Sfinks. Wizjonerzy i skandaliści kina

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
4,29 (17 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
1
6
3
5
3
4
5
3
4
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380693210
liczba stron
264
język
polski
dodała
Ag2S

Fascynująca historia wytwórni filmowej Sfinks i jej twórcy Aleksandra Hertza na tle Warszawy lat 1906–1939. Początki wielkich karier i losy takich gwiazd jak Pola Negri, Jadwiga Smosarska, Kazimierz Junosza-Stępowski, Józef Węgrzyn, Stefan Jaracz. Porwania aktorów, zrywane kontrakty, szpiegostwo repertuarowe – drapieżna konkurencja prekursorów polskiego kina. Pierwsze wielkie sale kinowe,...

Fascynująca historia wytwórni filmowej Sfinks i jej twórcy Aleksandra Hertza na tle Warszawy lat 1906–1939. Początki wielkich karier i losy takich gwiazd jak Pola Negri, Jadwiga Smosarska, Kazimierz Junosza-Stępowski, Józef Węgrzyn, Stefan Jaracz.
Porwania aktorów, zrywane kontrakty, szpiegostwo repertuarowe – drapieżna konkurencja prekursorów polskiego kina. Pierwsze wielkie sale kinowe, pierwsze produkcje i pierwsze sukcesy. Początek flirtu wielkich pisarzy z nową sztuką – ekranizacje Orzeszkowej, Żeromskiego, Sienkiewicza czy Zapolskiej. A wszystko to w atmosferze wielkich emocji towarzyszących pionierskim dokonaniom.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (57)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 4260
eR_ | 2016-05-17
Na półkach: Przeczytane, Współpraca
Przeczytana: 15 maja 2016

Fascynująca historia wytwórni filmowej Sfinks i jej twórcy Aleksandra Hertza na tle Warszawy lat 1906–1939. Początki wielkich karier i losy takich gwiazd jak Pola Negri, Jadwiga Smosarska, Kazimierz Junosza-Stępowski, Józef Węgrzyn, Stefan Jaracz.
Porwania aktorów, zrywane kontrakty, szpiegostwo repertuarowe – drapieżna konkurencja prekursorów polskiego kina. Pierwsze wielkie sale kinowe, pierwsze produkcje i pierwsze sukcesy. Początek flirtu wielkich pisarzy z nową sztuką – ekranizacje Orzeszkowej, Żeromskiego, Sienkiewicza czy Zapolskiej. A wszystko to w atmosferze wielkich emocji towarzyszących pionierskim dokonaniom.
Tyle dowiadujemy się z okładki.

Całą tą opowieść czyta się jak najlepszą powieść, pełną zwrotów akcji i interesujących bohaterów.W swojej książce autorka zawarła nie tylko zajmującą historię pierwszego polskiego studia filmowego, ale i przegląd przez historię Polski, która w owym okresie odzyskiwała dopiero utraconą niepodległość i w krótkim czasie zdołała wiele...

książek: 41417
Muminka | 2018-11-18
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 18 listopada 2018

Nie wiem dlaczego ta pozycja dostałą dość niską ocene. Przecież dla pasjonatów tematu jest rzetelnie opracowana, temat jest ciekawy i warty zaangażowania, stosunkowo mało zbadany. Dobne nieścisłości, dośc nonszalancko potraktowane niektóre fakty i skłonność do kilkukrotnego powtarzania tych samych historii nie zasługują na tak surową ocenę.
Wychodzimy od postaci Hertza,założyciela i spiritus movens całego przedsięwzięcia. Na poczatku kinematograf w Polsce nie miał łatwej drogi do serc publiki. Sfinks sąsiadował z utworzonym wcześniej Iluzjonem, a zainteresowanie było umiarkowane. Właściciele uciekali się np do łączenia wizyty w teatrze z pokazem filmu by przyciągnąć widzów.
Największe słąwy takie jak aktorzy, ale i scenarzyści czy reżyserzy zostali przedstawieni, Wile się można dowiedzięć o początkach filmu polskiego, tratowanego nei jako sztuka tylko dobry geszeft. Specjalnością konkurencji stało się kino w języku jidysz. Przyglądamy się słabiutkiej fabule dzieł które powstały w...

książek: 411
Bilbo | 2017-09-27
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki, 2017
Przeczytana: 21 września 2017

