Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Historia pszczół

Tłumaczenie: Anna Marciniakówna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,21 (1664 ocen i 283 opinie) Zobacz oceny
10
91
9
180
8
407
7
558
6
280
5
88
4
27
3
22
2
6
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Bienes Historie, roman
data wydania
ISBN
9788308061060
liczba stron
514
język
polski
dodała
Ag2S

Jeden z największych norweskich bestsellerów ostatnich lat. Książka, którą jeszcze przed premierą zakupiło 15 krajów. Trzy intrygujące historie, zwyczajni, a jednak niezwykli bohaterowie, pszczoły i walka o przyszłość naszej cywilizacji. Epicka w swoim wymiarze, rozgrywana na trzech płaszczyznach czasowych, opowieść, której spoiwem są… pszczoły. Anglia, rok 1857. William marzył o karierze...

Jeden z największych norweskich bestsellerów ostatnich lat. Książka, którą jeszcze przed premierą zakupiło 15 krajów.
Trzy intrygujące historie, zwyczajni, a jednak niezwykli bohaterowie, pszczoły i walka o przyszłość naszej cywilizacji.

Epicka w swoim wymiarze, rozgrywana na trzech płaszczyznach czasowych, opowieść, której spoiwem są… pszczoły.
Anglia, rok 1857. William marzył o karierze naukowca przyrodnika. Los jednak chciał inaczej. Żona, gromadka dzieci i sklep z nasionami. Poczucie życiowej porażki sprawiło, że William pogrąża się w depresji. Ponowne natchnienie przychodzi wraz z dawnym naukowym wywodem na temat życia pszczół. William postanawia zbudować ul. Ul, który przyniesie jemu i jego potomkom zaszczyty i sławę…
Stany Zjednoczone, rok 2007. George jest hodowcą pszczół i właścicielem kilkuset uli. Chce rozwijać swoją farmę, by przekazać ją w spadku jedynemu synowi. Cóż z tego, skoro jego marzenia są tak dalekie od marzeń żony i syna. W dodatku wśród pszczelarzy coraz częściej pojawiają się pogłoski o niewyjaśnionej śmierci setek tysięcy owadów.
Chiny, rok 2098. Jedyne miejsce na ziemi, które poradziło sobie z katastrofą. Młoda kobieta Tao całymi dniami ręcznie zapyla drzewa owocowe, które są podstawą gospodarki Chin. Rozpaczliwe chce dać synkowi szansę lepszego życia - życia nadzorcy…

Historia pszczół to do bólu prawdziwa powieść doskonale ukazująca meandry ludzkiej psychiki, napięcia między rodzicami i dziećmi, dojmującą szarość dnia codziennego i pasję, która daje siłę do walki o lepsze jutro. Maja Lunde porusza te wszystkie tematy snując równoległą i porywającą opowieść o niezwykłych owadach, ich miejscu w przyrodzie i ludzkiej cywilizacji.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 604
AMisz | 2016-03-29
Przeczytana: 29 marca 2016

Strasznie trudno mi tę książkę ocenić, bo odzwyczaiłam się od czytania książek "o niczym". Nie zrozumcie mnie źle - ja po prostu jestem fanką powieści gatunkowych, w których co chwilę coś się dzieje: albo trup pada gęsto i krew się leje, albo nadlatują kosmici, albo smoki chcą spalić miasto, albo astronauta walczy o przeżycie, albo czarownica sypia z diabłem - w każdym razie lubię książki, w których dzieje się dużo i szybko. I nagle w moje ręce wpada "Historia pszczół" norweskiej pisarki, o której za wiele nie wiadomo - bo jej strona jest po norwesku, a książka opowiada o... pszczołach.
Powieść najeżona jest drobiazgowymi opisami, które niczego nie wnoszą do akcji, nie popychają jej w żaden sposób do przodu - te opisy były gęste jak miód, fabuła się w nich zanurzała, a akcja posuwała się w takim tempie, na jaki gęstość miodu pozwalała. Wszystko w tej książce jest takie wysmakowane, bogate, momentami duszne, a przedzieranie się przez kolejne zdania to walka o każdy krok, o każdy oddech. Zakończenie książki przywitałam naprawdę z radością! I nie, nie czynię z tego zarzutu! Bynajmniej! To fantastyczne uczycie sięgnąć po książkę, która zatrzymuje czytelnika na poziomie tekstu - zmusza go niemalże do walki o przebicie się przezeń.
A sama opowiadana historia? Sięgnijcie i przekonajcie się sami.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Herbata dla wielbłąda, czyli sprawy i sprawki detektywa McCoya

Ta książka była drukowana pierwotnie w odcinkach w Dużym Formacie - dodatku do Gazety wyborczej. Fakt ten tłumaczy wiele słabości, które dręczą omawia...

zgłoś błąd zgłoś błąd