Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ugly Love

Tłumaczenie: Piotr Grzegorzewski
Wydawnictwo: Otwarte
8,14 (2883 ocen i 393 opinie) Zobacz oceny
10
751
9
596
8
623
7
468
6
270
5
90
4
42
3
20
2
11
1
12
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ugly Love
data wydania
ISBN
9788375153569
liczba stron
344
słowa kluczowe
Piotr Grzegorzewski, New Adult
język
polski
dodała
Ag2S

DUPLIKAT

 

źródło opisu: Wydawnictwo Otwarte, 2016 r.

źródło okładki: http://otwarte.eu

Brak materiałów.
książek: 642
werka777 | 2016-03-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 marca 2016

„Przez dłuższą chwilę patrzy mi prosto w oczy.
– Nie pytaj mnie o przeszłość – mówi pewnym siebie głosem. – I nie licz na przyszłość.”

Niektóre książki bywają szalenie niebezpieczne. Dlaczego? Bo porywają, a przecież uprowadzenie to wyczyn karalny, odbierający człowiekowi możliwość wykonywania swobodnych ruchów. Krępują myśli nadając im konkretny kierunek, prowokują do łez, ale i darzą nieskalaną, czystą radością. Nie każda powieść potrafi dokonać jednak takich cudów. Zapanować nad człowiekiem potrafią bowiem tylko te wybitne, które królują ponad całą gromadą przeciętności. Obok takich książek nie da się przejść obojętnie, toteż często sami wyciągamy nadgarstki po to, by dać się im związać. Taką powieścią jest niewątpliwie „Ugly Love”, historia, której nie zapomnę chyba do śmierci.

Tate, początkująca pielęgniarka, zmierza właśnie do nowego, tymczasowego mieszkania. Już pierwszego dnia wszystko wskazuje jednak na to, że czeka ją czas pełen zmian i wrażeń. Otóż próbując dostać się pod wskazany numer, w nieco dziwnych okolicznościach poznaje Milesa Archera, z zawodu pilota samolotu, na co dzień zaś przyjaciela jej brata, u którego będzie na jakiś czas gościć. Mało życzliwe zachowanie mężczyzny raczej nie wskazuje na to, że pomiędzy tymi dwoje zrodzi się jakakolwiek nić porozumienia, a jednak pozory bywają mylące. Iskrząca namiętność i brak zobowiązań doprowadzają do powstania związku opartego na surowych zasadach, których nieprzestrzeganie może zniszczyć wszystko. Poza seksem i fizyczną przyjemnością nic więcej nie powinno ich połączyć. Dziewczyna nie ma pojęcia o tym, że wkracza na teren pełen min. Jej nowy znajomy jest bowiem człowiekiem, który nie może kochać, a pokazując jej niebo, zabiera ją także na dno samego piekła.

Czy człowiek jest w stanie przeczyć własnemu sercu? Czy można oduczyć się miłości? Czy bolesna przeszłość ma prawo odbierać szansę na szczęśliwą przyszłość? I czy miłość może być brudna?

Drogi Milesa i Tate, dotąd podążające w całkowicie różnych kierunkach, nagle się krzyżują. Wrażliwa na ludzką krzywdę, uczynna i sumienna dwudziestotrzylatka lokuje uczucia w kimś, kto od samego początku zabrania jej wpuszczać siebie do serca. Zaznajomiona z zasadami sprzecznymi z jej poglądem brnie w głąb związku, który już z góry skazany jest na przegraną. Ona o tym wie, a jednak nadzieja nie pozwala jej tego zakończyć. Dwudziestoczteroletni Miles jest pracowitym, szczerym i uczciwym człowiekiem. Z poszanowaniem wykonuje obowiązki służbowe i sprawdza się jako oddany przyjaciel, dojrzale krocząc w przyszłość malowaną smutkiem. Kiedy na jego drodze staje Tate, wstrząsa posadami jego samotnego świata. On jednak wie, że nie wolno mu kochać, bo poznał już kiedyś najgorszy odcień uczucia – brudną miłość.

„I dlatego się poddajesz. Poddajesz się na całego. Nie chcesz już nigdy kochać, bo żaden rodzaj miłości nie jest wart tego, by znów przeżywać brudną miłość.”

