Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Morderca bez twarzy

Tłumaczenie: Anna Marciniakówna
Cykl: Komisarz Wallander (tom 1) | Seria: Mistrz Szwedzkiego Kryminału
Wydawnictwo: Edipresse Polska S.A.
6,63 (315 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
10
8
27
7
129
6
100
5
31
4
8
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Mördare utan ansikte
data wydania
ISBN
9788328034012
liczba stron
352
język
polski
dodała
animar

Inne wydania

Mistrz Szwedzkiego Kryminału to kolekcjonerskie wydanie najsłynniejszych powieści zmarłego w 2015 r. Henninga Mankella, jednego z najwybitniejszych twórców współczesnej powieści kryminalnej. Skania, zima 1990 roku. Nyström, emerytowany rolnik, słyszy nad ranem wołanie o pomoc dochodzące z domu sąsiadów. Zastaje w nim straszny widok: na podłodze leży zmasakrowany gospodarz, a jego żona,...

Mistrz Szwedzkiego Kryminału to kolekcjonerskie wydanie najsłynniejszych powieści zmarłego w 2015 r. Henninga Mankella, jednego z najwybitniejszych twórców współczesnej powieści kryminalnej.
Skania, zima 1990 roku. Nyström, emerytowany rolnik, słyszy nad ranem wołanie o pomoc dochodzące z domu sąsiadów. Zastaje w nim straszny widok: na podłodze leży zmasakrowany gospodarz, a jego żona, przywiązana do krzesła, siedzi zakrwawiona z zaciśniętą na szyi pętlą. Zanim umrze, wypowie słowo, które wycieka do prasy: "cudzoziemcy". Wkrótce w płomieniach staje miejski ośrodek dla uchodźców i zamordowany zostaje somalijski imigrant. Kurt Wallander, który prowadzi śledztwo, nie ma wątpliwości, że morderca nie cofnie się przed niczym.

 

źródło opisu: okładka

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 307
Pawerka100 | 2017-05-20
Na półkach: Przeczytane, Kryminał, 2017
Przeczytana: 19 maja 2017

Akcja tej części dzieje się w Szwedzkim regionie Skania. Główny bohater Kurt Wallander jest policjantem w miejscowości Ystad. Musi prowadzić śledztwo brutalnego morderstwa rolników. Kobieta, jedna z ofiar przed śmiercią wypowiada ostatnie słowo „cudzoziemcy". Powoduje to, że w państwie z dużą ilością uchodźców dochodzi do niebezpiecznych działań, jak i morderstwa przez przeciwników polityki imigracyjnej Szwecji.

Pierwsze co rzuca się po przeczytaniu pierwszych rozdziałów to duża ilość postaci. Szczerze mówiąc, zaczęłam się gubić, kto jest kim. Jedynie rozpoznawałam głównego bohatera. Sam Kurt jest postacią dwojaką. Z jednej strony rzetelny i dociekliwy detektyw, który chce rozwiązać zagadkę. Z drugiej natomiast jest załamanym człowiekiem opuszczonym przez żonę (miałam wrażenie, że go zostawiła, bo miała kochanka), ignorowanego przez jedyną córkę oraz zagubionego względem podjęcia decyzji dotyczącej starego ojca. Wszystkie smutki klasycznie chce załagodzić alkoholem. Po pewnym czasie podejmuje dorosłe decyzje, bierze się za siebie i sprawy prywatne zaczynają zmieniać się na lepsze.

Podoba mi się styl autora. Czytało mi się szybko, łatwo i zawarte tam historie są pokazane dosyć przejrzyście. Dodatkowo w całej książce znajduje się kilka spraw kryminalnych, które w efekcie końcowym nie są ze sobą powiązane. Daje to czytelnikowi pretekst do rozmyślania „co to ma wszytko ze sobą wspólnego?" a ostatecznie wpuszcza go w maliny. Fajne w tej książce jest również to, że bohater nie odkrywa, kto jest winny w kilka dni jak np. w W11 policjanci odkrywali wszystko w 45 minut. Pokazało to realność, co jest wielkim plusem. Co jeszcze mi się podobało? Naturalnie skandynawski klimat, który uwielbiam.

Niestety, ale nie podobało mi się w tej książce nagromadzenie problemów społecznych. Alkoholizm, skleroza starcza, rozwód, rak, nietolerancja. Uchodźców wybaczam, bo mieli związek z historią. Jednak to wszystko to lekko za dużo. No i dwojakość bohatera względem kobiet. Na początku Kurt płacze po stracie żony, a za chwile rozmyśla nad seksem z panią prokurator (według mnie ta kobieta została przedstawiona strasznie płasko) albo z jakąś czarnoskórą dziewczyną ze snu. Mógłby się zdecydować.

Ogólnie książka bardzo przypadła mi do gustu. Historia jest dość ciekawa i nie nudzi. Szczerze polecam miłośnikom kryminałów skandynawskich. „Mordercę bez twarzy” czytałam z serii „Mistrz szwedzkiego kryminału”, która według mnie wizualnie jest bardzo ładna. Świetnie się prezentuje na mojej półce razem z drugą częścią.

http://recenzje-zwyklej-czytelniczki.blogspot.com/2017/05/30-morderca-bez-twarzy.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Złowroga pętla

Kolejna moja książka z Anastazją Kamieńską i muszę przyznać podoba mi się coraz bardziej. Język Marininy był dla mnie trochę "ciężkawy" na...

zgłoś błąd zgłoś błąd