Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dwór cierni i róż

Tłumaczenie: Jakub Radzimiński
Cykl: Dwór cierni i róż (tom 1)
Wydawnictwo: Uroboros
8,02 (3095 ocen i 471 opinii) Zobacz oceny
10
662
9
655
8
756
7
549
6
251
5
119
4
40
3
42
2
15
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Court of Thorns and Roses
data wydania
ISBN
9788328021419
liczba stron
524
język
polski
dodała
primrose

Inne wydania

Autorka bestsellerowej serii Szklany Tron powraca z porywającą opowieścią o miłości, która jest w stanie pokonać nienawiść i uprzedzenia! Idealna lektura dla fanów George. R.R. Martina! Co może powstać z połączenia baśni o Pięknej i Bestii oraz legend o czarodziejskich istotach? Dziewiętnastoletnia Feyre jest łowczynią – musi polować, by wykarmić i utrzymać rodzinę. Podczas srogiej zimy...

Autorka bestsellerowej serii Szklany Tron powraca z porywającą opowieścią o miłości, która jest w stanie pokonać nienawiść i uprzedzenia!
Idealna lektura dla fanów George. R.R. Martina! Co może powstać z połączenia baśni o Pięknej i Bestii oraz legend o czarodziejskich istotach?
Dziewiętnastoletnia Feyre jest łowczynią – musi polować, by wykarmić i utrzymać rodzinę. Podczas srogiej zimy zapuszcza się w poszukiwaniu zwierzyny coraz dalej, w pobliże muru, który oddziela ludzkie ziemie od Prythian – krainy zamieszkanej przez czarodziejskie istoty. To rasa obdarzonych magią i śmiertelnie niebezpiecznych stworzeń, która przed wiekami panowała nad światem.
Kiedy podczas polowania Feyre zabija ogromnego wilka, nie wie, że tak naprawdę strzela do faerie. Wkrótce w drzwiach jej chaty staje pochodzący z Wysokiego Rodu Tamlin, w postaci złowrogiej bestii, żądając zadośćuczynienia za ten czyn. Feyre musi wybrać – albo zginie w nierównej walce, albo uda się razem z Tamlinem do Prythian i spędzi tam resztę swoich dni.
Pozornie dzieli ich wszystko – wiek, pochodzenie, ale przede wszystkim nienawiść, która przez wieki narosła między ich rasami. Jednak tak naprawdę są do siebie podobni o wiele bardziej, niż im się wydaje. Czy Feyre będzie w stanie pokonać swój strach i uprzedzenia?
Pełna namiętności i pasji, romantyczna, brutalna i okrutna. Jedno jest pewne: Dwór cierni i róż to z pewnością nie cukierkowa baśń w stylu Disneya…

 

źródło opisu: http://www.gwfoksal.pl/ksiazki/dwor-cierni-i-roz.html

źródło okładki: http://www.gwfoksal.pl/ksiazki/dwor-cierni-i-roz.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1661
Blair | 2016-02-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 lutego 2016

Na dworze cierni i róż

(Ten tekst jak i wiele innych znajdziecie na moim blogu: http://nocnycien.blogspot.de/2015/07/na-dworze-cierni-i-roz.html)

Moja znajomość z twórczością Maas jest niezwykle wymagająca, cholernie skomplikowana, gdy przychodzi do wytłumaczenia jej natury, a ostatnio też okrutnie napięta. Zaczęło się od tego, że parę lat temu sięgnęłam po Tron ze szkła i po kilku pierwszych rozdziałach stwierdziłam, że nie warto marnować czasu. Na przekór czytałam jednak dalej i w połowie książki nie interesowało mnie już nic więcej, oprócz dokończenia jej, a pod koniec wiedziałam, że czeka mnie trudny tydzień kaca książkowego. Z drugą częścią TzSz było podobnie. Potem nadeszła zapowiedź trzeciej i informacja od naszego wydawnictwa, że publikacja powieści się opóźni. Przerażające. Pooddychałam głęboko przez kilka minut, a potem, znana ze swej słynnej cierpliwości, przeczytałam książkę w oryginale. To było jakieś kilka miesięcy temu - miesięcy pełnych wyczekiwania 4. części, użalania się nad sobą i pocieszania się każdą nową informacją o Queen of Shadows czy następnym napotkanym fanartem lub obrazkiem na tumblrze.
Trwało to tak do momentu...
Do momentu, aż przypomniałam sobie, że w maju wyszedł A Court of Thorns and Roses. I ponownie przepadłam w świecie stworzonym przez Maas.

I, że się tak wyrażę, nawet nie wiecie, jak bardzo dobre książki ssą. Przeżywaliście choć raz kaca książkowego? To takie uczucie przypominające zmieszaną ze sobą niecierpliwość i zdenerwowanie z ociupinką melodramatyczności i monotematyczności. Czasem na imprezę wpada też kilka innych stanów czy emocji - jak na przykład gniew, wyparcie czy żałość - ale zazwyczaj siedzę w domu z tymi czterema pierwszymi w roli towarzystwa. Siedzę i zastanawiam się, co mam ze sobą zrobić. To smutne. W końcu mamy wakacje, mogłabym gdzieś się ruszyć. Wczoraj było tak gorąco, że do mojego pokoju zajrzało dwóch hobbitów z pytaniem czy mogą mi podrzucić jakiś pierścień. Ale nie. Nie ruszyłam się z tego piekielnego ogniska. Jedyne, co dałam radę zrobić, to podejść do biblioteki, żeby jakieś półgodziny stać przed półkami pełnymi książek, które w tym momencie zupełnie mnie nie interesowały. Gdzie radość? Gdzie ekscytacja nową przygodą?

ACOTAR wycisnęło ze mnie wszystko, co dobre. Nawet się tego nie spodziewałam. Nie myślałam, że nowa historia stworzona przez Maas zauroczy mnie od pierwszego momentu, zdobędzie intrygującym, zwodniczo kuszącym klimatem. Moja miłość, podobnie ja przy Tronie ze szkła, nie była od pierwszego wejrzenia. O nie. Jednak tam, gdzie TzSz przekonał mnie dopiero kolejnymi częściami cyklu, ACOTAR uwodził me zmysły każdą następną stroną, powoli od siebie uzależniał, czekając, aż wpadnę w tę powieść całkiem i nawet nie będę wiedziała kiedy.
Podziałało.

Uwielbiam tych bohaterów, ten świat i wspaniałą, porywającą fabułę. Jestem zakochana w Tamlinie i Rhysandzie, mam nadzieję, że będziemy mogli razem z Fyre podróżować po innych dworach i odkrywać ten piękny, pełen pokus świat wraz z nią. Sarah J. Maas zaś bardzo się zmieniła pod względem warsztatu pisarskiego, podszlifowała swój styl, nadając mu pewną dozę unikalności i niezwykle rozwinęła się jako autorka od czasu Tronu ze szkła. Uwielbiam Celaenę i ferajnę, ale ACOTAR pod względem samego stylu Maas jest o wiele lepszą, łatwiejszą też w odbiorze książką. Może i nie zaczyna się tak dynamicznie, jak Tron ze szkła i na początku niezbyt wiele się tam dzieje, a jednak klimat + bohaterowie i niesamowity świat przedstawiony zasługują na owacje na stojąco.

Celaena wciąż jest moją ulubioną, badassową bohaterką, która wyszła spod pióra Maas, ale Fyre daleko od niej nie odstaje. To dopiero pierwsza część nowego cyklu, a ja już teraz jestem pewna, że jedyne, czego potrzeba Feyre, to czasu, żeby Sarah napisała więcej powieści z nią w roli głównej. To postać, której nie da się nie lubić. Z rodzaju nie tylko pokaranych przez los, ale także skopanych i oplutych, Feyre nie robi nic innego, tylko wstaje, otrzepuje się i jeszcze raz rzuca do boju. Lojalna i pracowita. Pomysłowa i zabawna. Wyróżnia się od pierwszych stron i do końca trzyma swego charakteru. Inni bohaterowie też nie odstają - w zasadzie ACOTAR to plejada świetnie wykreowanych, interesujących postaci, które z miejsca można polubić/ znienawidzić/ podziwiać, ale na pewno nie ignorować.

Jeśli przewinęliście te kilka akapitów moich lekko żałosnych, pełnych podekscytowania i uwielbienia jęków, pozwólcie, że tutaj Wam je podsumuję - ACOTAR to niesamowita powieść, która wciąga powoli, stopniowo, aż w końcu nie będziecie się mogli od niej oderwać. Urzeka wykreowanym światem, da się lubić po przedstawieniu barwnych, ciekawych bohaterów i w końcu szokuje plot twistami zawartymi w ostatnich rozdziałach, każąc długo czekać na kontynuację. Jedyne co mi pozostaje, to trzymać kciuki, że A court of Thorns and Roses niedługo wyjdźcie po polsku (bardzo n-i-e-d-ł-u-g-o!! Żebym nie czekała tyle, co na 3. część TzSz, bo będę kąsać!), a ja zakupię i z wrażenia przeczytam dwa razy pod rząd, zanim postawię na półce.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Behawiorysta

Szczerze powiedziawszy jest to mój pierwszy kontakt z polskim autorem, który zakończył się sukcesem. Odkąd pamiętam uważałam, że polskim kryminałom cz...

zgłoś błąd zgłoś błąd