Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Zabić Ptasidzioba

Wydawnictwo: Siedmioróg
8,2 (5 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
0
8
0
7
3
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377914120
liczba stron
448
język
polski
dodał
DonSzabla

Zacząłem pracować nad tą książką chyba z dziesięć lat temu. Lecieliśmy Lufthansą do Nowego Jorku, w iluminatorze zobaczyłem stadko przelatujących ludzi, jak na obrazie Chagalla: jakąś całującą się parę, staruszka z kozą na postronku, dwie baby rozplotkowane, dzieciaki kopiące szmaciankę. Nie zwrócili na nas uwagi. Przyszło mi wtedy do głowy, że też bym sobie polatał. Później, na Manhattanie,...

Zacząłem pracować nad tą książką chyba z dziesięć lat temu. Lecieliśmy Lufthansą do Nowego Jorku, w iluminatorze zobaczyłem stadko przelatujących ludzi, jak na obrazie Chagalla: jakąś całującą się parę, staruszka z kozą na postronku, dwie baby rozplotkowane, dzieciaki kopiące szmaciankę. Nie zwrócili na nas uwagi. Przyszło mi wtedy do głowy, że też bym sobie polatał. Później, na Manhattanie, pokazałem żonie budynek przy Sto Trzynastej Ulicy, w którym mieszkałem, prowadząc seminarium na Uniwersytecie Columbia ćwierć wieku temu. Przyszło mi do głowy, by zapukać do swoich drzwi – kto tam teraz mieszka? Zapukałem. Otworzył mi… ja tamten, z roku 1972. Tak zaczęła się powieść, konfrontacyjna, baśniowo-realistyczna i pełna magii, jak u Chagalla. Dałem się ponieść fantazjom, grzebałem w przeszłości, opowiadałem nie kończącą się miłość i wpisywałem zdarzenia z teraźniejszości. Rzucałem. Wracałem. Wraz ze swoim młodszym antysobowtórem lewitowałem w czasoprzestrzeni. Nazwałem go Ptasidziób. Nigdy nie czytałem podobnej książki. Wątpiłem czy ją skończę. Ale udało się w końcu. Zabić Ptasidzioba jest w drukarni, ukaże się wkrótce nakładem Wydawnictwa SIEDMIORÓG. A ja już przeżywam spotkanie z Wami. Aprobata czy potępienie? Maszynopis powieści przeczytało paru moich przyjaciół: tak sprzecznych opinii nie uzyskała dotychczas żadna z moich książek, a wydałem ich sporo. Żadna też nie była tak osobista, może z wyjątkiem "Grubego".

 

źródło opisu: http://siedmiorog.pl/

źródło okładki: http://siedmiorog.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 676
Książkomaniacy | 2016-02-27
Przeczytana: 27 lutego 2016

ksiazkomaniacyrecenzje.blogspot.com

"Zapukałem. Otworzył mi... ja tamten, z roku 1972. Tak zaczęła się powieść , konfrontacyjna, baśniowo-realistyczna i pełna magii, jak u Chagalla. Dałem się ponieść fantazjom, grzebałem w przeszłości, opowiadałem nie kończącą się miłość i wpisywałem zdarzenia z teraźniejszości. Rzucałem. Wracałem. Wraz ze swoim młodszym antysobowtórem lewitowałem w czasoprzestrzeni. Nazwałem go Ptasidziób".

Książka, jak mówi o niej sam autor - niezwykła, wyjątkowa i bardzo osobista. Powieść konfrontacyjna, baśniowo-realistyczna, będąca powrotem do czasów młodości. Wyznanie - rachunek sumienia - tęsknota za przeszłością? Trudno jest mówić o samym sobie.

Uniwersytet Columbia - seminarium dla studentów dziennikarstwa, dokument filmowy, reportaże, wiersze, poruszanie tematów tabu.Tęsknota za domem - za rodziną, strach przed kompromitacją. I polska rzeczywistość - donosy, nie wiadomo czy przyjaciel nie okaże się wrogiem, podpisy, protokoły, kolejki. Wrocław - kartki, wspomnienia z dzieciństwa, pierwsze potańcówki, pierwsze zauroczenia.

Przywoływanych obrazów jest bardzo wiele. Co rządzi życiem człowieka - przypadek czy przeznaczenie?

"Czy wolno zabić Ptasidzioba dla dobra ludzkości? A nawet gdyby tylko dla dobra mojego i L.? To drugie też nie w kij dmuchał. I nikt się nigdy nie dowie, to pewne. Wystarczy zastosować w praktyce teorię względności Alberta Einsteina. Który, nawiasem mówiąc, też czasami lewitował. Zostały mi jakieś dwie sekundy."


Książka Aleksandra Minkowskiego jest zupełnie inna niż wszystkie przeze mnie dotąd czytane. To lektura dla dojrzałego czytelnika, wymagająca, skupiająca uwagę, trudna. Kim lub czym jest tytułowy Ptasidziób? To przeszłość, która powraca po latach, ciągle daje o sobie znać.

Manhattan, budynek przy Sto Trzynastej Ulicy, komunistyczna Polska - to ciągłe lewitowanie, niezwykła podróż po własnej osobowości. Obserwowanie i komentowanie faktów, wydarzeń, ludzi, własnej pracy i twórczości.
80 rozdziałów osobistych zwierzeń - dryfowanie pomiędzy marzeniami a poczuciem obowiązku, rodziną a miłosnymi przygodami. Bolesne doświadczenia i wspaniałe przeżycia.

Co na to przyszłość? Przekonajcie się sami! Mam nadzieję, że sięgniecie po tę książkę, mimo że nie należy do najłatwiejszych, wymaga wielkiego zaangażowania, refleksji i zadumy warto zapoznać się z niezwykłym zabiegiem literackim Minkowskiego.

Izabela Nestioruk

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
1Q84 - t. 3

Mam wrażenie, że trzecia część jest pisana dla samego pisania. Jest po prostu nudna. Nudne opisy, zupełny brak akcji, a ten cały Ushikawa potrzebny ja...

zgłoś błąd zgłoś błąd