Powieść skupiająca swoją uwagę na dwóch wyjątkowych bohaterach, przedstawia historię uczucia bogatą w trudne doświadczenia. Pragnąca kochać dziewczyna i mężczyzna, który zarazem wyjątkowy i pełen blasku, skrywa najmroczniejsze emocje, momentami przypominając człowieka z kawałkiem lodu, zamiast serca. A jednak Miles serce ma i możemy się o tym przekonać poznając jego przeszłość. Colleen Hoover poprowadziła bowiem tutaj akcję dwutorowo, zabierając w teraźniejszość widzianą oczyma Tate i w zamierzchłe dni, o których opowiada nam nastoletni wtedy Miles Archer.

Sięgając po „Ugly Love”, byłam akurat po lekturze naprawdę genialnych książek, które zawiesiły poprzeczkę moich oczekiwań bardzo wysoko. Naprawdę nie przypuszczałam, że w tym momencie może mnie jeszcze coś tak oczarować. I stało się, bo już od pierwszych stron powieści wpadłam w kilkugodzinny trans, podczas którego przeżyłam taką gamę emocji, jakiej nie udało mi się poczuć przez cały ostatni miesiąc. Na mojej twarzy pojawiały się rumieńce mieszające się z uśmiechem, chwilami skutecznie chłodzone przez spływające z oczu łzy. Żyłam życiem bohaterów czując ich każdym zmysłem i każdą częścią swojego ciała. Płynęłam przez ocean tragedii tonąc, ale w końcu udało mi się zaczerpnąć powietrza. Czy wiecie, że niektóre powieści potrafią kraść oddech? Jeżeli nie, powinniście sięgnąć po tę. Wtedy zrozumiecie.

„– Miłość nie zawsze jest piękna, Tate. Czasami przez lata masz nadzieję, że okaże się czymś innym. Czymś lepszym. A po¬tem, zanim się spostrzeżesz, wracasz do punktu wyjścia i zosta¬jesz z niczym.”

Dość istotną rolę w „Ugly Love” odgrywają sceny erotyczne. Przecież przez pewien czas związek bohaterów opiera się wyłącznie na fizycznym zbliżeniu. To jednak nie jest tani erotyk, a książka nurtu New Adult. Daleko więc tutaj do perwersji, wyuzdania czy przesady. Jest finezja, kuszenie i wrażenie, że nigdy nie ma się dość. Taka namiętność otwiera bramy umysłu, który maksymalnie chłonie wrażenia i uświadamia sobie to, że Miles to jeden z najbardziej wyjątkowych bohaterów literackich na świecie. Aż trudno uwierzyć, że ktoś mógł stworzyć tak genialną postać.

Wiarygodne sytuacje, poruszające dialogi i ludzie – prawdziwi, jak gdyby istnieli naprawdę. „Ugly Love”, pomimo „brzydkiego” tytułu nie ma w sobie ani krzty wad. To książka wysokich lotów, na którą warto wydać ostatni grosz. To powieść, o której ciężko cokolwiek napisać, bo ma się wrażenie, że żadne ze słów nie jest w stanie oddać jej uroku. To lektura, która na jakiś czas zabiera nam swoją własną tożsamość, porywa, zniewala, ubezwłasnowolnia. Ale warto. Warto oddać się w jej ręce po to, by powrócić ze wspomnieniem tak cudownym i przejmującym zarazem, że aż ciężko normalnie funkcjonować.

„I zdałem sobie sprawę... właśnie w tej chwili... że Bóg zsyła na nas trudne chwile po to, żebyśmy docenili te piękne.”

Komu ją polecę? Wszystkim. W szczególności młodzieży, ale i dojrzalszym kobietom szukającym wyjątkowych historii o miłości. Ale uwaga. Nie liczcie na słodycz i wiecznie trwającą rozkosz. Nastawcie się na ból i łzy bo to, co piękne, zawsze rodzi się w bólach. „Ugly Love” jest diamentem, gdyż tak cudowną, niepokonaną i oczarowującą fabułę spotyka się tylko raz na jakiś czas. Tyle, że po ten diament może sięgnąć każdy. Nie zaprzepaśćcie więc i Wy Waszej okazji, a ja mogę Wam zagwarantować, że nie pożałujecie. Sama zaś wiem już to na pewno, że mam swoją ulubioną autorkę. Colleen Hoover jest bezkonkurencyjna, bo wiedząc o tym od dawna, teraz przekonałam się już na sto procent.

http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jak dobierać kolory Inspirujące palety barw do proj.wnętrz

Książka, której długo szukałam. Konkretna, bez owijania w bawełnę i zbędnych rzeczy. Pozycja obowiązkowa dla każdego projektanta wnętrz.

zgłoś błąd zgłoś błąd