Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ugly Love

Tłumaczenie: Piotr Grzegorzewski
Wydawnictwo: Otwarte
8,14 (2932 ocen i 393 opinie) Zobacz oceny
10
764
9
607
8
635
7
477
6
268
5
93
4
43
3
22
2
11
1
12
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ugly Love
data wydania
ISBN
9788375153569
liczba stron
344
słowa kluczowe
Piotr Grzegorzewski, New Adult
język
polski
dodała
Ag2S

DUPLIKAT

 

źródło opisu: Wydawnictwo Otwarte, 2016 r.

źródło okładki: http://otwarte.eu

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Fragment książki

Oficjalna recenzja
malineczka74 książek: 5440

Każdemu należy się druga szansa!

Miłość została wpleciona do tysięcy fabuł książek wydanych na całym świecie. O tym uczuciu pisano w sposób sentymentalny i romantyczny, ale i dramatyczny czy tragiczny. Wśród pisarzy jest wąska grupa autorów, która potrafi miłość będącą tematem popularnym potraktować w sposób wyjątkowy i nietuzinkowy. Ci twórcy są w stanie napisać swoje książki tak, że nie można o nich zapomnieć, że przeżywa się perypetie sercowe ich bohaterów jak swoje własne, że zwyczajnie włos jeży się na głowie, a gęsia skórka i ocean emocji to coś normalnego przy lekturze. Do grona takich pisarzy należy z pewnością Colleen Hoover, która pobiła czytelnicze serca na całym świecie, w tym i w Polsce. Jej najnowsza książka nosi dość dziwny tytuł i opowiada przepiękną historię jednego mężczyzny i dwóch kobiet, które stały się bliskie jego sercu na przestrzeni kilku lat. Akcja książki rozgrywa się dwutorowo i traktuje o dwóch różnych związkach. Pierwszy narodził się spontanicznie kiedy główny bohater, Miles był młodym człowiekiem na progu dorosłości. Drugi kilka lat później, ale to, co stało się wcześniej nie dawało mężczyźnie cieszyć się pięknem miłości...

Tate pracuje jako pielęgniarka i studiuje. Wprowadza się do mieszkania swojego brata, który jest pilotem. Jej pierwsze chwile w nowym lokum przypadają na czas pracy Corbina. Drzwi do mieszkania tarasuje kobiecie kompletnie pijany mężczyzna. Na dodatek brat prosi Tate by się nim zajęła i go przenocowała. Czy taki jakby nie było dziwny początek znajomości...

Miłość została wpleciona do tysięcy fabuł książek wydanych na całym świecie. O tym uczuciu pisano w sposób sentymentalny i romantyczny, ale i dramatyczny czy tragiczny. Wśród pisarzy jest wąska grupa autorów, która potrafi miłość będącą tematem popularnym potraktować w sposób wyjątkowy i nietuzinkowy. Ci twórcy są w stanie napisać swoje książki tak, że nie można o nich zapomnieć, że przeżywa się perypetie sercowe ich bohaterów jak swoje własne, że zwyczajnie włos jeży się na głowie, a gęsia skórka i ocean emocji to coś normalnego przy lekturze. Do grona takich pisarzy należy z pewnością Colleen Hoover, która pobiła czytelnicze serca na całym świecie, w tym i w Polsce. Jej najnowsza książka nosi dość dziwny tytuł i opowiada przepiękną historię jednego mężczyzny i dwóch kobiet, które stały się bliskie jego sercu na przestrzeni kilku lat. Akcja książki rozgrywa się dwutorowo i traktuje o dwóch różnych związkach. Pierwszy narodził się spontanicznie kiedy główny bohater, Miles był młodym człowiekiem na progu dorosłości. Drugi kilka lat później, ale to, co stało się wcześniej nie dawało mężczyźnie cieszyć się pięknem miłości...

Tate pracuje jako pielęgniarka i studiuje. Wprowadza się do mieszkania swojego brata, który jest pilotem. Jej pierwsze chwile w nowym lokum przypadają na czas pracy Corbina. Drzwi do mieszkania tarasuje kobiecie kompletnie pijany mężczyzna. Na dodatek brat prosi Tate by się nim zajęła i go przenocowała. Czy taki jakby nie było dziwny początek znajomości może być wstępem do romansu? Czy można zbudować udany związek z mężczyzną, który nie daje nadziei na przyszłość i chroni zasłoną tajemnicy swoją przeszłość? Kim tak naprawdę jest Miles Archer? Czy to tylko zwyczajny kobieciarz szukający seksu bez zobowiązań? A może coś jest w stanie usprawiedliwić jego zachowanie?

Jeśli jesteście gotowi na przeczytanie książki, która zrobi z Was emocjonalną miazgę to zapraszam do najnowszego dzieła pisarki, która ma naprawdę olbrzymi talent w budowaniu emocji i wciąganiu nas do wnętrza swoich książek. Tę powieść nie da się tylko przeczytać, tę książkę się przeżywa jak własne życie. A po skończeniu czytania trudno wrócić do realnego świata, trudno zapomnieć o głównych bohaterach, których los nie oszczędzał. Biorąc do ręki „Ugly love” wiedziałam z recenzji, że to coś mocnego, że czeka mnie wybitna lektura, że wiele osób zakochało się w tej powieści. Byłam przygotowana na wielkie „wow”, a jednak zostałam dalece zaskoczona. Na początku nie mieściło mi się w głowie, że można tak kryć swoje tajemnice i pozować na kogoś innego, kim się nie jest. Dziwiłam się też kobiecie, która chce związku bez przyszłości z mottem „no love - only sex”. Jednak wszystko komplikowało się tak mocno, że łkałam, rumieniłam się, śmiałam i mówiłam sama do siebie w trakcie lektury. Na uwagę zasługują ponadprzeciętne nakreślone postacie, także te drugoplanowe jak Kapitan. Powieść Hoover to lektura, która pokazuje, że za banałami może skutecznie kryć się drugie dno, że pozory mogą bardzo mylić, że nie należy kogoś zbyt pochopnie oceniać i że każdy zasługuje na szczęście nawet, gdy czuje się winny i ma na sumieniu to czy owo. Tate jest inna niż szekspirowska Julia, a jednak jej serce bije równie mocno, kocha równie nieprzeciętnie. Miles to chodzący przykład ogromnie wrażliwego mężczyzny, który wstydzi się łez i udaje twardziela a w rzeczywistości staje się zbyt  surowym sędzią samego siebie. Czas nie zawsze leczy rany, pewne rzeczy musimy sami uporządkować.

„Ugly love” to książka ponadprzeciętna, wyjątkowa pod wieloma względami. To lektura od serca i dla serc. Dla serc wrażliwych na miłość, dla serc spragnionych emocji od których robi się nieprzeciętnie gorąco. To książka o sile miłości i pokonywaniu barier, które stoją na drodze do szczęścia. Wszystko jest w niej perfekcyjne a zarazem prawdziwe i realne. Gorąco polecam nie tylko wielbicielom obyczajówek i romansów.

Bernardeta Łagodzic-Mielnik

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (6122)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3392
szaraczek | 2016-05-12
Przeczytana: 12 maja 2016

Zawsze zastanawiałam się, co takiego widzą fani w książkach Pani Hoover. Teraz już wiem. Sama zakochałam się w Ugly Love od pierwszych stron.
Ja jej nie przeczytałam. Ja ją pochłonęłam. Przyznaję. Chciałam przeczytać ją pomału, powoli delektować się każdym kolejnym rozdziałem. Niestety ciekawość była ode mnie silniejsza.

W samym zamyśle książki bardzo podobały mi się nietuzinkowe losy bohaterów. Historia Milsa jest tak dramatyczna i niesamowita, że sama byłam mu w stanie wszystko wybaczyć. Jednak zacznijmy od początku.

Ugly love to historia Milsa i Tate. Jedno z nich nosi w sobie zbyt głębokie rany przeszłości by pozwolić sobie na ponowne przeżycie szczęścia, a druga cały czas ma nadzieje, że ich relacja skończy się na czymś o wiele głębszym niż to, co ich naprawdę łączy. Ugly love udowadnia, że zanim najpierw przebaczymy sami sobie potrzebujemy przebaczenia od innych.

I między innymi właśnie to tak mi się w niej podoba. Bardzo głęboko chwyta czytelnika za serce. Wielokrotnie...

książek: 1383
kryminalnakuchnia | 2016-03-01

Zastanawiam się czy jest jeszcze ktoś wśród czytelników, kto nigdy nie czytał książek Coleen Hoover, albo ktoś, komu to nazwisko nic nie mówi.

Zastanawiam się również, czy jest coś, czego nikt jeszcze nie napisał o "Ugly love", bo przecież to, że jest kapitalna wszyscy już wiedzą.

Autorka tym razem postawiła na dwutorowość akcji, co moim zdaniem wyszło zdecydowanie na plus.
Z jednej strony mamy opis tego co dzieje się na chwilę obecną, z drugiej zaś historię głównego bohatera.

Ta książka, jak wszystkie pisane przez Hoover łapie za serce.

Ta książka wciągnie cię do granic.

Ta Książka jest fenomenalna!!!!

książek: 1209
Kasiek | 2016-03-02
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 02 marca 2016

Książka dobra. Colleen Hoover trzyma poziom. Jednak tym razem historia nie pochłonęła mnie tak jak poprzednie jej autorstwa.
Akcja dzieje się w dwóch wymiarach - obecnie i sześć lat wcześniej i można odnieść wrażenie jakby czytało się dwa oddzielne opowiadania, przy czym każde ma innego narratora. Wątek teraźniejszy, opowiadany przez główną bohaterkę, wydaje się mniej interesujący niż retrospekcje z przeszłości. Związek, który tworzą Tate i Miles często bywa irytujący, mimo iż motywy są zrozumiałe. Niewiele się dzieje. Autorka bardziej skupia się na emocjach głównej bohaterki niż na jakiejkolwiek akcji.
Co do drugiej części fabuły, dotyczącej przeszłości głównego bohatera, jest ona bardziej dynamiczna i tym samym lepiej się ją czyta. Jednak nie jest to jakaś bardzo porywająca historia, od której trudno byłoby się oderwać. Mimo, że jest tragiczna, nie wzruszyła mnie i raczej nie będę jej rozpamiętywać.
Spośród książek autorki, które do tej pory przeczytałam, ta wydaje mi się...

książek: 4078
BagatElka | 2016-06-17
Przeczytana: 17 czerwca 2016

"O ja cię. O kurde. O kurwa. Jestem cieczą.Jestem kilwaterem."

To urywki z "Ugly love". Dodatkowo na okładce widnieje :
"Tej powieści się nie czyta,tylko przeżywa"

Ja czułam,potężne mdłości. I mogę,w egzaltowanym stylu,zgodnym z tym z książki,zakrzyknąć: olaboga za g....!
Po dotarciu do końca tej szmiry,dochodzę do wniosku,że pani Colleen Hoover,to bardzo nieszczęśliwa i zakompleksiona osoba,z ograniczonym zasobem słów.
Napalona Tate,mrukliwy Miles i tajemnica w tle,która to tajemnica ma wypełnić pustkę,wyjącą rozdzierająco z każdej strony.
Nie ze mną takie numery Hoover!
"Hopeless" przeczytałam bez uszczerbku na zdrowiu ale podczas poznawania "Ugly love" szare komórki zdychały mi z jękiem rozpaczy.

