Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Ptaki Polski

Wydawnictwo: SMB
2 (1 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
0
5
0
4
0
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378459064
liczba stron
48
słowa kluczowe
ptaki
kategoria
flora i fauna
język
polski
dodał
Mustarastas

Obserwowanie ptaków może dostarczyć wiele przyjemności. Ich zachwycający wygląd, fascynujący śpiew i nierzadko zadziwiające zachowania zachęcają do poznania ptasich zwyczajów. Prezentowana książka zawiera opisy ponad 80 gatunków ptaków, które można spotkać na terenie Polski. Kolorowe fotografie i liczne ciekawostki zainteresują niejednego przyrodnika amatora.

 

źródło opisu: wydawnictwo-sbm.pl

źródło okładki: wydawnictwo-sbm.pl

Brak materiałów.
książek: 26
Mustarastas | 2016-02-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 lutego 2016

Bardzo przykro mi to pisać, ale jest to jedna z gorszych książek o ptakach, jakie czytałem w życiu. Jedynym plusem, jaki widzę, to jej grubość – liczy zaledwie 48 stron, „opisuje” 80 gatunków (taką liczbę podaje wydawnictwo), więc istnieje nadzieja, że nie poczyni znaczących szkód w głowach „przyrodników amatorów”, do których jest rzekomo adresowana.
Pozycja ta wpadła mi w ręce w krakowskiej księgarni naukowej. Zwróciłem uwagę pracownicy księgarni, że książka zawierająca tak dużą liczbę błędów nie zasługuje na to, by znajdować się w asortymencie punku szczycącego się mianem „naukowy”. W odpowiedzi usłyszałem, że wiele ludzi kupuje książki tego wydawnictwa, które produkuje bardzo dużo przewodników tego typu z różnych dziedzin. Zagadka wyjątkowej płodności wydawnictwa SBM nie jest specjalnie trudna – na jednej z ostatnich stron znajdziemy informację, że tylko wstęp napisał profesjonalny ornitolog, Dominik Marchowski (nie miałem możliwości sprawdzić, czy różni się istotnie od tekstu w znacznie obszerniejszej książce tego samego autora „Ptaki Polski”, którą wydał w tym samym wydawnictwie – na temat jej jakości się nie wypowiadam, bo nie czytałem), natomiast opisy gatunków to efekt „zbiorowej pracy pracowników wydawnictwa”. Tych anonimowych twórców należy pochwalić za podanie źródeł – podano wspomnianą książkę D. Marchowskiego i kilka stron internetowych). Podejrzewam, że w identyczny sposób powstało wiele innych pozycji firmowanych przez SBM.

Tym, co czytelnikowi rzuca się w oczy jako pierwsze, to oczywiście zdjęcia. Pierwsza uwaga – różnice między gatunkiem opisywanym a przedstawionym na fotografii. I tak przy opisie bielika umieszczono zdjęcie orła przedniego (i vice versa), natomiast materiał poświęcony bogatce ozdobiono nie tylko zdjęciem bogatki, ale również modraszki (modraszka miała więcej szczęścia i posiada wyłącznie własne zdjęcia). „Przyrodnik amator” będzie speszony, bo chociaż w opisie puchacza trafnie zamieszczono jego zdjęcie, to już w opisie uszatki znajdziemy i ją, i rzeczonego puchacza właśnie. Powiedzmy sobie szczerze, że te błędy nie są rażące (wiele osób myli te gatunki) – jednak w książce, która aspiruje do tego, by pomagać osobie poznającej przyrodę, znaleźć się nie powinny. Podobnie jak zdjęcie jerzyka siedzącego na drzewie – przedstawiciele tego gatunku nigdy na drzewach nie siadają. Zdjęcie jest znane w Internecie, ponieważ wszędzie, gdzie się pojawia, wywołuje duże kontrowersje i nieraz bywa usuwane przez zawstydzonych administratorów stron (w przypadku papierowej książki sprawa honorowego wycofania się z popełnionego błędu nie jest już taka prosta). Przyznam, że chciałbym się mylić, ale według mnie w co najmniej dwóch przypadkach – krogulca i sóweczki – wykorzystano zdjęcia przedstawiające martwe wypchane egzemplarze. W obu przypadkach wskazują na to bardzo nietypowe pozy ptaków, u krogulca silnie podejrzane są niespotykane w przyrodzie czerwone oczy. Myślałem, że podobny proceder, w dobie dostępu do ogromnej ilości zdjęć prezentujących dzikie żywe ptaki, odszedł już dawno do przeszłości.

Opisy są bardzo ogólne, z reguły kilkuzdaniowe. Pojawiające się w nich błędy znowu nie są może rażące, ale są jednak błędami. I tak np. do rodziny kurowatych zaliczono cietrzewia i jarząbka, choć są to przedstawiciele głuszcowatych (kurowatymi są przepiórka i kuropatwa, co akurat książka podaje właściwie). Głuszec miałby rzekomo występować w Puszczy Białowieskiej, co jest prawdą o tyle, o ile chodzi nam o część białoruską (po polskiej stronie nie ma ich od kilku dekad). Kszyk ma występować głównie w Dolnie Biebrzy – generalnie prawda, choć równie licznie występuje w wielu innych miejscach w Polce. Chociaż autorzy przyjęli koncepcję, że każdy opis dotyczy zasadniczo jednego gatunku, dla jaskółki zrobili wyjątek – czytamy, że „jaskółka jest ptakiem z rodziny jaskółkowatych” i dopiero potem natrafiamy na informację, że w Polsce spotykamy trzy gatunki jaskółek, w porywach do czterech. Nieraz w opisach nie ma błędu, ale trudno coś nazwać ciekawostką (np. dudek lata bardzo szybko – w rzeczywistości ani szybciej, ani specjalnie wolniej od innych gatunków).

Podsumowując – na naszym rynku księgarskim jest naprawdę o wiele więcej wartościowych pozycji, by w ogóle poświęcać uwagę temu produktowi. Żal mi zarówno bezimiennych autorów, dla których jego przygotowanie było prawdopodobnie smutnym obowiązkiem służbowym, jak i tych, dla których będzie to jedyna książka o ptakach, z jaką się w życiu zetkną.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Perfekcjonista

Czytało się świetnie - do momentu, gdy się zawiesiłam. Otóż ciągle się zastanawiam, jak to wyglądało: facet wiesza dziewczynę głową w dół (autorka pis...

zgłoś błąd zgłoś błąd