Ostatni wawrzyn. Geneza i dzieje walk na Górnym Śląsku od stycznia do maja 1945 roku.

Wydawnictwo: Napoleon V
6,5 (6 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
2
7
1
6
1
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788365495082
liczba stron
400
kategoria
historia
język
polski
dodał
Bauero

 

źródło okładki: http://img.bazarek.pl/97585/8358/8621904/7726286556d045be71a5b.jpg

Brak materiałów.
książek: 633
Marcin Kowalczyk | 2017-07-16
Przeczytana: 16 lipca 2017

"Jak oni się pięknie bronili"
Dostajemy pracę wydaną i opartą głównie na niemieckich źródłach. Autor do tych źródeł podchodzi bezkrytycznie, uznając je za pewnik. Tutaj pierwszy zgrzyt.
Jest praca o Niemcach i pisana dla Niemców.
Musimy przebrnąć przez standardowy proces usprawiedliwienia i przekoloryzowania rzeczywistości. Hitler winien wszystkiemu. Rosjanie to głupi naród i wojnę wygrali tylko dlatego, że Roosevelt w ramach lend lease dał im broń.
Obrońcy to kwiat niemieckiej armii, odważny i sprytny. Odnoszący duże sukcesy w walce obronnej i w ogóle.
Niemieckie obozy zagłady nie istnieją, mimo, że autor opisuje exodus więźniów z Auschwitz. Ale to jest jakieś Auschwitz...
W Łambinowicach był polski obóz zagłady... Wielokrotnie o tym wspomniano.
Rosjanie tylko gwałcą. Robią to bez przyczyny, tak jakby tacy się urodzili.
Nie ma żadnej refleksji dlaczego tak się dzieje.
Walki w Rosji traktowane są jako coś zupełnie normalnego a nie agresja na suwerenny kraj.
Jeśli już przebrniemy przez te wszystkie bzdury, niedomówienia, przekłamania i inne, dostajemy obraz walk obronnych na Górnym Śląsku.
Jest on bardzo dokładny, dzień po dniu. Wiele opisów uszczegóławia treść do bitew o konkretne wsie, ulice miast itp.
Czyta się dobrze, jeśli umiemy się przyzwyczaić do rzewnego nieco napuszonego tonu wypowiedzi. Musimy przygotować się na liczne wycieczki w bok, w przeszłość i przyszłość. Czasami przeszkadzają one w zrozumieniu tekstu wiodącego. Tak jakby autor chciał chwycić za ogon za wiele srok na raz i nie mógł się zdecydować, gdzie położyć środek ciężkości.
Praca tłumacza nie ogranicza się tylko do przełożenia tekstu, ale w przypisach pomaga nam wyłapać przeinaczenia pisarza. Jest tego sporo, ale jak na tą pozycję za mało. Przydałby się, bardziej wnikliwy wstęp uwypuklający wady i zalety tej pozycji.
Wydanie w miękkiej oprawie, na dobrym jakościowo papierze. Na końcu dość dokładne mapy oddające sytuacje strategiczną.
Czy jest pozycja dla wszystkich? Na pewno nie. Czytający ją musi zdawać sobie sprawę z tendencyjności tekstu i umieć oddzielić ziarno od plew. Na pewno nie należy traktować tej lektury jako podstawowej w temacie. Natomiast jako uzupełnienie posiadanej wiedzy sprawdza się znakomicie.
Dobrze, że wydano tą pozycję. Trzeba czerpać z różnych źródeł, lecz trzeba to robić rozważnie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
365 dni

Ten produkt to dno, obleśne, wulgarne, wymiotne coś, co nie zasługuje nawet na pół gwiazdki. Zdołałam przeczytać kilka stron.

zgłoś błąd zgłoś błąd