Grimm City. Wilk!

Cykl: Grimm City (tom 1) | Seria: Imaginatio [SQN]
Wydawnictwo: Sine Qua Non
6,67 (696 ocen i 178 opinii) Zobacz oceny
10
25
9
45
8
117
7
210
6
171
5
68
4
40
3
15
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379246014
liczba stron
384
język
polski
dodał
Pavel

Przyznaj, spodziewasz się baśni... Miasto Grimm – ponura, spowita obłokami tłustej czerni metropolia to miejsce, gdzie o sprawiedliwość równie trudno, co o bezchmurne niebo. Zbudowane na ciele olbrzyma, napędzane jego smolistą krwią i odłamkami węglowego serca trwało w dawno ustalonym porządku. Do teraz. Na przestępczą scenę wkracza właśnie bezkompromisowo Nowy Gracz, a oficer policji Wolf...

Przyznaj, spodziewasz się baśni...

Miasto Grimm – ponura, spowita obłokami tłustej czerni metropolia to miejsce, gdzie o sprawiedliwość równie trudno, co o bezchmurne niebo. Zbudowane na ciele olbrzyma, napędzane jego smolistą krwią i odłamkami węglowego serca trwało w dawno ustalonym porządku. Do teraz. Na przestępczą scenę wkracza właśnie bezkompromisowo Nowy Gracz, a oficer policji Wolf zostaje brutalnie zamordowany we własnym domu. Czy te fakty się łączą? I czy czerwony płaszcz z kapturem zaobserwowany u głównej podejrzanej w sprawie zabójstwa czyni ze sprawy zbrodnię na tle religijnym?

Jakub Ćwiek tym razem funduje nam gorzki, brutalny kryminał noir w niezwykłym świecie inspirowanym amerykańskim podziemiem przestępczym lat dwudziestych i trzydziestych. W mieście, w którym rządzi strach i… opowieść.

W tym mieście nie wybacza się żadnych błędów!

 

źródło opisu: http://www.wsqn.pl/ksiazki/grimm-city-wilk/

źródło okładki: http://www.wsqn.pl/ksiazki/grimm-city-wilk/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 837
Adriana | 2016-05-09
Na półkach: Przeczytane, 2016

www.ujrzecslowa.pl

Do twórczości Jakuba Ćwieka nie trzeba mnie wcale przekonywać. Zyskał moje czytelnicze serce za sprawą Ciemność płonie oraz serii Chłopcy (Kłamca dalej czeka na półce i tęsknie na mnie łypie).

Jeżeli po Grimm City spodziewacie się baśni, to muszę was zmartwić, bo może i motywy są zaczerpnięte z tego gatunku, ale tu przyszedł czas na mroczną metropolię z przestępstwami na czele. A tam znajdziecie oficera Wolfa… tylko, że martwego.

Podczas chwytania po książki tego Autora nie ma się co martwić, po prostu bierzesz kolejną i kolejną, bo Ćwiek, w niebywały sposób wyciska ze swojej wyobraźni wszystko co może, a później daje to tak niebywały efekt. Jednak w tej powieści natrafiłam na pewne mankamenty. Nie wiem dlaczego, ale strasznie mnie ta historia na początku nużyła. A potem jakby od połowy, była to niezwykła i szybka akcja, a w dodatku bohaterowie zaskarbili sobie moje uczucia, dopiero pod koniec tej historii.

Niebywale jest mi przykro z tego powodu, ponieważ klimat tej książki jest naprawdę przedni i podczas jej czytania miałam wrażenie, że żyję wraz z innymi w wielkiej mrocznej metropolii i że powinnam się bać o własne życie za każdym rogiem. Istna gangsetrska sieczka. Może mój zarzut co do tej historii jest taki, że mamy do czynienia w niej z kryminałem, to jednak język bohaterów jest nacechowany bardzo wulgarnie. Ale nie mogę też stwierdzić, że to do końca kryminał. Może kryminał z elementami fantastycznymi byłby dobrym określeniem.

Chyba ogólnie książki Ćwieka wydają się na pierwszy rzut oka bardzo męskie. Wręcz przepełnione są testosteronem, i jak w Chłopcach bardzo podobał mi się ten motyw, tak tutaj, pomimo że potrafię go zrozumieć ze względu na scenerię, nie mogę przetrawić tego zabiegu. Możliwe, że to nie był odpowiedni czas by sięgnąć po tę lekturę. Bo tak, Autor ma dość niebywały styl, dość prosty, ale zarazem zaskakujący w sposobie odzwierciedlenia rzeczywistości.

Pomysł był dość dobry i ostatecznie Autor dobrze go wykorzystał. Nie wiem dlaczego, ale mam wrażenie, że Jakub Ćwiek zawsze tworzy książki takie, jakie chce. Nie twierdzę, że inni Autorzy tak nie robią, ale to już moja szósta książka tego Autora i wiem, że jego styl jest dość odstający od reszty – ale w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Jego twórczość albo się lubi, albo nie. Ja osobiście Grimm City uważam do tej pory za najsłabszą pozycję, ale zarazem nie tak słabą, bym stwierdziła, że czas zakończyć wieczorne spotkania z jego twórczością. O nie. Spróbujcie i przekonajcie się, czy taki styl wam odpowiada. Bo tak jak już wspomniałam, pomysł jest genialny.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Prymityw. Epopeja narodowa

Książkę postawię na półce obok "Pokalania" Czerwińskiego, "Nic" Bieńkowskiego i "Placu zabaw" Kochana. Wszystkie je łącz...

zgłoś błąd zgłoś błąd