Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Łabędzi śpiew. Księga I

Tłumaczenie: Maria Grabska-Ryńska
Cykl: Łabędzi śpiew (tom 1)
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
7,4 (358 ocen i 73 opinie) Zobacz oceny
10
25
9
59
8
95
7
101
6
36
5
23
4
13
3
5
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Swan Song
data wydania
ISBN
9788361386803
liczba stron
524
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

W odpowiedzi na bezprecedensowo wrogi atak rząd decyduje się użyć broni atomowej. Ameryka, jaką znaliśmy, przestaje istnieć. Teraz wszyscy, od prezydenta USA po nowojorskich bezdomnych, będą walczyć o pozostanie przy życiu. Na pustyni rządzonej przez strach i agresję, zaludnionej przez potwory i samozwańcze armie, każdy z tych, którzy przeżyli Apokalipsę, zostanie uczestnikiem ostatniej bitwy...

W odpowiedzi na bezprecedensowo wrogi atak rząd decyduje się użyć broni atomowej. Ameryka, jaką znaliśmy, przestaje istnieć. Teraz wszyscy, od prezydenta USA po nowojorskich bezdomnych, będą walczyć o pozostanie przy życiu.
Na pustyni rządzonej przez strach i agresję, zaludnionej przez potwory i samozwańcze armie, każdy z tych, którzy przeżyli Apokalipsę, zostanie uczestnikiem ostatniej bitwy między dobrem a złem - bitwy która zadecyduje o losach ludzkości.
Siostra, która w gruzach Manhattanu znajduje dziwny szklany artefakt, będący katalizatorem przemian… Joshua Hutchins, były zapaśnik, który chroni się przed opadem promieniotwórczym na stacji benzynowej w Nebrasce… I ona, dziewczynka obdarzona szczególnym darem, która wędruje wraz z Joshem do miasta w Missouri, gdzie zacznie uzdrawiać.
Lecz przedwieczna moc, która zniszczyła Ziemię, wciąż zaciąga rekrutów do swej nieznużonej armii. Nie zawaha się sięgnąć po uzdrowicielkę…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Papierowy Księżyc, 2016

źródło okładki: Wydawnictwo Papierowy Księżyc, 2016

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 445
Kamil | 2016-03-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Fantasy

Nie lubię klimatów apokaliptycznych. Męczyłem się z "Metrem 2033", nie rozumiałem jego fenomenu, nudziłem przy długich opisach i czekałem na koniec, który moim zdaniem nie był czymś wybitnym. Jednak był jeden tytuł, który mnie przyciągał i polowałem na niego już od dłuższego czasu. Pewnej wizyty w bibliotece w mieście rodzinnym ujrzałem w końcu upragniony tytuł. "Łabędzi Śpiew" Roberta McCammona to powieść, która zyskała uznanie w kręgu wszystkich miłośników tego typu literatury.



Wielu znawców, krytyków i recenzentów nie mogło się mylić. "Łabędzi Śpiew" to nie tylko powieść o wizji świata po zagładzie. To portret psychologiczny grupki ludzi, którzy dążą do sobie znanego celu. Pisarz nie poszedł na łatwiznę, nie rozpoczął swojej powieści od samej zagłady - naszych bohaterów poznajemy na kilka dni przed nuklearną wojną. Znamy ich nawyki, rodziny, sytuację życiową. Wiemy czym się kierują, co chcą w życiu osiągnąć. Wszyscy żyją ze świadomością bliskiej wojny, która może zmienić świat. Można wręcz powiedzieć, że są tacy jak my.

McCammon niszczy nasz świat. Stawia swoich bohaterów w obliczu śmierci, osamotnienia i wszystkich okropieństw, które wywołuje wojna. Nasza uwaga skupia się na trzech grupach, które na pierwszy rzut oka są całkowicie odmienne. I tutaj po raz pierwszy należą się wielkie oklaski dla autora powieści. Głęboki portret psychologiczny każdej postaci przyciąga jak magnes. Dzięki poznaniu postaci przed wojną wiemy jak się zmienili, jak wpłynęła na nich wojna, w jaki sposób sobie radzą. Zmiany jakie dokonały się w ich charakterach są często tragiczne, przygnębiające, szokujące, ale i wzruszające. Takie nagromadzenie emocji świadczy tylko o jednym - nie będziemy mogli się oderwać od lektury.

"Łabędzi Śpiew" bardzo często jest porównywany do dwóch, znanych powieści - "Bastionu" Kinga oraz "Drogi" McCarthyego. W odróżnieniu od tej pierwszej mamy o wiele mniej opisów spalonej ziemi i świata po zagładzie, oczywiście, pisarz bardzo zgrabnie nakreśla swoją wizję, dzięki czemu nie mamy problemów z wyobrażeniem sobie jego obrazów. Co się tyczy drugiego wymienionego tytułu - "Łabędzi Śpiew" śpiew jest mniej filozoficzny, a bardziej emocjonalny. Ciężko porównywać dwie, tak wybitne książki, jednak powieść McCammona jest skierowana dla trochę mniej wymagającego odbiorcy.

Wplatanie w swoją historię elementów fantastycznych, McCammon postawił na unikalność i pokazanie, że w nowym świecie wszystko jest możliwe. Nasi bohaterowie wyruszają w drogę. Nie wiemy gdzie idą, po co, co trzyma ich przy życiu. Wraz z rozwojem postaci możemy dostrzec pewną więź, która ich łączy, a której sami są świadomi. Co jakiś czas autor wprowadza pewne wizje, magiczne przedmioty, a nawet nową postać, która może zmienić całą historię. Nie powiem, z początku nie podobały mi się te zabiegi, jednak bez nich, "Łabędzi Śpiew" byłby kolejną powieścią postapo, która zahacza o te same schematy.

Sposób przedstawienia walki o przetrwanie wciąga czytelnika w kilka chwil. Co jakiś czas nasi bohaterowie trafiają na nowe grupy ocalałych, które by przeżyć, były zdolne do naprawdę przeróżnych czynów. Jedne szokują, inne martwią. Tragiczny obraz istoty ludzkiej, której duch potrafi złamać się w każdym momencie potrafi uderzyć znienacka i pozostawić w czytelniku cień niepewności. Każdy kolejny krajobraz, grupa ocalałych jest coraz bardziej katastrofalny, a my musimy trzymać kciuki za naszych ulubieńców, by w tym nowym, strasznym świecie udało im się przetrwać.

Autor pisze w bardzo dojrzały, a co ważniejsze, świadomy sposób, co daje wyraz w przemianach głównych bohaterów. Najbardziej uderzyła mnie postać małego Rolanda, który żyjąc w swoim wyimaginowanym świecie staje się kompletnie innym człowiekiem, zdatnym na wpływ innych, smakujący nowych doznań, które powinny być zakazane dla chłopców. To właśnie jego wątek jest, moim zdaniem, najbardziej tragiczny, pełny agresji, gniewu i wzajemnego wykorzystywania.

Jeśli lubicie takie powieści.. Nie. Każdy, bez wyjątku powinien przeczytać tę powieść. Obraz zagłady świata, genialne nakreślone postaci, ich przemiana. Motyw drogi. Tragiczna wizja człowieczeństwa, które upada na samo dno. Wątek fantastyczny, który z każdą następną stroną nabiera smaku. opisy pełne emocji. Nie da się wymienić wszystkich zalet "Łabędziego Śpiewu". A to dopiero pierwszy tom, ja już zabieram się za kolejny, a Wam polecam i naprawdę zachęcam do zapoznania się z prozą Roberta McCammona.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Siostry

Piękna, klimatyczna książka. Akcja osadzona w urokliwym miejscu sprawia, że czytając ją czułam się prawie jak na seansie relaksacyjnym. Uwielbiam taki...

zgłoś błąd zgłoś błąd