Ziemia niczyja

Seria: Fabryczna Zona
Wydawnictwo: Fabryka Słów
5,87 (86 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
4
8
6
7
16
6
26
5
17
4
6
3
7
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ничья земля
data wydania
ISBN
9788379641505
liczba stron
353
język
polski

świat, w którym runęły zapory i miliony ludzi straciło życie w ciągu zaledwie kilku dni. Strefa klęski żywiołowej, skażona na całe wieki, w której nie działają ni prawa natury, ani prawa ludzkie. Dawna Ukraina, rozerwana na części przez Zachodnią Konfederację i Rosyjskie Imperium. Więzienie dla opozycjonistów i kryminalistów, poligon niehumanitarnych eksperymentów na ludziach, punkt...

świat, w którym runęły zapory i miliony ludzi straciło życie w ciągu zaledwie kilku dni. Strefa klęski żywiołowej, skażona na całe wieki, w której nie działają ni prawa natury, ani prawa ludzkie. Dawna Ukraina, rozerwana na części przez Zachodnią Konfederację i Rosyjskie Imperium. Więzienie dla opozycjonistów i kryminalistów, poligon niehumanitarnych eksperymentów na ludziach, punkt przerzutowy dla handlarzy bronią i narkotykami, pole walki między specsłużbami różnych krajów, strefa buforowa między Wschodem a Zachodem, chroniona przez wojska ONZ, pola minowe i tysiące kilometrów zapór z drutu kolczastego.

Ta zatruta, krwawiąca ziemia jest ojczyzną dla wielu, którzy przeżyli katastrofę. Ojczyzną, której są gotowi bronić do ostatniego tchu. Jedyny dom odważnych ludzi, dawno umarłych dla całego pozostałego świata. Ich ziemia. Ziemia Niczyja.

 

źródło opisu: http://bonito.pl/k-623396-ziemia-niczyja

źródło okładki: http://bonito.pl/k-623396-ziemia-niczyja

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 91
iminfectedpl | 2017-07-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

http://imradioactive.pl/ziemia-niczyja-jan-waletow/

Na skutek klęski żywiołowej Ukraina zamieniła się w skażony i niebezpieczny teren, w którym tylko nieliczni mają szanse przeżyć. Ziemia Niczyja – bo tak teraz nazywa się teren będący niegdyś licznym państwem – staje się punktem przerzutowym dla wszelkiej maści handlarzy a nawet więzieniem dla zbirów. W tym wszystkim poznajemy Michaiła Siergiejewa, który trafił w to miejsce z własnej woli. Jego zadanie wymagać będzie sporo wysiłku oraz narazi jego życie na wiele czasami śmiertelnie niebezpiecznych przygód.

Należąca do serii Fabrycznej Zony powieść Jana Waletowa, to mieszanka gatunkowa, w której z jednej strony doświadczyłem akcji i postapokaliptycznego klimatu, a z drugiej można rzec nieco polityczny thriller. W obu przypadkach główny bohater jest ten sam i w obu jest tak samo narażony na niebezpieczeństwo. Czy stworzenie tak różniących się od siebie historii w jednej książce było dobrym pomysłem? Chyba tak.

Każdy kto zna serię od wydawnictwa Fabryka Słów z góry może spodziewać się typowo postapokaliptycznych lub oscylujących wokół apokalipsy klimatów. Tym razem zostałem nieco zaskoczony, bowiem wątek tytułowej Ziemi Niczyjej jest bardzo skromny, a cała historia w większej części składa się z retrospekcji bohatera. Zanim Ukraina upadła, tętniła życiem na każdej płaszczyźnie, począwszy od zwykłych ludzi, na oligarchach i politykach kończąc. To właśnie przy tej drugiej grupie kręci się Siergiejew, co w pewnym momencie odmieni jego życie na dobre.

Zanim wziąłem tę książkę do ręki, wiele o niej słyszałem. Głównie to, że wątek postapokaliptyczny jest dość ubogi, jednak nie zniechęciło mnie to i podjąłem się lektury. Początek był fajny, klimatyczny, a opisana przez autora Ziemia Niczyja wzbudzała we mnie mocne zainteresowanie. Niestety czar szybko prysł, bowiem zaczęła się historia głównego bohatera zanim trafił na skażony teren. Tutaj zaczęły pojawiać się pierwsze schody, ponieważ opisana historia nie miała praktycznie nic wspólnego z opisem, który można ujrzeć na tyle książki.

Może brzmi to, jakby historia nie przypadła do gustu, ale tak nie było. Retrospekcje Michaiła z jeszcze żywej Ukrainy były opisane ciekawie, a sam język i opisy z łatwością pozwoliły mi wyobrażać sobie to, co czuł i widział bohater. Problem jednak tkwił w tym, że często historia dłużyła się i ciągnęła w nieskończoność, co przyprawiało mnie o lekką niechęć do kontynuowania lektury. Nie poddałem się i nie żałuje, jednak uważam, że tak dobry motyw, jak stworzona przez Waletowa Ziemia Niczyja został za mało wykorzystany.

Jest to kwestia dość indywidualna, jednak strasznie irytowały mnie olbrzymie odległości między rozdziałami. Historii było wiele, a autor jak chciał wrócić do tego, co było 1 lub 2 rozdziały temu, zdażało się, że absolutnie ulatywało mi z głowy to, co się wydarzyło wcześniej. Na dodatek często w trakcie rozmowy bohatera z inną postacią, lub w innym momencie, zostałem przeniesiony w retrospekcje Siergiejewa co wielokrotnie wybijało z rytmu w obecnie śledzonej akcji.

Podsumowując, książka nie jest zła, jednak trzeba być przygotowanym na to, że nie otrzymamy klimatu znanego w serii Fabrycznej Zony. Historia jest nieco inna, spokojniejsza z wolniejszym tempem i jak na mój gust zbyt mało wykorzystanym tytułowym motywem.

Moja Ocena: 6/10


Po więcej, zapraszam na imradioactive.pl!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Hashtag

Powiem tak. Gdyby to była pierwsza książka tego autora na pewno bym nie jej nie przeczytał do końca. Jestem fanem mecenas Chyłki i tylko dlatego dob...

zgłoś błąd zgłoś błąd