szpitala psychiatrycznego w Starogardzie Gdańskim (kobieta nadal aktywnie pracuje w zawodzie, choć od udziału w procesie wymawia się zwolnieniem lekarskim). Po prostu nie mogę, bo jest to zbyt wstrząsające. Nawet nie jestem sobie w stanie w pełni wyobrazić, co musiały przeżywać dzieci z każdej z tych spraw.

Skazany za czterokrotne zabójstwo morderca zostaje warunkowo zwolniony z więzienia, bo tak oczarował jego władze, że nie wierzą, że taki "spokojny człowiek" mógł się dopuścić morderstwa. Na wolności znowu dopuszcza się przestępstwa.

I dalej, sprawa zawyżania statystyk policyjnych, które zdają się być dla policji ważniejsze, niż rozwiązywanie trudnych spraw - są one umarzane.

Strach ludzi na wysokich stanowiskach przed prezydentem Zduńskiej Woli, w tym przedstawicieli sądu i prokuratury.

Narkotyki, brutalne pobicia i podejrzana fala samobójstw wśród więźniów płockiego zakładu karnego.

Tłumaczka zgwałcona na służbowym wyjeździe przez kolegów, która później czuje się ponowie zgwałcona przez policję, sąd i zarząd szpitala, bo chcą tuszować sprawę, wmawiają jej, że jest puszczalska, sama się prosiła, a potem sprawcy dostają zaledwie wyrok za zawieszeniu, bo "nie ma przesłanek, że ponownie popełnią taki czyn".

Wzruszyła mnie też historia Grzegorza Płonki, niezwykle utalentowanego niesłyszącego pianisty z Murzasichla, który przez błąd lekarzy, przez błędną diagnozę - upośledzenie umysłowe - stracił kilkanaście lat życia, których już nikt mu nie zwróci.

Żadna z tych spraw nie została rozwiązana, a sprawcy otrzymali śmiesznie niskie, nieadekwatne do czynu wyroki, cieszą się specjalnymi przywilejami albo czują bezkarni.

Kiedy o tym wszystkim czytałam, dosłownie krew mnie zalewała i zastanawiałam się, w jakim kraju żyję. Nie mogłam wprost uwierzyć, że przestępcy czują się tak bezkarni i beztroscy, śmieją się ofiarom w twarz i przy obecnym stanie rzeczy pewnie nigdy nie otrzymają właściwej kary, a pokrzywdzeni będą żyć w ciągłym strachu, ze zniszczoną psychiką...

Tę książkę trzeba przeczytać KONIECZNIE!!!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Labirynt duchów

Nie zawiodłam się!!!!!!! Dałam się ponieść pomrocznej Barcelonie kolejny raz! Cudowne pióro i epoka bez komórek, gps-ów, komputerów, internetu... był...

zgłoś błąd zgłoś błąd