Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,38 (16475 ocen i 748 opinii) Zobacz oceny
10
1 171
9
1 612
8
1 618
7
4 015
6
2 924
5
2 571
4
826
3
1 145
2
201
1
395
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788361056782
liczba stron
617
słowa kluczowe
epopeja, lektury, klasyka
kategoria
klasyka
język
polski
dodał
Rimokan

Jest to już trzynaste wydanie poematu Adama Mickiewicza w serii „Biblioteka Narodowa”. Wciąż aktualny wstęp Stanisława Pigonia nie tylko objaśnia historię powstania utworu, ale również jest znakomitym przewodnikiem po lekturze dzieła.

 

źródło opisu: ossolineum.pl

źródło okładki: ossolineum.pl

Brak materiałów.
książek: 137
kamil9 | 2016-03-06
Na półkach: Przeczytane

Czytałem Pana Tadeusza raczej z pozytywnym nastawieniem.Jednak nazwanie tego epopeją narodową to jak dla mnie trochę za wiele.

Inwokacja jest napisana świetnie i zaczyna długi (bo ponad 300 stronicowy) poemat pisany trzynastozgłoskowcem z parzystymi rymami.Taką formę Mickiewicz wybrał chyba z próżności(aby pokazać ludziom, że napisanie takiego dzieła wierszem to błahostka ). Jednak nie da się nie zauważyć, że czasami rymy są bardzo "na siłę", widać, że jak nie było pomysłu na rym to wciskał jakąś nazwę własną(np nazwisko).

Język bardzo mi się podobał razem ze starodawnymi formami .Wiele osób nie lubi takiej stylizacji dla mnie to bardzo pozytywne wrażenie.Jeśli chodzi o postacie to tak jak u innych najlepszą postacią dla mnie jest ksiądz Robak.I to jest jedyna wyróżniająca się postać.Główny bohater nie porywa.Zosia jest do bólu infantylna.Ukazanie szlachty w ujęciu raczej negatywnym zdecydowanie na plus.Głównym przykładem jest tutaj kłótnia Asesora z Rejentem o zabicie królika.I ogólnie skupienie się szlachty na zabawach, pijaństwo, zaściankowość etc.

Opisy przyrody na kilka stron to raczej nie dla mnie .Pewnie ich nie doceniłem, ale po prostu nie skupiałem się jakoś specjalnie na nich.
No i fabuła niestety nie powala .O ile główny wątek zajazdu jest ciekawy.To niektóre wydarzenia są dla mnie niezrozumiałe(może po prostu nie umiem "czytać między wierszami". Przede wszystkim chodzi mi o zachowanie Zosi.Dziewczyna zbiera owoce w ogrodzie w bieliźnie(trochę to dziwne, ale niech już będzie) przychodzi Tadeusz , Zosia wyrzuca koszyk i ucieka.No ludzie przecież ona podobno była szlachcianką z dobrego domu wychowywaną jak na szlachciankę przystało.
Zostaję jeszcze zakończenie, które jest tak przesłodzone, że aż mdli...
Dosyć, że 3 pary się żenią to jeszcze Tadeusz decyduję się, na uwłaszczenie poddanych jednocześnie informując Zosię, że z tego powodu będą żyli biedniej.Jakie to jest poświęcenie, altruizm i w ogóle jaki ten Tadeusz wspaniałomyślny...

Jakoś tak wyszło, że moja recenzja przedstawiła negatywne strony "Pana Tadeusza" jednak ogólne wrażenie po tej lekturze pozostaje więcej niż dobre.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Olga i osty

Lubię sterty książek. Są użyteczne: można z nich zbudować fort, używać jako pocisków, szpanować kompletem UW, ułożyć elegancko na półce i czerpać z te...

zgłoś błąd zgłoś błąd