Lubimyczytać.pl to:
społeczność 374 tys. zakochanych w książkach
ponad 667 tys. recenzji
ponad 220 tys. książek
własna biblioteczka
system rekomendacji
Okładka książki Proces

Proces

Autor:
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Jakub Ekier
tytuł oryginału
Der Prozeß
wydawnictwo
Świat Książki
data wydania
ISBN
9788324711260
liczba stron
272
słowa kluczowe
kafka, klasyka, nowy przekład
kategoria
Literatura piękna
język
polski
typ
papier
7.1 (8540 ocen i 267 opinii)

Opis książki

Jedna z najsłynniejszych powieści w historii literatury w nowym, współczesnym przekładzie Jakuba Ekiera. Historię Józefa K., skromnego urzędnika bankowego, który pewnego dnia zostaje oskarżony nie wiadomo o co i wtłoczony w absurdalną machinę biurokracji, można odczytywać na najróżniejsze sposoby. Realistycznie, metaforycznie, filozoficznie... Nowy, sugestywny przekład powoduje, że arcydzieło Kafk...

Jedna z najsłynniejszych powieści w historii literatury w nowym, współczesnym przekładzie Jakuba Ekiera. Historię Józefa K., skromnego urzędnika bankowego, który pewnego dnia zostaje oskarżony nie wiadomo o co i wtłoczony w absurdalną machinę biurokracji, można odczytywać na najróżniejsze sposoby. Realistycznie, metaforycznie, filozoficznie... Nowy, sugestywny przekład powoduje, że arcydzieło Kafki z początku XX wieku nabiera kolejnych znaczeń i brzmi, jakby powstało dziś.

 

pokaż więcej

Inne wydania

Polecamy

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie i aktywności czytelników
książek: 1626
Pablos | 2010-09-10
Przeczytana: 10 września 2010

Człowiek często opiera się na tym, co usłyszy wokół siebie. Przykładamy niewielką uwagę do słów ludzi kompletnie obcych, nieco większą do tych, których widujemy częściej, na przykład nauczycieli w szkole. Taka jest siła rzeczy – zawsze w głowie się coś utrwali. Mnie utrwaliła się w ten sposób świadomość, iż „Proces” Franza Kafki jest powieścią o totalitaryzmie, czymś na kształt państwa policyjnego, gdzie jednostka nie ma znaczenia. Byłem przekonany, że tytułowy Józef K. to ofiara spisku mającego na celu ostatecznie upokorzenie człowieka przez aresztowanie i proces w sprawie, o której sam aresztowany do samego końca się nie orientuje.

Jak się okazało, w pewien sposób można tę powieść tak interpretować. Ale „Proces” jest czymś o wiele większym, niż tylko opowieścią o manipulowanym człowieku. Zresztą, jak się głębiej przyjrzeć, to Józef K. nieźle sobie daje radę z tą sytuacją, nie jest – jak się spodziewałem – wrakiem człowieka, gonionym od ściany do ściany, od urzędu do urzędu. W zasadz...

książek: 0
konto_usuniete | 2010-07-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Przygnębiająca, dająca do myślenia, pełna niejasności i mroczna książka. "Proces" jest jak koszmarny sen, męczy, nie daje spokoju. W mojej opinii jedna z najważniejszych powieści w historii.

książek: 304
PMat | 2013-05-16
Przeczytana: wrzesień 2012

Jedna z tych powieści, które należałoby przeczytać nie zaglądając wcześniej do wikipedii, słowników lektur, blogów literackich czy takich portali ja ten. Przeczytać z głową wolną od wszelkich podejrzeń co do jej końcowego sensu i możliwych interpretacji. Ale mówimy o dziele tak znanym, tak "ugębionym" przez kolejne pokolenia czytelników, że spełnienie przytoczonego wyżej warunku byłoby chyba niemożliwe. W moim przekonaniu należałoby odrzucić przynajmniej te najczęściej przywoływane tropy, jak krytyka biurokracji (nazbyt przejaskrawiona, zważywszy choćby na sposób w jaki kończy główny bohater) czy prorokowanie nadejścia XX - wiecznych totalitaryzmów (zbyt jednowymiarowe byłoby to proroctwo, odnoszące się w zasadzie tylko do patologii wymiaru sprawiedliwości). Do pewnego momentu właściwa wydaje się interpretacja teologiczna, ale i ona ostatecznie chyba nie do końca przekonuje. Może najbardziej pasuje tu określenie, na które kiedyś przypadkiem natrafiłem w internecie: "para...

książek: 283
Krzysiek | 2010-03-27
Przeczytana: 2004 rok

"Proces" jest na pewno jedną z tych książek, której znaczenia nie jestem pewien i nawet gdybym długo nad znaczeniem "Procesu" myślał - myślę, że nie byłbym w stanie wyczerpać tego, co może ta historia oznaczać i co można z niej wyciągnąć.

Mamy tu na pewno do czynienia z konfrontacją człowieka z machiną biurokratyczną względem której jest on bezsilny, chociaż podejmuje wszelkie działania, by odkryć skąd wzięło się całe nieporozumienie z aresztowaniem go pewnego dnia. Jest to temat, który na pewno fascynował autora - bo te same oddźwięki widać chociażby w "Zamku", czy nawet utrzymanej w nieco innej stylistyce "Ameryce".

Książka jest pełna ukrytych znaczeń, surrealistycznych zdarzeń i mnie osobiście tymi cechami wręcz hipnotyzowała i wciągała coraz bardziej w kafkowską wizję świata. A że ta wizja jest koszmarem nie przeszkadza, by "Proces" był wciąż jedną z moich ulubionych książek.

książek: 227
Paweł | 2012-05-13
Na półkach: Przeczytane

Książka powinna znaleźć swoje przewrotne dopełnienie w postaci nalepki lub adnotacji: "Przeczytać jednym tchem" lub "Czytać nie dłużej niż przez dwie godziny"; byłby to dostateczny zwiastun pewnej ulotnej dozy czarnego humoru jaki zdaje się skrywać w "Procesie" w niepokojący sposób. Ledwie wyczuwalny humor niknie jednak wobec wystarczająco ponurej i przerażająco nieludzkiej fantasmagorycznej scenerii, która spycha romantyczną grozę i nieśmiertelne średniowiecze. "Proces" mógłby z powodzeniem rozgościć się w upiornych odmętach fantastyki przybranej dreszczem niczym z "Gabinetu doktora Caligari" z 1920 roku.

Historia niedokończona, przerwana czy może po prostu nieukończona ale wydana i stanowiąca pewien przełom w światowej literaturze, choć mogłoby się zdawać, że awangardziści XIX i XX stulecia w wystarczającym stopniu zaniepokoili swoimi śmiałymi pomysłami (nie piszę kogo zaniepokoili na przekór pewnej dociekliwej znanej polonistce). Pewne poczucie nierzeczywistości co do miejsca akcj...

książek: 759
Mavericus | 2010-11-23
Na półkach: Przeczytane

Oskarżony K. kto nieraz i w dzisiejszym XXI w. nie ma przekonania, że jest oskarżony, a nie wie za co i dlaczego akurat jego. Ta książka jest wciąż aktualna. Jakże by inaczej przecież jesteśmy osieciowani biurokracją. Nikt tak naprawdę nie wie kiedy zostanie wezwany przez urząd do wytłumaczenia się z "omyłki" urzędniczego bałaganu.

książek: 460
FromNorwayWithLove | 2011-02-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2000 rok

Gorzko. Lektura obowiązkowa dla pracowników administracji samorządowej. Pozdrawiam panią z okienka numer 3.

książek: 111
vattghern76 | 2014-03-17
Na półkach: 2014, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 marca 2014

Przygnębiająco-dobijająca, szaro-ponura, absurdalna i jednak NIEZROZUMIAŁA..

Lektura "Procesu" skłaniać może do mnóstwa różnorakich interpretacyj, od powierzchownych i jakby oczywistych po te wielopiętrowe, mniej lub bardziej prawdopodobne. Pewności jednak w jej właściwym odbiorze raczej nie ma. I zapewne nigdy nie będzie.

Być może w tym właśnie tkwi jej siła oraz niemal magiczna moc oddziaływania na czytelnika? Literacko rzecz chwilami wieloma piękna! Acz finalnie historia tłamszonego przez system Józefa K. do mnie kurczę NIE przemówiła! Nie złapała za serce, nie porwała ni specjalnie wzruszyła. Zaszokowała szczerze co prawda w samym finale, ale..

Prawda jest moi mili taka, iż wyżej sobie cenię "Pamiętnik znaleziony w wannie" Stanisława Lema! I nic na to nie poradzę..

Mój WYROK będzie zatem srogi i brzmi: tylko 6/10! I możecie se apelować!

książek: 1194
Nihil | 2010-12-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 grudnia 2010

Ta książka ukazuje symbolicznie nasze społeczeństwo - wielką, potworną machinę, działające w nieskończoność perpetuum mobile. Każda część tej maszyny to pojedyncza jednostka, pozbawiona własnej woli i pociągana za sznurki przez bezimienną władzę, ukrytych w cieniu architektów.
Wszyscy jesteśmy elementami tej olbrzymiej, monumentalnej układanki.
Każdy w pewien sposób jest uzależniony od innych.
Każdy ma wiele ograniczeń, nie jest w pełni wolny, choć może nawet nie zdaje sobie z tego sprawy.
Każdy jest Józefem K.

książek: 521
Klakier | 2014-03-03
Przeczytana: 02 marca 2014

Jakoś tak dziwnie wyszło, że ominęło mnie czytanie w szkole "Procesu". Jednak chciałem prędzej czy później to zrobić, zaciekawiony tym całym szumem i ikonicznym statusem, jaki narósł przez lata wokół tego dzieła. Skończyłem czytać i.. prawdę powiedziawszy, to jestem deko zawiedziony. Są dwie główne (jeśli nie jedyne) zalety tej książki: sama przewodnia idea i styl. Problem polega na tym, że poza wyżej wspomnianymi, to nie ma na czym specjalnie oka zawiesić.
Akcja brnie w ślimaczym tempie, nie ma tu absolutnie żadnych punktów kulminacyjnych, a całość od początku aż do finału, jest tak niebywale monotonna, że męczyłem się z czytaniem kilka dni. Zabójczy wynik, biorąc pod wagę jej broszurowe wymiary (można spokojnie w kieszeni spodni nosić). Józef K, pomimo rzucającej się w oczy pewności siebie i nietypowej sytuacji w jakiej się znalazł, nie wzbudził we mnie większego zainteresowania. Emocji negatywnych też nie wzbudza, bo na kogoś bezbarwnego ciężko się wściekać. Bohaterowie ep...


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd