Klasa 1b. Dzwoń pod 112

Tłumaczenie: Adriana Gruszczyńska
Seria: Uczę się czytać
Wydawnictwo: Debit
7,8 (5 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
1
7
3
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380570573
liczba stron
64
język
polski
dodała
ZwykłaMatka

W klasie 1b wszystko układa się jak najlepiej, gdy nagle dochodzi do nieszczęśliwego wypadku. Beztroska zabawa kończy się dla Mai… złamaniem nogi! Trzeba natychmiast wezwać pogotowie i pocieszyć dziewczynkę. Na szczęście mała bohaterka jest dzielna, a gips okazuje się nie taki straszny. Teraz, kiedy Maja nie może się wspinać po drzewach, będzie miała okazję, by bliżej zaprzyjaźnić się z...

W klasie 1b wszystko układa się jak najlepiej, gdy nagle dochodzi do nieszczęśliwego wypadku. Beztroska zabawa kończy się dla Mai… złamaniem nogi! Trzeba natychmiast wezwać pogotowie i pocieszyć dziewczynkę. Na szczęście mała bohaterka jest dzielna, a gips okazuje się nie taki straszny. Teraz, kiedy Maja nie może się wspinać po drzewach, będzie miała okazję, by bliżej zaprzyjaźnić się z książkami! Opowieść w sam raz dla tych, którzy wolą hasać, niż czytać.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwo-debit.pl/offer,list,1008,kl...(?)

źródło okładki: http://www.wydawnictwo-debit.pl/offer,list,1008,kl...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 36
KatarzynaKulawik | 2016-03-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Na pewno znacie już klasę 1b i wszystkich uczniów, którzy do niej chodzą :-) Jeśli nie, to szybko nadróbcie zaległości, gdyż książki opowiadające o pierwszoklasistach są bardzo ciekawe i mądre. Zachęcam do lektury nie tylko pierwszoklasistów! ;-)
Główną bohaterką kolejnego opowiadania z serii "Klasa 1b" jest Maja. Ta radosna i przyjacielska pierwszoklasistka uwielbia ruch na świeżym powietrzu i wspinanie się po drzewach, ale niestety ma pewien problem: trudności z czytaniem. Mama namawiała Maję, aby ta ćwiczyła, ale dziewczynka z trudem składała litery, więc szybko zniechęciła się do czytania. Na szczęście przybył ktoś, kto uratował Maję, to Oskar zaprosił dziewczynkę do wspólnej zabawy. Dzieci postanowiły, że wypuszczą Puszka – królika Oskara na trawę i wspólnie z nim się pobawią. Zabawa była wspaniała, ale okazało się, że Lena sąsiadka Oskara, bawi się jeszcze lepiej, bo ma trampolinę. Maja, zachęcona przez Lenę, także postanowiła poskakać, ale niestety bardzo przykro się to dla niej zakończyło. Co się stało Mai i dlaczego Oskar musiał dzwonić pod 112?! Tego dowiedzą się wszyscy pierwszoklasiści (i nie tylko), jeśli sięgną do książki „Klasa 1b. Dzwoń pod 112” Heleny Bross.
Bardzo polubiłam książki Heleny Bross o klasie 1b. Są one interesujące, zabawne i bardzo mądre. Poprzez ciekawą fabułę uczą dzieci pozytywnych reakcji na różne problemy i wydarzenia, które je spotykają. Dzieciaki z klasy 1b przeżywają różne trudności, ale zawsze wychodzą z nich silniejsze i mądrzejsze. Helena Bross stworzyła opowieści a o zdecydowanie pozytywnym przekazie.
W opowiadaniu "Klasa 1b. Dzwoń pod 112" głównym tematem jest nieostrożna zabawa i wynikające z niej złamanie nogi. Mali Czytelnicy będą mogli utrwalić swoją wiedzę na temat wezwania pogotowia ratunkowego. Dowiedzą się także, co się dzieje, kiedy przyjeżdża karetka, jak wygląda badanie rentgenowskie i zakładanie gipsu na złamanie. Ponadto dzieci będą mogły przeczytać o trudnościach z czytaniem i wynikającej z nich niechęci do książek.
Kolejnym bardzo ważnym atutem książek z serii "Klasa 1b" są duże litery i wyraźny druk, a także ilustracje, które świetnie uzupełniają tekst, gdyż zachęcają dzieci do samodzielnego czytania.
Bardzo serdecznie polecam książkę "Klasa 1b. Dzwoń pod 112" oraz pozostałe opowiadania z serii :-)
www.ksiazkowelove.wordpress.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zimowy wiatr na twojej twarzy

Rzadko mam tak, że od pierwszej strony czuję, że już siedzę w opisywanej historii. W przypadku "Zimowego wiatru..." tak się stało. Nie będzi...

zgłoś błąd zgłoś błąd