książek: 1620
kaktusowaona71 | 2016-06-20
Przeczytana: 20 czerwca 2016

„Ugly Love” to mój pierwszy kontakt z twórczością pani Hoover. I kontakt ten przyprawił mnie, nie ukrywam, o dreszcz rozkoszy. Książka jest w 100% tym czego pragnę i oczekuję od niezapomnianej lektury. Jeśli prawdą miałoby się okazać to, że jest to jej słabsza pozycja, to koniecznie muszę się zapoznać z całą resztą twórczości pani Colleen.
Od bardzo już dawna nie spotkałam książki tak perfekcyjnie pisanej emocją. Ten wir i żar aż kipi z każdej czytanej strony, przyprawiając o drżenie serca i.. kolan :) Każde słowo niesie z sobą ładunek emocjonalny, a konstrukcja zdań jeszcze ten efekt podkreśla na każdym kroku.
Historia wielce prawdziwa, a przynajmniej mocno prawdopodobna . Mnie osobiście dużo bardziej interesowały aktualne wydarzenia, zaś rozdziały poświęcone przeszłości Milesa, stanowiły coś w rodzaju usprawiedliwienia dla jego obecnego postępowania.
Książka wywarła na mnie ogromne wrażenie. Czytałam ją do 3 rano i nie byłam w stanie przestać, aż do momentu poznania ostatniego...

książek: 375
Aleksandra | 2016-06-15
Przeczytana: 03 czerwca 2016

Recenzja dostępna również na moim blogu zperspektywyczytelnika.blogspot.com

Czy można stworzyć związek skupiając się tylko na teraźniejszości? Nie mówić o swojej przeszłości i nie wiązać żadnych planów z przyszłością? Taką zasadę stawia Miles, a Tate się zgadza. Jednak jak długo taki układ przetrwa?

Właściwie wszystko zaczyna się, gdy Tate przeprowadza się do swojego brata. W mieszkaniu na przeciwko mieszka kumpel Corbina - Miles. Mężczyzna rzadko się uśmiecha i mało mówi, lecz między nim, a Tate szybko tworzy się nić pożądania.

Po powieści pani Hoover spodziewałam się lawiny emocji, jaką dostałam czytając "Hopeless" czy "Pułapkę uczuć". Lecz powiem szczerze, że tym razem tak nie było. Akcja momentami przypominała mi historię z książki "Dziesięć płytkich oddechów".

Nie zdążyłam polubić nawet głównej bohaterki. Praktycznie nic o niej nie wiem, poza tym, że robi magisterkę z pielęgniarstwa, a w weekendy pracuje w pobliskim szpitalu. Nie wiem nic o jej zainteresowaniach, o...

książek: 480
Marzena | 2016-06-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 czerwca 2016

Podobnie jak książka dzieli się na dwie części- obecną opowiadaną przez Tate i przeszłą widziana oczami Milesa, tak moje doznania podzieliłam na trzy.
Na początku lekko osłupiałam.
Zdziwiona(być może już po prostu zapomniałam) jak młodzi ludzie potrafią wyolbrzymiać pewne sprawy. Jak 1/4 książki traktuje o problemie, którego ja nie widzę. Póżniej, kolejne ćwierć (albo i więcej) o oszukiwaniu siebie. Ileż razy przewracałam oczami, mruczałam do siebie, mamrotałam pod nosem?
Nie zliczę.
Ona oszukuje siebie, że to tylko sex, że nic od niego nie chce, on, że nic do niej nie czuje, ale i tak wszyscy wiedzą, że to co?
Jedno
Wielkie
Kłamstwo.
Ostatnie co czułam, to wzruszenie. Rozczuliłam się, zalałam łzami, współczułam.
Jak to u pani Hoover wzruszenie przyćmiło wszystko.
Najpierw Cię wkurzy, zamydli oczy, uśpi czujność, żeby móc wyrwać Ci serce, przepuścić przez blender i oddać taką miazgę.
Wez i sobie radz.

książek: 1539
itysiek_reads | 2016-07-08
Przeczytana: 08 lipca 2016

Historia jakby znana, poznajemy młodą dziewczynę, Tate, która zauroczyła się w przystojnym i tajemniczym pilocie o imieniu Miles. Intryguje ją, ponieważ stawia warunki: nie pytaj o przeszłość i nie licz na przyszłość. Początkowo wydaje się to dobrym układem, aż do czasu, gdy emocje zaczynają kipieć...
Do połowy książki, a może trochę dalej, to zwykłe, przyjemne i lekkie czytadło erotyczne... Ale później jest coraz lepiej. Im dalej, tym bardziej poznajemy historię Miles'a sprzed sześciu lat i zaczynamy rozumieć, co sprawia, że jest taki tajemniczy i wycofany? Dlaczego tak zamyka się na uczucia, na miłość? Jego świat wywraca się do góry nogami, przeszedł on w życiu bardzo wiele i boi się zaufać, aby już więcej nie cierpieć. Gdy już poznałam całą historię nie mogłam powstrzymać łez smutku, wzruszenia i radości, że wszystko tak się kończy. Ta książka to miks różnych emocji! Jest naprawdę świetna, trzyma w napięciu do samego końca, historia pojawia się przed naszymi oczami, stopniowo...

książek: 9212
Agnieszka | 2016-04-06
Przeczytana: 06 kwietnia 2016

Recenzja przedpremierowa.

Przyznam szczerze,że do tej pory nie przeczytałam zbyt wielu książek Colleen Hoover ale po lekturze "Ugly Love" wiem,że koniecznie muszę przeczytać wszystko co napisała i napisze w przyszłości,choć z pewnością poprzeczka moich oczekiwań względem twórczości autorki znajduje się już tak wysoko,że nie wiem czy będzie w stanie przebić tę książkę.Zdecydowanie mogę stwierdzić,że Pani Hoover jest pisarką,która "karmi" dusze i serca swoich czytelników. Jej książek nie da się po prostu czytać.Tak też dzieje się również w przypadku tej książki.Aby dostrzec jej wartość i głębię musimy chłonąć ją całym sobą.Dać się ponieść emocjom jej bohaterów.Nie próbujmy jej analizować czy też oceniać wyborów dokonywanych przez Milsa i Tate.
Nie mogę zbyt wiele zdradzić by nie popsuć Wam moi kochani przyjemności "odczuwania" tej wyjątkowej pozycji. Powiem tylko tyle,że jest to przejmująca,chwytająca za serce historia brudnej miłości dwojga młodych ludzi,której piękno kojarzące...

książek: 1203
Dominika | 2016-07-31
Przeczytana: 31 lipca 2016

Jeśli ktoś przyjrzy się uważnie mojej biblioteczce, to zauważy, że dominują w niej romanse, współczesne i historyczne. Zaczęłam czytać je nałogowo w trudnym dla mnie momencie (choć nie chodziło o żadne związki) i tak już zostało. :D Choć rozszerzyłam swój repertuar o klasykę i kryminały.

Lubię po prostu dobre zakończenia, jest wtedy miło, co nie znaczy, że zaczęłam bujać w obłokach. :D Słyszałam kiedyś, jak ktoś opisał czytanie pewnych książek jako uczucie, że włożył wygodne ciepłe kapcie - mogę się tylko pod tym podpisać!

Oczywiście zdarzają się zakończenia nietypowe czy smutne czy słodko-gorzkie... nie powiem do jakiej kategorii należy historia Milesa i Tate. Ale mogę powiedzieć, że bywa wzruszająco i pouczająco. I zabawnie też, podobał mi się żart o pewnej krowie. :P Tego nie można przegapić. :D

"Ugly Love" to romans z wyższej półki. Stwierdzam tak po przeczytaniu ogromnej ich ilości. :D Polecam miłośnikom takich opowieści. I tym, którzy chcieliby się przekonać, czy od czasu...

zobacz kolejne z 6112 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Nie płaczę zbyt często - wywiad z Colleen Hoover

Dzisiaj w Polsce ma swoją promierę książka „Never, never” - w Stanach ukazuje się powieść "It Ends With Us" - z tej okazji mamy dla Was wywiad z Colleen Hoover. Przeczytajcie ile godzin dziennie pracuje, jak to się stało, że opublikowała swoją pierwszą książkę i czy jej życie przypomina którąkolwiek z jej książki.


więcej
Wybrane promocje na Światowy Dzień Książki

Z okazji największego święta czytelników księgarnie i wydawnictwa przygotowały liczne akcje promocyjne. Wybraliśmy dla Was kilka, które naszym zdaniem są najbardziej kuszące.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd