Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miasteczko Salem

Tłumaczenie: Arkadiusz Nakoniecznik
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,33 (12860 ocen i 893 opinie) Zobacz oceny
10
996
9
1 765
8
2 888
7
4 044
6
1 863
5
889
4
178
3
182
2
25
1
30
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Salem’s Lot
data wydania
ISBN
9788376481128
liczba stron
528
słowa kluczowe
śmierć, zło, strach, wampir, Salem
kategoria
horror
język
polski

W prowincjonalnym amerykańskim miasteczku zaczynają dziać się rzeczy niepojęte i przerażające. Znikają bądź umierają w dziwnych okolicznościach dzieci i dorośli, jedna śmierć pociąga za sobą drugą. Czyżby Salem było nawiedzone przez złe moce? Kilku śmiałków, którym przewodzi mały chłopiec, wydaje im pełną determinacji walkę. Miasteczko Salem, klasyczny horror Stephena Kinga, ukazało się po...

W prowincjonalnym amerykańskim miasteczku zaczynają dziać się rzeczy niepojęte i przerażające. Znikają bądź umierają w dziwnych okolicznościach dzieci i dorośli, jedna śmierć pociąga za sobą drugą. Czyżby Salem było nawiedzone przez złe moce? Kilku śmiałków, którym przewodzi mały chłopiec, wydaje im pełną determinacji walkę.

Miasteczko Salem, klasyczny horror Stephena Kinga, ukazało się po raz pierwszy w roku 1975. Demoniczna opowieść natychmiast przeraziła i oczarowała czytelników i stała się światowym bestsellerem. Doczekała się też dwóch ekranizacji.

 

źródło opisu: Prószyński i S-ka, 2009

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Miasteczko_Salem-p-29866-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 357
integaah | 2016-03-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 marca 2016

Stephena Kinga nie czytałem od dawna - pomimo otaczającej go legendy, jakoś do mnie nie trafiał. Być może głównym powodem były ekranizacje. Lubię kino grozy - i powieści jego autorstwa, które czytałem w przeszłości były mi doskonale znane już z innych źródeł. Takie pozycje jak Lśnienie czy Misery: oglądałem to niestety o wiele wcześniej wiele razy. Miasteczka Salem jednak nie oglądałem.
Dwie cechy charakterystyczne od razu rzuciły mi się w oczy:
1. Umiejętne przesunięcie granicy między realnością a fantasmagorią.
Pisarz wprowadza nastrój grozy stopniowo, powoli, jeden za drugim obalając nasze punkty oparcia. Gdy się podniesie wzrok znad książki, to wpada do głowy myśl:"Właściwie nie wiadomo, czy moje okno też zaraz nie roztrzaska się w kawałki i po zgaśnięciu światła nie zaatakuje jakiś dawno zapomniany potwór z dzieciństwa - drzemiący gdzieś w zakamarkach podświadomości a wydobyty przez wyczytane w tej książce słowa".
2. Głęboki psychologizm postaci.
Wystarczy jedno spojrzenie w zarys biografii Stephena Kinga, żeby zrozumieć przynajmniej część wyborów, jakich dokonał autor w "Miasteczku Salem". Po prostu wiedział, o czym pisze. Przemierzał tamte rejony, poznawał tamtych ludzi, przeżywał podobne im rozterki - mamy tu prawdziwy almanach małomiasteczkowych archetypów.
Rzeczy, o których należałoby wspomnieć, jest o wiele więcej.
Zabiegi, jakie stosuje pisarz - zwracając wpierw uwagę czytelnika na jakiś pozornie mało ważny szczegół, by potem przygnieść go tego szczegółu implikacjami.
Narracja - tak absolutna, jak tylko można to sobie wyobrazić. Znamy ostatnie myśli umierających, znamy też odczucia żyjących na tyle wstydliwe, że oni zapewne woleliby je pozostawić na zawsze w ukryciu.
Zalet tej książki jest wiele i na pewno wszystkich nie wymieniłem.
Sama fabuła jest jednak dość prosta i schematyczna. Z tą książką jest trochę tak jak z wyjazdem na urlop. Bywa tak, że odwiedza się samemu te same miejsca, które kiedyś przemierzało się z ukochaną osobą i wydawały się nieziemsko piękne.. kiedy jednak po wielu trudnościach udaje Ci się ponownie w nie dotrzeć - tracą swój blask; dochodzisz do wniosku, że głębia, jaką w nich upatrywałeś - to nie jakiś wyjątkowo szczęśliwy układ gór, jezior czy mórz, co zapiera dech w piersiach - tylko przede wszystkim wasza wspólna relacja, w tamtej konkretnej chwili, w sprzyjających okolicznościach. Sam nie masz tam czego szukać.
Tutaj mamy historię, która mogłaby zostać streszczona na kilku stronach i niewiele oznaczać - ale opowiedziana we właściwy sposób - nabiera głębi.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Śpiące królewny

I tak nie przestanę hołubić ciem i nie opamiętam się w spaniu! ;) "Więzienie ma niewiele zalet, ale takiej dziewczynie jak Ree może bezpie...

zgłoś błąd zgłoś błąd