I'm the Man. Autobiografia tego gościa z Anthrax

Tłumaczenie: Robert Filipowski
Wydawnictwo: In Rock
7,5 (28 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
13
7
6
6
6
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
I'm the Man. The Story of that Guy from Anthrax
data wydania
ISBN
9788364373312
liczba stron
412
język
polski
dodała
wiedźma

I’m the Man nie jest kolejną typową autobiografią gwiazdy rocka. Mimo że Scott Ian w zawrotnym tempie i z dużą dozą poczucia humoru opowiada o swoim udziale w wielu zabawnych sytuacjach, jak choćby o swoich doświadczeniach z narkotykami czy o szalonym imprezowaniu, książka skupia się jednak i w odświeżający, drobiazgowy sposób opowiada o muzyce, a zwłaszcza o muzyce Anthraxu, jednego z...

I’m the Man nie jest kolejną typową autobiografią gwiazdy rocka. Mimo że Scott Ian w zawrotnym tempie i z dużą dozą poczucia humoru opowiada o swoim udziale w wielu zabawnych sytuacjach, jak choćby o swoich doświadczeniach z narkotykami czy o szalonym imprezowaniu, książka skupia się jednak i w odświeżający, drobiazgowy sposób opowiada o muzyce, a zwłaszcza o muzyce Anthraxu, jednego z zespołów tzw. Wielkiej Czwórki – obok Metalliki, Megadeth i Slayera. To opowieść o tym, jak udało im się zmienić bieg ciężkiej muzyki, kierując go z dala od hair metalu lat 80., a to głównie za sprawą ciężkiej pracy, woli i wytrwałości. Pełen energii i pasji, miłośnik komiksów i żywiołowości na scenie, ale i oddany mąż i ojciec ma co opowiadać. A fani znajdą tu szczere, bez lukrowania opowieści zza kulis nie tylko Anthraxu, ale i całej sceny metalowej. Oto zdumiewająca opowieść utalentowanego łysego gościa z kozią bródką.

 

źródło opisu: http://inrock.pl/produkty/konfigurator/nowosc/240/...(?)

źródło okładki: http://inrock.pl/produkty/konfigurator/nowosc/240/...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 936
Maja | 2016-02-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 lutego 2016

Metallica, Megadeth, Slayer i Anthrax - wielka czwórka trash metalu. Wielbicielom tego typu muzyki nie muszę przedstawiać tych zespołów. Dziś chcę opowiedzieć Wam historię o członku jednego z nich - Scotcie "NOT" Ianie.

Dzieciństwo muzyka nie należało do najłatwiejszych. Rodzice za wcześnie pobrali się i nie dojrzeli do małżeństwa, o wychowaniu dzieci już nie mówiąc. Scott był mały, gdy jego rodzice się rozwiedli. W książce wspominał swoje trudne przejścia z matką, którą przerastała codzienność. Założyciel grupy Anthrax opowiada także o relacjach z kobietami, przygodzie z muzyką i problemach z używkami. Niczego nie zamiata pod dywan. Jego historia jest wstrząsająca i szczera. Fani jego zespołu znajdą tu sporo ciekawostek nie tylko o tej grupie, lecz także o całej scenie metalowej. Głodni wrażeń? Zapraszam w takim razie do lektury.

Znam zespół Anthrax. Czy jestem jego fanką? Nie powiedziałabym. Dlaczego więc zdecydowałam się na przeczytanie tej książki? Z ciekawości. Chciałam bliżej poznać założyciela Anthraxu. To dość barwna, kontrowersyjna postać. Musiałam dowiedzieć się, co ma mi do powiedzenia.

Ta publikacja wciągnęła mnie od początku. Scott Ian potrafi ciekawie opowiadać o sobie i kolegach po fachu. Cieszę się, że nie wystylizował się na muzyczne guru. Nic bardziej nie odstrasza mnie od muzyków jak przechwalanie się swoimi osiągnięciami. Z tej autobiografii wyłonił się całkiem sympatyczny gość po przejściach, który jednak ma sporo za uszami. Co konkretnie? Tego już musicie dowiedzieć się sami. Nie będę spoilerować i podawać Wam wszystkiego na tacy.

Sporo miejsca poświęcono używkom i temu, co robią z człowiekiem. Wypowiedzi autora dają do myślenia. Bardzo znaczący jest też komiks jego autorstwa umieszczony w książce. Nie zdradzę co dokładnie się w nim znalazło, ale powiem, że jego treść mnie poruszyła. Czuję jednak niedosyt pod względem liczby zdjęć. Jak dla mnie było ich trochę za mało.

Myślę, że po tę książkę mogą sięgnąć nie tylko czytelnicy, którym nazwisko autora nie jest obce. Fani biografii też będą zadowoleni po lekturze. To kawał dobrej, choć trudnej opowieści, którą napisało samo życie. To także ważna dla świata muzycznego publikacja. Pozwala zajrzeć za kulisy metalowej sceny. Sugeruję jednak, by nie czytali jej niepełnoletni czytelnicy. Nie sądzę, by była to książka dla nich. Jest dość mocna.

www.czytelnia-mola-ksiazkowego.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Einstein. Jego życie, jego wszechświat

Albert Einstein to chyba jeden z bardziej wdzięcznych tematów, dla biografów maści wszelkiej. Toteż i jakość opisania żywota jego, jest powiedzmy sobi...

zgłoś błąd zgłoś błąd