Przedwojenne kino ma w sobie jakąś magię, która mnie przyciąga i pociąga. Lubię filmy z lat trzydziestych, interesują mnie aktorzy tamtych lat, dlatego chętnie zaglądam do książek na ten temat. "Sfinks" to historia jednej z polskich przedwojennych wytwórni filmowych. Mam wrażenie, że bardzo widać, że książkę pisały dwie osoby. Informacje się powtarzają, a w całości widać jakiś chaos. Np. o czymś pisze się w jednym rozdziale i to samo powtarza się kilka rozdziałów dalej. Nie jestem do końca usatysfakcjonowana.

książek: 565
Mecha_Kulturacja | 2016-06-27
Na półkach: Przeczytane

http://mechaniczna-kulturacja.blogspot.com/2016/06/sfinks-wizjonerzy-i-skandalisci-kina.html

Pod koniec kwietnia światło dzienne ujrzała pozycja ważna szczególnie dla miłośników polskiego kina. Sfinks. Wizjonerzy i Skandaliści Kina to fascynująca opowieść o początkach filmu na ziemiach polskich, a konkretnie - w Warszawie. Dwie młode autorki - Izabela Żukowska i Faustyna Toeplitz-Cieślak, na co dzień dziennikarki radiowe, wychodząc od tytułowego Sfinksa, czyli legendarnego studia filmowego, oraz postaci Aleksandra Hertza, założyciela tej wytwórni i reżysera, tworzą opowieść o przedwojennej Warszawie i pierwszych próbach budowania w niej przemysłu filmowego z prawdziwego zdarzenia.

Poznamy losy wspomnianego Aleksandra Hertza, który otworzył Sfinksa już w 1906 roku, kiedy w Warszawie podobnych, dopiero co otwartych instytucji było już pełno. Dowiemy się jakiego rodzaju filmy puszczano najpierw na ziemiach polskich, skąd zdobywano nowe egzemplarze, poznamy także pierwsze, nieśmiałe...

książek: 62
lewicki | 2016-06-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Trzy gwiazdki głównie za wybranie tematu, bo przedwojenne kino nieme i wytwórnia Sfinks to kopalnia wydarzeń. Niestety całość opisana jest nudnym stylem przypominającym pracę magisterską, a autorki nie panują nad niewielkim w sumie materiałem. Zaskoczyła mnie ogromna czcionka, brak indeksu i liczba błędów. Reymont nie dostał Nagrody Nobla za "Ziemię obiecaną", tylko "Chłopów" (str. 125). Samborski miał na imię Bogusław, a nie Bogdan (str. 206). Karolina Lubieńska, a nie Łubieńska (str. 209). Pomysł, że Niemcy wprowadzili w czasie wojny na ekrany kin film "Żona i nie żona" ze względu na udział Samborskiego i Syma jest wyssany z palca (str. 223). Stanisław Szebego, a Szabego (str. 113). To tylko kilka pierwszych z brzegu bzdur, które rzuciły mi się w oczy.

książek: 505
lexiealexie | 2016-05-30
Na półkach: Przeczytane

Cała historia przedwojennego polskiego kina, wytwórni Sfinks i Aleksandra Hertza jest niesamowicie ciekawa i zdecydowania za mało znana, szczególnie przez młode pokolenie (do którego sama się zaliczam, teraz nadrabiam zaległości, bo to naprawdę fascynujący okres). Także plus dla autorek za zajęcie się tym tematem. Ale sama książka rozczarowuje - średni styl, bardzo dużo ogólników, powtarzanie się. Mimo to polecam, bo warto wiedzieć o Sfinksie.

książek: 165
wypuklytalerz | 2016-05-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2016 rok

Powtarzanie myśli, zbędne nazwiska, zbędne dygresje i historia opisana bez charakterystycznego stylu, zwykłym wikipedystycznym tonem. Gdyby kino nie było moją obsesją i całość nie byłaby tak krótka, pewnie bym szybko odpuścił.

książek: 20
aniask | 2016-09-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 lipca 2016

Trochę nie moje klimaty, aczkolwiek interesujące fakty z początków kina w Polsce. Raczej dla osób bardzo zainteresowanych tym tematem. Ja wypożyczyłam z ciekawości.

książek: 1419
ŻuŻu | 2016-05-15
Na półkach: Nie siadło, Przeczytane
Przeczytana: 05 czerwca 2016

Napisane w nudny sposób. Nie da się tego czytać.

książek: 39
notstreisand | 2019-01-27
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 47 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd