Ja, kochanka

Wydawnictwo: Czwarta Strona
5,73 (108 ocen i 31 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
6
8
5
7
14
6
35
5
18
4
7
3
9
2
4
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379764150
liczba stron
298
język
polski
dodała
Batalia

Nie ma znaczenia, kim jest ona ani kim jest jej Ukochany. Liczą się tylko uczucia, emocje i pożądanie… Mieszanka zmysłowych wspomnień, faktów i marzeń zamknięta w zapiskach kobiety zakochanej bez pamięci. Miłość w jej życiu zjawiła się w nieodpowiednim czasie, ale czy w wypadku uczuć to w ogóle ma znaczenie? Kochanka wierzy, że wkrótce osiągnie Pełnię Szczęścia i na zawsze połączy się ze swym...

Nie ma znaczenia, kim jest ona ani kim jest jej Ukochany. Liczą się tylko uczucia, emocje i pożądanie…

Mieszanka zmysłowych wspomnień, faktów i marzeń zamknięta w zapiskach kobiety zakochanej bez pamięci. Miłość w jej życiu zjawiła się w nieodpowiednim czasie, ale czy w wypadku uczuć to w ogóle ma znaczenie? Kochanka wierzy, że wkrótce osiągnie Pełnię Szczęścia i na zawsze połączy się ze swym Ukochanym. Nim jednak to się stanie, postanawia zapisywać swoje przeżycia, by dać ujście emocjom. Pragnie pokazać prawdziwe – piękne i trudne zarazem – oblicze miłości. Gdy w grę wchodzi zakochanie, nie ma miejsca na racjonalizm. Niepohamowana namiętność przeplata się z zazdrością, a radość z niepewnością i strachem.

Czy odważysz się przyjąć zaproszenie do jej intymnego świata?

 

źródło opisu: http://czwartastrona.pl/ja-kochanka/

źródło okładki: http://czwartastrona.pl/ja-kochanka/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (330)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1464
joaśka | 2017-07-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 lipca 2017

Uff, ale słabizna.
Książka napisana na zasadzie "Drogi pamiętniczku, dzisiaj widziałam się z U.". Ale takie rzeczy to pisze się do szuflady. Nudne wynurzenia kobiety uwikłanej w związek z mężczyzną innej kobiety. Żadnej dramaturgii, przyspieszonego bicia serca. Nic. A przecież tematem przewodnim jest ponoć wielka namiętność.

książek: 2372
Biblioteczka Rudej | 2016-06-09
Przeczytana: 09 czerwca 2016

Rola tej drugiej, żyjącej od spotkania do spotkania....cóż nie mnie oceniać,ale ja siebie w takiej roli nie widzę

książek: 598
Wisienka | 2018-07-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 lipca 2018

Książka na pół godziny czytania, po pierwsze krótka, po drugie irytująca. Narratorką jest tytułowa kochanka, opowiada o swojej, hmmm, sytuacji życiowej? a dokładnie relacji: ona-kochanka, on-ukochany, w skrócie U. To podobno erotyk, podobno. Śmiem twierdzić, że jeśli już to utajniony. Scen erotycznych "jak na lekarstwo", a sama erotyka bardziej usypia niż wzbudza emocje. Szkoda czasu, nawet 30 minut.

książek: 747
izabela81 | 2016-06-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016 rok
Przeczytana: 15 czerwca 2016

"Nie jestem żoną U., to oczywiste. Nie jestem też konkubiną, bo z konkubiną się mieszka. Partnerką? Niedobre określenie, kojarzy mi się bardziej z interesami niż z uczuciem. Jedynym odpowiednim słowem wydaje się "kochanka". Szkoda, że to nasuwa od razu skojarzenia z cyniczną suką, która bez litości, nie zważając na biedną żonę i dzieci, kradnie komuś męża, ojca, głowę rodziny, żywiciela i co tam jeszcze. Nikt nie zastanawia się, że kochanka to ta, która kocha. Może w nieodpowiednim czasie, ale czy o tym można decydować racjonalnie? Dawniej kochanka była tą, którą się kochało, której się pragnęło i która te uczucia odwzajemniała. Wychodzi więc na to, że jestem kochanką. Jakkolwiek to rozumieć - jestem nią. Skoro już zdecydowałam, kim jestem, będzie mi łatwiej. Co nie znaczy, że lekko. To mówię ci ja, kochanka."

Autorka pisząc tę książkę postanowiła skoncentrować się na emocjach, odczuciach, refleksjach i wewnętrznych przeżyciach głównej bohaterki. W sumie zawsze pisze o emocjach,...

książek: 562
Mia | 2018-07-23
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 23 lipca 2018

Główną bohaterką i jednocześnie narratorką powieści Karoliny Wilczyńskiej jest kochanka, bez pamięci zakochana w ukochanym, którego nazywa U.. Opisuje ich rozmowy telefoniczne i spotkania, myśli i uczucia, które wywołuje w niej miłość do niego oraz swoje wspomnienia.
Książka jest niezwykle subtelna, szczególnie opisy bliskości pomiędzy kochankami. Krótkie rozdziały sprawiają, że czytało się ją naprawdę szybko. Niestety, ma także wady. Jedną z nich jest brak akcji. Powieść jest raczej zbiorem luźnych wspomnień i przemyśleń, które nie zmierzają do szczególnego punktu kulminacyjnego. Ponadto znikoma ilość informacji na temat głównych bohaterów, która początkowo wydawała mi się ciekawym zabiegiem, ostatecznie była jak dla mnie nieudanym pomysłem. Myślę, że gdybyśmy poznali więcej szczegółów z życia Kochanki i U., ubarwiłoby to historię. Kolejną wadą jest główna bohaterka, która chwilami bywa nieco irytująca. Mimo to jednak oceniam powieść pozytywnie.

książek: 471
Natalia | 2016-05-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 maja 2016

Kochanka żyje od spotkania do spotkania. Łapie chwile normalności. Pragnie być kochana i szczęśliwa, ale godzi się na rolę tej trzeciej. W myślach widziałam kobietę, która nie myśli o niczym i nikim innym, jak tylko o sobie. Nigdy nie przyszło mi na myśl, że ta kobieta też mogła się zakochać, była gotowa zaryzykować by poczuć się kochana. Nie chce jej bronić, ale myślę, że nie można tak od razu osądzać. Warto poznać jej historię.

W moje ręce trafiły zapiski zakochanej bez pamięci kobiety. Miłość w jej życiu, jak często bywa, pojawiła się w nieodpowiednim czasie. Kochanka wierzy, że wkrótce osiągnie szczęście i na zawsze zwiąże się ze swym Ukochanym (w skrócie nazywa go U.). Zanim dostąpi tego zaszczytu, zaczyna zapisywać swoje przeżycia, by dać upust swoim emocjom. Ukazuje prawdziwe oblicze miłości do człowieka, wcześniej komuś przeznaczonego. Namiętność przeplata się z zazdrością, a radość z rozpaczą i strachem. Pojawia się gniew i ogromna potrzeba bycia "dla...

książek: 535
diff86 | 2016-05-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 maja 2016

Tak opisanej relacji mężczyzny i jego kochanki jeszcze nie czytałam. Karolina Wilczyńska do każdego tematu potrafi podejść z pewną dozą oryginalności i znów udało jej się mnie zaskoczyć. Cała opowieść składa się z emocji. Nie ma nazwisk, opisu bohaterów, nie wiadomo co stoi na przeszkodzie ich szczęściu, nie wiemy gdzie toczy się akcja, bo jak twierdzi narratorka, to nie ma żadnego znaczenia. Czasami trochę mi brakowało tych informacji, uczepienia się określonego czasu, zrozumienia, dlaczego dwójka tam mocno kochających się ludzi ma siebie tylko na chwilę. Pozostają te emocji, a jest ich cała gama - od wielkiego smutku i desperacji po radość.
Inne powieści autorki czyta się lżej, szybciej, bo w "Ja, kochanka" trzeba nieco wczucia się, refleksji. Książkę polecam, bo jest inna, znakomicie napisana, a okładka to mistrzostwo, aż chce się patrzeć :)

książek: 799
KobieceRecenzje365 | 2016-06-23
Na półkach: Przeczytane

"Nie jestem żoną U., to oczywiste. Nie jestem też konkubiną, bo z konkubiną się mieszka. Partnerką? Niedobre określenie, kojarzy mi się bardziej z interesami niż z uczuciem. Jednym odpowiednim słowem wydaje się "kochanka". Szkoda, że to nasuwa od razu skojarzenia z cyniczną suką, która bez litości, nie zważając na biedną żonę i dzieci, kradnie komuś męża, ojca, głowę rodziny, żywiciela i co tam jeszcze. Nikt nie zastanawia się, że kochanka to ta, która kocha. Może w nieodpowiednim czasie, ale czy o tym można decydować racjonalnie?"

Chyba jestem tą osobą, która zastanowiła się nad tym, że kochanka to właśnie ta, która po prostu kocha. Nie jestem "cyniczną suką", która kibicuje kobiecie odbierającej komuś męża i zdradzającemu mężczyźnie. Podejrzewam, że sama nie znalazłabym się nigdy w takiej sytuacji i nikomu tego nie życzę, bez względu na rolę jaką miałby tam odegrać. Po prostu starałam się poczuć wszystkie te emocje, które towarzyszyły tytułowej kochance i udało mi się. Jak...

książek: 866
uncafeconlibros | 2016-05-27
Na półkach: Przeczytane, Recenzenckie, 2016
Przeczytana: 15 maja 2016

Z twórczością Karoliny Wilczyńskiej miałam okazję zapoznać się przy okazji czytania dwóch tomów „Stacji Jagodno”. Książki, które zdobyły moje uznanie, przekazałam kobietom w mojej rodzinie, zwiększając w ten sposób grono fanów twórczości pani Wilczyńskiej. Kiedy dostałam zapowiedź najnowszej powieści autorki, z zaskoczeniem odkryłam, że nie będzie to kolejna powieść obyczajowa, a erotyk. I choć przyznam się, że miałam pewne opory przed lekturą tej książki, postanowiłam zaufać tak autorce, jak i mojemu ulubionemu wydawcy.

„Ja, kochanka” to książka nietypowa. Pisarka nie nadała imion swoim bohaterom i nie stworzyła ich charakterystyki. Ona, która nie jest żoną, ani nawet konkubiną, sama o sobie pisze „ja, kochanka”. On to jej mężczyzna, ukochany – w skrócie U. To kim są, czym się zajmują, dlaczego nie są razem jest zupełnie nieistotne. Liczą się tylko przeżycia i emocje głównej bohaterki, która w formie pamiętnika wprowadza czytelników w swój świat. Już we wstępie ostrzega, jaki...

książek: 231
StillChangeable | 2016-05-02
Na półkach: Przeczytane

Myślę, że wielu z Was kojarzy działającą na facebook'u stronę Polacy nie gęsi i swoich autorów mają. To właśnie dzięki zorganizowanemu przez twórców, że tak to ujmę, konkursie, którego wymogiem było oczywiście zrecenzowanie książki, miałam okazję sięgnąć po najnowszy tytuł Karoliny Wilczyńskiej, czyli "Ja, kochanka". Nie było to moje pierwsze spotkanie z autorką, stąd wiedziałam, że język, jakim się posługuje na pewno przypadnie mi do gustu. Już od pierwszych stron zostałam zaintrygowana i chociaż trochę bałam się wejścia do świata bohaterki, zaryzykowałam i cóż - nie żałuję.
Główna bohaterka to kobieta, o której tak naprawdę nic nie wiadomo. Oprócz tego, że pełni rolę narratorki, bo tak naprawdę spisuje ona wszystkie swoje uczucia, jakie towarzyszą zawiłej relacji, w którą się wplątała. Nazywa siebie kochanką i chociaż to słowo od razu kojarzy się negatywnie - z osobą, która wtrąca się w życie mężczyzny, niszcząc wszystko na swojej drodze, to tutaj nabiera innego znaczenia....

zobacz kolejne z 320 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd