Brzydki człowiek i inne opowiadania

Wydawnictwo: Marginesy
6,7 (10 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
3
7
4
6
0
5
3
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788365282422
liczba stron
320
słowa kluczowe
literatura polska, opowiadania
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Wytworny koneser sztuki zamknięty w sycylijskiej samotni, chora kobieta z rozpaczy nawiązująca romans, spiker radiowy przekraczający granicę między rozumem a wyobraźnią – oraz wielu innych bohaterów jedenastu opowiadań Włodzimierza Kowalewskiego – stanowią przykład i próbę naszego własnego ścierania się z losem. „Niech czytelnik wejdzie ze mną tam, gdzie sam chciałem być choć przez chwilę....

Wytworny koneser sztuki zamknięty w sycylijskiej samotni, chora kobieta z rozpaczy nawiązująca romans, spiker radiowy przekraczający granicę między rozumem a wyobraźnią – oraz wielu innych bohaterów jedenastu opowiadań Włodzimierza Kowalewskiego – stanowią przykład i próbę naszego własnego ścierania się z losem.

„Niech czytelnik wejdzie ze mną tam, gdzie sam chciałem być choć przez chwilę. Do neogotyckiego zameczku Zygmunta Krasińskiego w Opinogórze, do pokoiku pięknej kierowniczki poczty w zapadłej wsi na Wileńszczyźnie, do olsztyńskiego teatru, gdzie wielki Thomas Mann wygłosił odczyt, którego nigdy nie wygłosił. A także na podwórko mojego dzieciństwa przy ulicy Sienkiewicza w Olsztynku oraz do wnętrza wielu innych domów i ludzi”.

Każde z opowiadań ma swoje źródło w przeżyciach, fascynacjach, natrętnych myślach,  zasłyszanych historiach. Bohaterowie Włodzimierza Kowalewskiego są postaciami autentycznymi – istnieją, istnieli lub mogli istnieć naprawdę. Czas też jest prawdziwy, bo przecież „czasu opowieści” nie dotyczą przyziemne prawa przemijania. Opowiadania zamieszczone w tomie ukazały się w zbiorze „Światło i lęk”, w antologii „Autor przychodzi wieczorem”, a także w gdyńskim kwartalniku „Bliza”.

To właśnie sekrety życia duchowego człowieka tak naprawdę interesują Kowalewskiego, a jedną z najważniejszych tajemnic jest wszak zagadka śmierci. Autor Światła i lęku uprawia tak naprawdę prozę psychologiczną, świetnie osadzoną w realiach czasów, w których przyszło żyć poszczególnym postaciom literackim. Dodatkowy walor tych opowieści stanowi niesamowitość, klimat fantastyki, a miejscami atmosfera grozy. Jest to zapewne świadectwo niewiary autora w możliwość racjonalnego zinterpretowania rzeczywistości. Potrzeba tajemnicy, potrzeba intensywnego życia duchowego to niezbywalne składniki naszego bytowania, zdaje się twierdzić pisarz. - Jarosław Klejnocki

Włodzimierz Kowalewski nie jest reprezentantem żadnej generacji pisarskiej ani też twórcą pokoleniowym – przeciwnie: swojemu pisarstwu nadaje kształt przypowieściowy, stawiając przed nim większe wymagania niż dawanie świadectwa społecznych i politycznych konfliktów, albo wypełnianie zadań biograficznych. - Paweł Dudziak

 

źródło opisu: http://marginesy.com.pl/

źródło okładki: http://marginesy.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 145
Martu1987 | 2019-09-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 września 2019

Pan Kowalewski był nauczycielem w moim LO niestety nie nauczał mnie, ale mieliśmy ten lekki dreszcz w sobie, że możemy czytać jego powieści i mieć prawdziwego autora tak blisko siebie.
Pamiętam, że w tamtym czasie nie doceniam jego prozy.
Teraz, gdy sama jestem "piękna trzydziestoletnia" i biorę się za bary z życiem troskim, wspominam lata beztroski albo malotroski w rodzinnym Olsztynie czy Toruniu czasow studenckich. Jest niezwykła przyjemność, gdy zna się opisywane ulice i miejsca i razem z bohaterem opowiadań się je przemierza. Można się lekko uśmiechnąć podczas lektury, czasem wzruszyć i pomyśleć, że nie tylko ja zakrzykuje za Herbertem "Wszystko tu nie moje", gdy wracam do Olsztyna i odkrywam kolejne "moje miejsca", które przestały istnieć.

książek: 869
jolasia | 2016-06-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Odbijam się od tych opowiadań jak piłka tenisowa od ściany treningowej. W żadnym razie to nie są złe opowiadania! Przeciwnie, dobrze skrojone i napisane, dopracowane i z konceptem. Ale nic na to nie poradzę, jakoś spływają po mnie jak woda po kaczce. Wciąż się się jednak nie poddaję, ale tylko dlatego, że w podróż zabrałam tę jedną jedyną książkę jakby przeczuwając, że jedynie aksjomat konieczności zmusi mnie do skutecznego zmierzenia się z nią.

książek: 485
Marek | 2016-03-23
Przeczytana: 23 marca 2016

Ten autor to jednak jest firma porządna. Nie ma zbędnych zdań a także wątków które mają pozatykać dziury aby opowiadanie dokończyć. Jest za to duży szacunek do słowa a tym samym do czytelnika. Od początku, od pierwszej strony wielki kunszt i proszę zwrócić uwagę na szczegóły. Do tego także autor przywiązuje wagę. Bardzo lubię taką literaturę a dzisiaj muszę przyznać że to już rzadkość. Czytało mi się znakomicie...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd